Liczba odcinków: 68

Leszek Prawie.PRO
O tym jak sport, kolarstwo, triathlon odmienił i odmienia mnie oraz moje życie. Opowiadam o zmianach fizycznych i mentalnych jakie przeszedłem i przechodzę. Każdego dnia. Chcę dzielić się swoją największą pasją i pomagać także tym, którzy są na początku swojej drogi do przemiany.

Chcesz mnie wesprzeć? Sklep Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

O mnie: https://prawie.pro/leszek-sledzinski/

Leszek Prawie.PRO Leszek Śledziński

    • Zdrowie i fitness
    • 4,8 • Ocen: 29

Leszek Prawie.PRO
O tym jak sport, kolarstwo, triathlon odmienił i odmienia mnie oraz moje życie. Opowiadam o zmianach fizycznych i mentalnych jakie przeszedłem i przechodzę. Każdego dnia. Chcę dzielić się swoją największą pasją i pomagać także tym, którzy są na początku swojej drogi do przemiany.

Chcesz mnie wesprzeć? Sklep Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

O mnie: https://prawie.pro/leszek-sledzinski/

    Premiera mojej książki i zaproszenie na spotkanie w Krakowie (68)

    Premiera mojej książki i zaproszenie na spotkanie w Krakowie (68)

    Spotkanie autorskie w Krakowie: https://www.facebook.com/events/511455043882909

    Preorder książki: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    Chcesz mnie wesprzeć? 🛍 Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO

     

    https://www.youtube.com/watch?v=JeYOXpvIBn4&

    • 13 min
    Nie trenuję, bo się źle czuję. Źle się czuję, bo nie trenuję (67)

    Nie trenuję, bo się źle czuję. Źle się czuję, bo nie trenuję (67)

    Chcesz mnie wesprzeć?
    Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO

    Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
    Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
    Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    • 13 min
    Aerodynamika w kolarstwie szosowym. Co ma największe znaczenie? (66)

    Aerodynamika w kolarstwie szosowym. Co ma największe znaczenie? (66)

    Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO

    Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
    Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/
    Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    • 19 min
    Kiedy wystartować w pierwszych zawodach? Niesamowite wsparcie na Silesiaman Katowice Triathlon

    Kiedy wystartować w pierwszych zawodach? Niesamowite wsparcie na Silesiaman Katowice Triathlon

    Chcesz mnie wesprzeć? 

    Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
    Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
    Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/

    Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    Jeśli to wideo było dla Ciebie przydatne i chcesz wesprzeć moją działalność, to zapraszam do mojego sklepu:  https://www.prawie.pro  na mój Instagram:  https://www.instagram.com/prawie_pro/ lub Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/  a także do zakupu mojej książki: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    Cześć.

    Tutaj Leszek.

    Jestem w Rytrze. Jestem w górach i to właśnie stąd, na swoim wirtualnym, przenośnym studiu montażowym, mam okazję Wam opowiedzieć najwspanialszą historię najwspanialszego startu, na którym poznałem absolutnie niesamowitych ludzi, którzy, po raz kolejny, udowadniają mi, jak i również Wam, że zawsze warto próbować. I że nie ma żadnych ograniczeń.

    Tak strasznie dużo osób mnie pyta, kiedy mogą wziąć udział w swoich pierwszych zawodach? A ja zawsze odpowiadam: dziś. Nie ma limitu wagi, nie ma limitu doświadczenia.

    Jednocześnie ta relacja, moim zdaniem jest nieco inna, z tego względu, że mam okazją Wam po raz pierwszy pokazać, dużo, dużo więcej niż normalnie; więcej kulisów z mniejszą ilością mojego komentarza, który w wielu miejscach jest absolutnie zbędny. Te emocje, które udało się uchwycić w Katowicach na triathlonie, są jednymi z najwspanialszych, jakie znajdują się aktualnie w moim archiwum. Z ogromną radością się dzielę nimi z Wami.
    Jeśli tutaj mi odejdzie stres, ze względu na to, że jest płytko, i że zbiornik jest mały, to jestem w stanie zrobić bardzo dobry czas.

    Jeżeli ktoś pyta o wychodzenie ze strefy komfortu, to nie woda, nie rower w deszczu, nie bieg w upale tylko wizyta w toytoyu na 10 min. przed zawodami.

