29 episodes

Nadchodzi taki moment w życiu żółwia, że zaczyna mu być niewygodnie. Potem mija trochę czasu, a niewygoda nie znika. Żółw niby próbuje, niby się gdzieś wychyla, ale strefa komfortu jest większą pułapką niżby się zdawało. Tym bardziej, że daje iluzję bezpieczeństwa, stałości, oparcia. Żółw lubi święty spokój. Czas mija, niewygoda zaczyna coraz bardziej doskwierać i drażnić. Żółw staje się nerwowy i z tą nerwowością mu źle.
Jestem w sytuacji, kiedy to co robiłem dotychczas, nie działało. Tzn nie przybliżało mnie do miejsca w którym chcę być (pewnie także dlatego, że wciąż nie wiem, gdzie chcę być). Zwiększało się tylko poczucie „jest mi źle”. A skoro nie można oczekiwać innych rezultatów robiąc cały czas to samo (Einstein), potrzebuję pokombinować inaczej. Wpisy w tej kategorii są zapisem tego eksperymentu.
Staram się mówić krótko, raczej poniżej 10 minut. Staram się wrzucać nowe "odcinki" codziennie. To początek mojej przygody, sprawdzenie determinacji i regularności.
Więcej na niecodzienny.net

Niecodzienny.net na głos Wit Nirski

    • Personal Journals

Nadchodzi taki moment w życiu żółwia, że zaczyna mu być niewygodnie. Potem mija trochę czasu, a niewygoda nie znika. Żółw niby próbuje, niby się gdzieś wychyla, ale strefa komfortu jest większą pułapką niżby się zdawało. Tym bardziej, że daje iluzję bezpieczeństwa, stałości, oparcia. Żółw lubi święty spokój. Czas mija, niewygoda zaczyna coraz bardziej doskwierać i drażnić. Żółw staje się nerwowy i z tą nerwowością mu źle.
Jestem w sytuacji, kiedy to co robiłem dotychczas, nie działało. Tzn nie przybliżało mnie do miejsca w którym chcę być (pewnie także dlatego, że wciąż nie wiem, gdzie chcę być). Zwiększało się tylko poczucie „jest mi źle”. A skoro nie można oczekiwać innych rezultatów robiąc cały czas to samo (Einstein), potrzebuję pokombinować inaczej. Wpisy w tej kategorii są zapisem tego eksperymentu.
Staram się mówić krótko, raczej poniżej 10 minut. Staram się wrzucać nowe "odcinki" codziennie. To początek mojej przygody, sprawdzenie determinacji i regularności.
Więcej na niecodzienny.net

    Na Głos: TikTok i zawód przyszłości

    Na Głos: TikTok i zawód przyszłości

    Twórcy TikToka uznali, że lepiej od użytkownika dobiorą mu treść. Jakie to ma konsekwencje? I czy to sposób w jaki będziemy poznawali wiedzę o świecie?



    Trochę z racji potrzeb zawodowych, trochę z ciekawości własnej, staram się mieć oczy otwarte i wiedzieć jakie nowe serwisy / gadżety / usługi pojawiają się w użyciu. Żaden ze mnie early adopter, najczęściej wystarcza mi samo „aha, jest taki serwis” i nie ma we mnie imperatywu „musisz tam mieć konto”. Przy czym jesienią zeszłego roku zbyt często słyszałem „Wicie, TikTok jest naprawdę spoko” oraz, „Wicie, nie zrozumiesz”, żeby to zlekceważyć. Opór wewnętrzny miałem wielki, ale trzeba było spróbować. Żeby choć trochę być na bieżąco.



    Może tydzień to za mało, może nie znalazłem treści, która by mnie wciągnęła w ten serwis na poważnie. Może przeraziło mnie troche to, jakimi treściami mnie częstuje i nie miałem ochoty przekopywać się przez to poszukując wartych zachodu perełek. 



