Liczba odcinków: 15

Zapraszamy Was do wyjątkowego świata „historii mówionej”. Nasze archiwum to zbiór niezwykłych opowieści równie niezwykłych ludzi – bohaterów i świadków Powstania Warszawskiego. Posłuchajcie.

Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego 1944pl

    • Historia

Zapraszamy Was do wyjątkowego świata „historii mówionej”. Nasze archiwum to zbiór niezwykłych opowieści równie niezwykłych ludzi – bohaterów i świadków Powstania Warszawskiego. Posłuchajcie.

    Zofia Łazor „Zojda”: Jak wchodziło się do jakiegokolwiek pomieszczenia, to rzut oka i człowiek od razu wiedział, gdzie się ustawić, która ściana jest konstrukcyjna, mocna, silna

    Zofia Łazor „Zojda”: Jak wchodziło się do jakiegokolwiek pomieszczenia, to rzut oka i człowiek od razu wiedział, gdzie się ustawić, która ściana jest konstrukcyjna, mocna, silna

    Podczas Powstania Warszawskiego miała zaledwie 16 lat. Pełniąc służbę łączniczki i sanitariuszki sławnego Batalionu „Parasol” Zgrupowania „Radosław”, przeszła ze swoim oddziałem cały szlak bojowy: Wolę, Stare Miasto, kanałami do Śródmieścia, Czerniaków, Mokotów i z niego kanałami do centrum Warszawy. Pomimo dramatu powstańczych walk uważała, że były to najpiękniejsze chwile, jakie dane jej było przeżyć.

    „Jak wchodziło się do jakiegokolwiek pomieszczenia, to rzut oka i człowiek od razu wiedział, gdzie się ustawić, która ściana jest konstrukcyjna, mocna, silna. Do tej pory mi się zdarza, że patrzę w mieszkaniu, gdzie trzeba by stanąć”.

    Warszawa, 11 marca 2005 r.
    Rozmowę w ramach Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego prowadziła Magdalena Miązek

    • 37 min
    Witold Piasecki „Wiktor”: Jakiś podmuch ogromny wyniósł mnie z bramy i rzucił aż do środka ogródka na podwórku Kilińskiego

    Witold Piasecki „Wiktor”: Jakiś podmuch ogromny wyniósł mnie z bramy i rzucił aż do środka ogródka na podwórku Kilińskiego

    W Powstaniu był pirotechnikiem oraz kierownikiem zmiany w Wytwórni Granatów na Starym Mieście. Został również oddelegowany do sprawdzenia tankietki pozostawionej przez Niemców na barykadzie przy ul. Podwale. Nie zdążył... Ów tankietka okazała się ciężkim stawiaczem ładunków wybuchowych, który eksplodował w tłumie ludzi na ul. Kilińskiego, przechodząc do historii jako „czołg-pułapka”. Jakie były okoliczności tej tragedii? Posłuchajcie wspomnień pana Witolda...

    Warszawa, 3 grudnia 2005 r.
    Rozmowę w ramach Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego prowadził Juliusz Poronkiewicz

    • 29 min
    Anna Borkiewicz-Celińska „Iza”: W czasie wojny byłam żołnierzem. Uwielbiałam to, że byłam żołnierzem.

    Anna Borkiewicz-Celińska „Iza”: W czasie wojny byłam żołnierzem. Uwielbiałam to, że byłam żołnierzem.

    Córka słynnego legionisty płk. Adama Borkiewicza. W służbie wojskowej należała do kobiecego oddziału „Dysk“ (Dywersja i Sabotaż Kobiet), pełniła również funkcję osobistej łączniczki Andrzeja Romockiego „Morro“. Z upadającego Starego Miasta, ciężko ranna, przedzierała się wiele godzin kanałami do Śródmieścia, gdzie trafiła do szpitala i została wykluczona z dalszej walki. Po wojnie swoją działalność wojskową przypłaciła kilkuletnim więzieniem. Do końca życia uważała, że wybuch Powstania Warszawskiego był największym szczęściem w jej życiu.