    "Rybnik, Wodzisław, Ty tam często jeździsz przy tym Raciborzu, te rundy, tam są super trasy do jeżdżenia, nie?". Dlatego tam jeżdżę. "Dzięki". Miło było poznać Was.

    Ostatnio jak startowałem w Chełmży, to przez to, że właśnie chciałem się w ostatniej chwili wycofać, bo naprawdę miałem tragiczny dzień, pod względem psychicznym byłem dętką. Nie miałem na to też do końca wpływu. Dużo osób, zresztą słusznie, mówi, że się użalam nad sobą – nie mam na to wpływu – po prostu tak mam. Dzisiaj jest zupełnie, zupełnie inaczej, bo to też jest bardzo płytki zbiornik, w związku z tym, też obieram zupełnie inną strategię. Ostatnio wszedłem do wody jako ostatni, dlatego, ponieważ poszedłem do organizatora, żeby mu powiedzieć, żeby mnie nie liczyli. Chodziło tak naprawdę o to, żeby im się ilość osób zgadzała, które wyjdą z wody. Dzisiaj zrobię dokładnie odwrotnie, czyli ustawię się zaraz na samym przodzie – to oznacza, że będę płynąć z ludźmi, którzy płyną bardzo sprawnie, nie płyną, na przykład „żabką”; każdy ma prawo płynąć stylem, jakim chce, ale w momencie, kiedy ja płynę „kraulem” obok kogoś, kto płynie „żabką” to jest to bardzo mało komfortowe.

    Trwa właśnie odprawa techniczna. Ona jest zazwyczaj chwilę przed startem albo dzień przed startem, czasami jest publikowana na Facebooku. Jeżeli ktoś jest debiutantem na danej trasie, albo w ogóle debiutantem w triathlonie, to warto jest jej wysłuchać, bo jest dużo takich detali, które jeżeli poznamy teraz, zwolnią naszą głowę w trakcie startu, kiedy jesteśmy w największej panice. Dlatego ja idę, ponieważ nigdy tutaj nie startowałem i nie znam tych detali.
    Może ciężko Wam w to uwierzyć, ale wyszedłem z wody po przepłynięciu 450 metrów po 8 min. a po drodze nie było ani chwili zastanowienia, ani śladu tego lęku, z którym do tej pory walczyłem. Stąd zapamiętam te zawody do końca mojego

    • 8 min
    5 błędów popełnianych przez początkujących kolarzy w górach (64)

    5 błędów popełnianych przez początkujących kolarzy w górach (64)

    Chcesz mnie wesprzeć? 

    Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO
    Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/
    Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/

    Moja książka: https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    Cześć.

    Tutaj Leszek.

    Swoją przygodę z kolarstwem dzielę na dwa etapy; do i od momentu, kiedy pierwszy raz pojechałem na górski obóz szosowy. Jak dziś pamiętam swoje pierwsze zderzenie z 10% podjazdu, który to ciągnął się przez niekończące się kilometry… 2 km. Nigdy nie przypuszczałem, że na 2 tysiącach metrów można tak bardzo zmienić swoje pojmowanie jazdy na rowerze. Nie rozumiałem tak naprawdę, czym jest jazda górska; że tutaj nie liczy się dystans a liczą się, tak naprawdę, metry, które mamy do pokonania w pionie, i że to jest zupełnie inne dyscyplina sportu, w porównaniu, chociażby, ze zwiedzaniem Mazowsza albo Wielkopolski, co daje niesamowicie dużo satysfakcji. I to jest taki koncentrat kolarstwa szosowego.

    Wiecie, co jest najważniejsze podczas debiutu w górach? Kilka lat zajęło mi dojście do tego wniosku – LUDZIE; to, kto jest obok nas. Czy będzie nas wspierać? Najgorsze jest wywieranie presji, którą próbuje się nam, między wierszami, sprzedać wytykając, na przykład, brak doświadczenia albo za dużo masy, albo za słaby sprzęt. Słowa, gesty, są w stanie podciąć skrzydła nawet najbardziej zmotywowanemu zawodnikowi, tak samo, jak jednym zdaniem można sprawić, że studziesięciokilogramowy kolarz da radę podjechać podjazd pod Wielki Lipnik, pomimo totalnego zwątpienia na 8% gdzieś w połowie. Aż nie chce się dowierzać, że kilka słów może sprawić, że ktoś, kto zszedł już z roweru, ponownie na niego wsiądzie i wie, że da radę – głowa to jest 80% sukcesu.