    Miałem wrażenie dość dużej wtórności. Zbyt wiele materiałów tworzonych w myśl zasady „to ja zatańczę to, co zatańczyły dziesiątki przede mną”, albo „to wykorzystam ten sam motyw, który już królował na YouTube (np. wrzucanie mentosów do coli)”. Nie znalazłem (nie szukałem) tam treści orginalnej, po którą chciałbym wracać, która byłaby istotą odpalania aplikacji. 



    Miałem odczucie… bardzo prostego zajmowania głowy. TikTok dostarcza mi treść idealną do podróży komunikacją miejską. Taką, którą można zabić trochę czasu stojąc w kolejce do kasy, albo zająć kilka minut przed spaniem. Treść niewymagająca wiele (jeżeli cokolwiek) od widza, której można chwilę poświęcić. Choć ta chwila – ze względu na to, co serwuje i jak to serwuje aplikacja, staje się zgodnie z zamysłem twórców coraz dłuższa. 



    Swoja drogą, można by to porównać do mechanizmów hazardowych. Mózg lubi wierzyć, ze już za chwilę już za momencik dostanie coś w formie nagrody, Najbardziej się uzależniamy od oczekiwania (nawet bardziej niż od wygranej – patrz „Siła Nawyku” – Charles Duhig). Obietnica tego, że już następny materiał będzie super, jest ważniejsza od tego, żeby był. Stara dobra zasada polityki – jak się dobrze obieca, to nie trzeba dotrzymywać;-)



    Jeśli zatem jesteś ciekaw / ciekawa jakie to przyniesie efekty – zostaw maila, zasubskrybuj podcast lub polub Niecodziennego na Facebooku i będziesz z moimi potyczkami na bieżąco;-)



    Kilka wpisów z podobnej tematyki:



    Czas, niedługo najcenniejsza walutaCzas to pieniądz – uważaj na kieszonkowcówCzas to pieniądz, nie rozmieniaj się na drobneZ Internetu, czyli za darmoFacebooku*, so long and thank you for the fish**Internet, tu przecież wszystko jest za darmoFacebook jest jak cukier. Ale nie z tego powodu, o którym myślisz

    • 21 min
    Na głos: Płacenie tylko gotówką? W 2020 roku?

    Na głos: Płacenie tylko gotówką? W 2020 roku?

    Ten wpis to małe podsumowania trzeciego z eksperymentów finansowych, jakie w ostatnim czasie postanowiłem na sobie przeprowadzić. Tym razem postanowiłem spróbować płacić tylko gotówką. Choć z drobnymi ustępstwami. Dałem sobie przyzwolenie na płacenie telefonem za parking i bilety komunikacji miejskiej, ew. bilety kolejowe i paliwo (czyli zrobiłem całkiem sporą lista wykluczeń…).



    Ograniczyłem ten eksperyment wyłącznie do siebie i swoich wydatków, więc wszelkie zakupy „rodzinne i domowe” były realizowane jak dawniej. Nie byłem też prawdziwym ortodoksem i uznałem, że rachunki będę płacił jednak przez Internet, a nie na poczcie. Wyjątkiem też były wspomniane zakupy komunikacyjne – bilety mpk i pkp… Mało co mnie tak zniechęca do działania jak stanie w kolejce dworcowej. Cała reszta – wyłącznie gotówką.



    Nie masz gotówki, nie kupujesz. Przecież to żaden problem, prawda?



    Żeby było zabawniej, na testowanie tego pomysłu wybrałem sobie grudzień. Brawo Wicie, doskonały wybór. Akurat ta zabawa, akurat w okresie świąteczno-prezentowym. Brawo.



