Podcast Szymona Negacza – brzmi jak zbiór notatek ze szkoleń z lat dziewięćdziesiątych, odgrzewany po raz setny. Kiedy słyszę jego przełomowe rady o tym, żeby zadać klientowi pytanie, zanim się mu coś sprzeda, zastanawiam się, w którym momencie utknął w przeszłości. W odcinku o strategii sprzedażowej zamiast konkretów dostajemy banały, jak z podręcznika dla tych, którzy dopiero zaczynają odkrywać, że sprzedaż nie polega na recytowaniu ulotki. Brakuje tu… nowoczesności.
A to wszystko w oprawie mentorsko-kaznodziejskiego tonu, jakby mówił do studentów pierwszego roku na zajęciach wprowadzających. Negacz unika tematów, które mogłyby wnieść coś świeżego, nie mówi o wyzwaniach, przed jakimi stoją firmy w dynamicznie zmieniającym się środowisku sprzedaży. Zamiast tego dostajemy opakowane w coachingowe gadanie slogany, które nijak mają się do prawdziwego świata sprzedaży. Słuchając tego, mam wrażenie, że Szymon jest ekspertem od podstaw-podstaw, ale na pewno nie mistrzem sprzedaży marketingu. Jak jesteś w branży tydzień to polecam, ale nic odkrywczego tu nie znajdziesz.