    Pozostałe 20% to strategia, mądre jedzenie, picie, spokój i przygotowanie fizyczne oraz Twoja waga. Szukasz sposobu na wywłaszczenie sobie wszystkich wzniesień? No to zrzuć kilka kilogramów, zejdź z 90 na chociażby 80 kg, i wtedy macie wrażenie, że z tych 8% robi się 5%. Mi to najbardziej pomogło. Nagle okazało się, że o wiele mniej się męczę, jakby ktoś mi odciął od roweru wózek z 5 zgrzewkami wody. Tak naprawdę, to działa właśnie w taki bardzo prosty sposób, niemalże wykładniczy. W końcu nasza wydolność w górach jest ściśle zależna od ilości tlenu, jaki przyjmujemy na każdy gram masy własnej wciąganej na szczyt. To jest naprawdę strasznie proste.

    Wspomniałem o górskiej strategii. Miałem na myśli głównie błąd, który polega na zbyt mocnym starcie. Jako początkujący, za wszelką cenę, próbowałem dotrzymać koła innym. Nie. Tu nie trzeba tego robić. Można jechać samemu swoim równym tempem patrząc na nasze tętno. Mocny zryw może spowodować, że w połowie wybije nam korki. Lepiej być 5 albo 10 minut za naszą ekipą, niż zatrzymać się w połowie odwodnionym, ze skurczami albo walcząc o każdy oddech. Warto jest stopniować poziom wysiłku, zwłaszcza na długich i monotonnych podjazdach. To może być czasem 10 kilometrowy odcinek, na którym jest średnio 7 czy 10% wzniosu. Nie znając swoich możliwości, nie da się tego zrobić na czas, powiedziałbym, że nawet to jest niewykonalne, albo niesamowicie ryzykowne, zwłaszcza, jeśli po drodze spotkamy się zębami mającymi nachylenie na poziomie 13%. Tutaj, przez ograniczenia, choćby napędu, czyli ilość zębów na kasecie albo na małym blacie, będziemy musieli użyć wszystkiego co mamy, tylko po to, żeby nie spaść z roweru. Czasami w górach trzeba umieć jechać 4 km/h z kadencją 20, ale jechać – to jest strasznie ważne.

    Z myślą o takich szarpnięciach warto też trenować pedałowanie na stojąco. Ja tego też nie umiałem, tymczasem wiele miejsc w Polsce i Europie będzie wymagać od nas pracy w tej pozycji przez, na przykład, 5 mim. bez przerwy. Można się d

    • 8 min
    Zaskakujący, lecz prawdziwy, ukryty sens kolarstwa, sportu (63)

    Zaskakujący, lecz prawdziwy, ukryty sens kolarstwa, sportu (63)

    Chcesz mnie wesprzeć?  Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO

    Preorder "książki": https://www.empik.com/prawie-pro-wygraj-siebie-lech-sledzinski,p1320924407,ksiazka-p

    Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/

    Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/

    Cześć.

    Tutaj Leszek.

    Wędkarze w okolicy. Jestem w Rybniku nad Jeziorem Rybnickim – doskonałym miejscem do trenowania open water. Jest to również fajne miejsce do trenowania na TT. To są trzecie moje wakacje w życiu, ale w wakacje nie porzucam robienia wideo – jest ono zawsze troszeczkę inne, ale tylko i wyłącznie ze względów technicznych. To też nie znaczy, że się wyłączam z pracy, bo moja praca nie jest moją pracą tylko pasją i życzę każdemu, żeby znaleźć coś takiego w życiu. To, że mogę jeździć na wakacje, i że mogę, na przykład, tydzień spędzić na Śląsku, to jest zasługa wyjątkowego człowieka, który pakuje paczki z ciuchami za mnie i robi to tak, że mało kto się nawet orientuje, że to nie ja.