    Inne wpisy związane z moim podejściem do finansów osobistych



    Gdybyś miał przeczytać tylko jedną książkę – recenzja Finansowego NinjaGdy wydawanie pieniędzy nie boliTygodniówka i dzień bez wydawania pieniędzyO spisywaniu wydatkówJak oszczędzić 1000 złotychJak dorosłem do pre-paida

    • 12 min
    Na Głos: Tygodniówka i dzień bez wydawania pieniędzy

    Na Głos: Tygodniówka i dzień bez wydawania pieniędzy

    To nagranie wpisu poświęconego dwóm eksperymentom jakie w ostatnich miesiącach na sobie przeprowadziłem – wypłacania sobie tygodniówki i spróbowania wygospodarowania dnia bez wydawanie pieniędzy. Nie wszystkie wnioski są oczywiste;-)Pieniądze, to dziwna rzecz. Niby szczęścia nie dają, a wielu szczęście z nimi utożsamia. Niezależnie od tego ile ich masz, chcesz mieć ich więcej. Niby są takie materialne, a jednak to co nosimy w kieszeni / portfelu to tylko reprezentacja pewnej wartości, która działa tylko dlatego, że w nią wierzymy. Mówiąc o wierze… Ufamy i czujemy wartość zapisaną w formie cyferek na wirtualnym koncie w wirtualnym banku, choć ich na oczy nie widzieliśmy, ale kiedy ktoś mówi o „kryptowalucie” mówimy – to się nie przyjmie, choć nasz poziom rozumienia tego „jak to działa” jest, wbrew pozorom, podobny (równie nijaki).



    Inne moje teksty związane z finansami osobistymi



    Gdybyś miał przeczytać tylko jedną książkę – recenzja Finansowego NinjaGdy wydawanie pieniędzy nie boliO spisywaniu wydatkówJak oszczędzić 1000 złotychJak dorosłem do pre-paida

    • 12 min
    Na głos: Czas na regulację Facebooka

    Na głos: Czas na regulację Facebooka

    Facebook nie odpowiada za to, jak wykorzystywana jest platforma, a wszystko wskazuje na to, że wykorzystując dostępne na platformie narzędzia wpływano na wyniki wyborów w USA i w Wielkiej Brytanii (a stawiam złotówki przeciw orzechom, że skoro udało się rozbujać, rozchwiać i podważyć demokratyczne procesy starych demokracji, podobne mechanizmy i działania są stosowane także u nas).



    To nie pierwszy raz w historii, kiedy jakiś wynalazek, w miarę jego poznawania, zaczyna pokazywać swoje nie tak korzystne oblicze. Przytoczony wcześniej tytoń, albo heroina, albo morfina. Azbest, węgiel, ropa. Pestycydy, nawozy, plastik. Czy naprawdę trudno nam sobie wyobrazić cukier i Social media w tym towarzystwie?

    • 17 min
    Na głos: Okno Johari

    Na głos: Okno Johari

    Okno Johari to proste narzędzie, które pozwala na szybkie zebranie i zaprezentowanie tego jak postrzegają Cię inni. Może być pomocny jeśli chcesz się przekonać, na ile jasne w odbiorze są Twoje mocne cechy, zrozumieć jak widzą Cię inni oraz wskazania obszaru do rozwoju.



    Dziś opowiadam o narzędziu i zachęcam Cię także do tego, abyś stworzyła / stworzył własne okno Johari na nirski.com/johari

    • 14 min
    Na głos: dlaczego biorę zimne prysznice

    Na głos: dlaczego biorę zimne prysznice

    Zimne prysznice są owiane iście magiczną aurą. Mają być odpowiedzią na depresję, zły sen, braki w potencji, zbyt wolne odchudzanie i wszystko inne czego nie leczy sproszkowany róg bawoli. Ludzie dowodzą, że to wszystko autentyczna, najprawdziwsza prawda. Kłopot w tym, że badań potwierdzających moc zimnych pryszniców jest niewiele, a te które są, to raczej nieśmiało przedstawiane hipotezy, którym brak potwierdzających je dowodów.
    Brak dowodów z kolei, jest dla mnie wyzwaniem. Tym bardziej że chcę, opowiadając Wam o swoich zimnych prysznicach, podeprzeć się czymś zdroworozsądkowym. Czymś co racjonalizowałoby ten szalony pomysł. Czymś innym niż ‚wydaje mi się”.

    • 8 min

Top Podcasts In Personal Journals

Listeners Also Subscribed To