30 min

Cykl „Domy pisarzy”. Odcinek pierwszy – Aracataca czyli Macondo – o miejscu Gabriela Garcii Márqueza opowiada Marzena Mróz-Bajon‪.‬ Na Marginesach

    • Książki

Aracataca czy Macondo?

Pierwsze to miasto w Kolumbii. Tam w 1927 roku urodził się Gabriel Garcia Márquez. Drugie, to fikcyjna miejscowość Macondo z jego powieści „Sto lat samotności”.

25 czerwca 2006 odbyło się referendum w sprawie zmiany nazwy miasta Aracataca na Aracataca - Macondo, ale unieważniono je z powodu zbyt niskiej frekwencji. Mieszkańcy nie chcieli jak widać zająć się tą sprawą. Szkoda, bo mimo pięknie brzmiącej nazwy Aracataca - iluż miłośników twórczości Marqueza przybyłoby do Macondo liczniej niż dotychczas. Rozpoczynamy cykl rozmów o domach pisarzy zainspirowany książką Marzeny Mróz-Bajon pod takim właśnie tytułem. Nie zawsze będą to domy, które istnieją, nie zawsze będą to wszystkie domy wybranego pisarza. Czasami będą to domy, czasami miejsca, czasami wspomnienie domu, a czasami to dom właśnie stanie się inspiracją do opowieści. Zawsze jednak będą to miejsca, które autorka odwiedziła, zwiedziła, zobaczyła i opisała. Są tak różne, jak twórczość opisywanych poetów, pisarzy, a czasami po prostu artystów. Czasami nie znajdziemy tych miejsc w przewodnikach, a czasami są tak typowe, że znamy je wszyscy. Czasami sądzimy, że wiemy o nich już wiele, często to jednak mit, bo pokazane z innej strony są dla nas zaskakujące. Czasami spotykamy pisarza, a do domu docieramy dopiero po jego śmierci, czasami nie ma już domu, pozostaje konfrontacja z pamiętnikiem, listem, wspomnieniem. Pierwsza podróż prowadzi do miejsc Gabriela Garcii Márqueza. Zatem pójdźmy jego śladami.

Aracataca czy Macondo?

Pierwsze to miasto w Kolumbii. Tam w 1927 roku urodził się Gabriel Garcia Márquez. Drugie, to fikcyjna miejscowość Macondo z jego powieści „Sto lat samotności”.

25 czerwca 2006 odbyło się referendum w sprawie zmiany nazwy miasta Aracataca na Aracataca - Macondo, ale unieważniono je z powodu zbyt niskiej frekwencji. Mieszkańcy nie chcieli jak widać zająć się tą sprawą. Szkoda, bo mimo pięknie brzmiącej nazwy Aracataca - iluż miłośników twórczości Marqueza przybyłoby do Macondo liczniej niż dotychczas. Rozpoczynamy cykl rozmów o domach pisarzy zainspirowany książką Marzeny Mróz-Bajon pod takim właśnie tytułem. Nie zawsze będą to domy, które istnieją, nie zawsze będą to wszystkie domy wybranego pisarza. Czasami będą to domy, czasami miejsca, czasami wspomnienie domu, a czasami to dom właśnie stanie się inspiracją do opowieści. Zawsze jednak będą to miejsca, które autorka odwiedziła, zwiedziła, zobaczyła i opisała. Są tak różne, jak twórczość opisywanych poetów, pisarzy, a czasami po prostu artystów. Czasami nie znajdziemy tych miejsc w przewodnikach, a czasami są tak typowe, że znamy je wszyscy. Czasami sądzimy, że wiemy o nich już wiele, często to jednak mit, bo pokazane z innej strony są dla nas zaskakujące. Czasami spotykamy pisarza, a do domu docieramy dopiero po jego śmierci, czasami nie ma już domu, pozostaje konfrontacja z pamiętnikiem, listem, wspomnieniem. Pierwsza podróż prowadzi do miejsc Gabriela Garcii Márqueza. Zatem pójdźmy jego śladami.

30 min