    Mówiąc o tym, że dużo się dzieje w tym czasie, miałem na myśli zbliżającą się premierę mojej książki, o czym, tak na dobrą sprawę sam nie wiedziałem, bo wydawnictwo, które ją wydaje, działa szybciej ode mnie. Mówię Wam serio. Jestem niesamowicie zaskoczony, że ja dałem tylko tekst i trochę zdjęć, a oni ogarniają wszystko na pstryknięcie palca; dostaję przykładowo w piątek link, że ruszył preorder w Empiku. Myślę sobie: „jak? to już?”. Zdziwiłem się, bo ja to naprawdę trzymałem w tajemnicy, i o tym, że piszę książkę, wiedziała tylko garstka osób. Inni być może się domyślali, że ten opublikowany półtoragodzinny film jest jakimś wstępem do książki. Tak. To był wstęp – niestety – tego jest dużo więcej; sam się zdziwiłem, że wyszło tego 300 stron. A o czym? Między innymi o tym, o czym chciałem Wam dzisiaj powiedzieć.

    Kolarstwo czy też bieganie albo pływanie nie ma kompletnie żadnego znaczenia i większość z nas robi to zupełnie dla czegoś innego, niż te wszystkie cyfry, jak by się mogło wydawać na samym początku. Ja chyba, na swoich początkowych etapach, na wszystko patrzyłem tak niesamowicie płasko, bez oglądania się na to drugie dno; facet, dziewczyna na rowerze albo w butach biegowych – to jest wierzchołek góry lodowej, i za większością sportowców – amatorów stoją niesamowite i fantastyczne historie. W tej książce właśnie, trochę też opisywałem historie różnych ludzi, którzy mi niesamowicie imponowali, albo takich, którzy byli skłonni doprowadzić mnie do łez podczas trzyminutowej rozmowy. Właśnie każda taka historia w zupełności zmienia sposób patrzenia na życie i na sport oraz zmienia motywację i determinację do jego uprawiania. Tutaj wcale nie chodzi o to, żeby udowodnić coś tylko sobie albo żeby rywalizować z innymi. Ja na początku myślałem, że właśnie o to chodzi; rywalizacja też jest, oczywiście, potrzebna, ale dużo ważniejsze rzeczy dzieją się gdzieś pod taflą wody, i że najważniejsze jest to, czego kompletnie nie widać. Przez to miałem okazję zrozumieć, co zajęło mi kilka lat, że tak naprawdę, gdzieś najgłębiej w sercu, robimy to wszystko w celu poszukiwania i znalezienia akceptacji – najpierw akceptując samego siebie a następnie, gdzieś podświadomie, walcząc o to, żeby inni, w jakiś sposób, nas podziwiali. To słowo strasznie słabo brzmi, ale ten podziw równa się akceptacja; przynależność do jakiejś grupy, imponowanie albo wzbudzanie podziwu wśród rodziców; chcielibyśmy, żeby byli z nas dumni. Tak samo dziewczyna, żona, dzieci. To właśnie najbardziej widać na zawodach. Wszelkie zawody triathlonowe albo jakieś wyścigi kolarskie to często jest taka „rewia” emocji, mająca na celu poprawienie tej pewności siebie.

    Nie zawsze się to jednak udaje. Nie udaje się to do tego momentu, dopóki my nie

    • 15 min

Recenzje użytkowników

4,8 z 5
Ocen: 29

Ocen: 29

Dzidzia1984 ,

Super

Leszku, częściej i dłuższe odcinki. Masz potencjał i na podcastera

gagahahahdhjdfh ,

Podcasty Leszek prawie pro

Super odpowiada jest o bardzo ciekawych rzeczach. Fajnie się tego słucha np. jak chodzę po parku albo biegam albo Zasypiam. Widać że Leszek bardzo się stara. Naprawdę super dla Leszka szacun

Rozal74 ,

Fajnie się słucha

Do zobaczenia na Zawadach. :)

Najpopularniejsze podcasty w kategorii Zdrowie i fitness

by Joanna Gutral
Scicomm Media
Karolina Sobanska
Justyna Szyc-Nagłowska
Piotr Białasiewicz
Justyna Szyc-Nagłowska

Możesz również polubić

Tomasz Rożek
Piotr Peszko
Karol Paciorek
Mirosław Brejwo
Dariusz Rosiak
Ośrodek Studiów Wschodnich