    Warszawa, 19 stycznia 2009 r.
    Rozmowę w ramach Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego prowadziła Ewa Żółtańska

    • 31 min
    Henryk Chmielewski „Jupiter”: Otrzymałem pseudonim Jupiter, dlatego że kolega Janusz miał pseudonim Merkury i wpadł na pomysł, że wszyscy żołnierze w jego drużynie muszą mieć pseudonimy od gwiazd

    Henryk Chmielewski „Jupiter”: Otrzymałem pseudonim Jupiter, dlatego że kolega Janusz miał pseudonim Merkury i wpadł na pomysł, że wszyscy żołnierze w jego drużynie muszą mieć pseudonimy od gwiazd

    Do Powstania poszedł z jednym pistoletem i kilkoma granatami. Złapany 1 sierpnia, dzięki znajomości języka zdołał przekonać Niemców, że jego babka to Niemka o nazwisku Jung, a historię potwierdziło świadectwo szkolne i dobra ocena z języka niemieckiego.


    Otrzymałem pseudonim Jupiter, dlatego że kolega Janusz miał pseudonim Merkury i wpadł na pomysł, że wszyscy żołnierze w jego drużynie muszą mieć pseudonimy od gwiazd. Tak zostałem gwiazdką.


    Warszawa, 14 czerwca 2005 r.
    Rozmowę prowadziła Iwona Brandt

    • 39 min
    Iwonna Wiktoria Vaarly: Dziecko powinno mieć radosne dzieciństwo, powinno się cieszyć, bawić, a moje dzieciństwo cechował strach, bałam się

    Iwonna Wiktoria Vaarly: Dziecko powinno mieć radosne dzieciństwo, powinno się cieszyć, bawić, a moje dzieciństwo cechował strach, bałam się

    Jako kilkunastolatka przeżyła gehennę wypędzenia z walczącej, a następnie grabionej, burzonej i palonej przez okupanta Warszawy, trafiając do obozu przejściowego Dulag 121 w Pruszkowie.

    Dziecko powinno mieć radosne dzieciństwo, powinno się cieszyć, bawić, a moje dzieciństwo cechował strach, bałam się. Bałam się różnych warkotów. Dla mnie warkot motoru, samochodu to wiązało się... to było jakby warkot samolotu, że za chwilę zaczną rzucać bomby. Bał się człowiek. Bałam się wszystkiego.

    Warszawa, 2 lutego 2011 r.
    Rozmowę prowadził Mieczysław Rybicki

    • 30 min
    Stanisław Krupa „Nita”: Na brzegu leżało mnóstwo ciał. Byli to ludzie, którzy chcieli przypłynąć Wisłę [i zostali postrzeleni na brzegu]. Nie mieli siły dalej iść i powoli konali.

    Stanisław Krupa „Nita”: Na brzegu leżało mnóstwo ciał. Byli to ludzie, którzy chcieli przypłynąć Wisłę [i zostali postrzeleni na brzegu]. Nie mieli siły dalej iść i powoli konali.

    Walczył w Batalionie „Zośka” na Woli, Starym Mieście i Czerniakowie, ranny 22 września przepłynął wpław na drugi brzeg Wisły. Uczestnik akcji „Sonderwagen” i „Sienna”. Aresztowany i poddany ciężkiemu śledztwu w 1949 r., został bezpodstawnie skazany na 5 lat pozbawienia wolności – więziony w Warszawie (Mokotów) i Rawiczu, zwolniony w 1953 r.


    Poszliśmy ze sto metrów w górę rzeki cichutko, skradając się. To było straszne sto metrów. Minęło sześćdziesiąt [parę] lat, a [ja] mam ciągle w oczach ten marsz. Na brzegu leżało mnóstwo ciał. Byli to ludzie, którzy chcieli przypłynąć Wisłę [i zostali postrzeleni na brzegu]. Nie mieli siły dalej iść i powoli konali.


    Warszawa, 21 maja 2008 r.
    Rozmowę prowadziła Iwona Brandt

    • 34 min

Najpopularniejsze podcasty w kategorii Historia

Wojenne Historie
Miłosz Szymański
Historia Jakiej Nie Znacie
Powojnie
Dariusz Wasilewski
Radosław Schulz

Możesz również polubić