Wiedza Nieoczywista

Bartłomiej Biga

podcast, który udowadnia, że ekonomia może zaskakiwać, bawić i zachwycać – jeśli tylko patrzy się na nią z właściwej strony.

  1. Aug 5

    WN 100 Ekonomia nie musi być nudna. Podsumowanie 100 odcinków!

    Lipiec 2019, pierwszy odcinek i jedno zdanie: to, co oczywiste, jest zwykle nudne. Siedem lat później mam za sobą 100 odcinków, dziesiątki omówionych książek, kilkunastu gości, pandemię, wojnę za wschodnią granicą, najwyższą od dekad inflację i kilka rewolucji technologicznych. W tym jubileuszowym odcinku robię coś, czego nigdy wcześniej nie robiłem: przechodzę przez wszystkie 99 poprzednich odcinków i sprawdzam, czy układają się w spójną całość. Okazuje się, że tak. W odcinku m.in.: — co motywuje ludzi lepiej niż pieniądze i dlaczego zapłata potrafi zepsuć szlachetną motywację — licytacja czy kolejka: komu powinny przypadać dobra rzadkie — Kahneman, system pierwszy i drugi, efekt posiadania, zakotwiczenie, efekt wabika — dlaczego monopson jest groźniejszy niż monopol, choć wciąż debatujemy o monopolach — kruchość i antykruchość jako jedno z najważniejszych narzędzi myślowych — własność intelektualna: cytat czy plagiat, patentowanie koloru, „tragedia niematerialnej obfitości” — dlaczego uważam, że ekonomia jest źle wykładana, skoro aktywa niematerialne to ok. 90% wartości największych amerykańskich firm — wiarygodność i praworządność jako realny koszt dla konsumentów i przedsiębiorców — kto naprawdę zyskuje na podnoszeniu płacy minimalnej — dlaczego rekordowa podaż mieszkań nie obniża cen — dwa najtrudniejsze słowa w zawodzie eksperta: „nie wiem”   30 najważniejszych motywów z dotychczasowych 99 odcinków 1. Pieniądze motywują znakomicie, ale istnieją motywacje silniejsze – a wprowadzenie pieniędzy do relacji potrafi te piękniejsze motywacje bezpowrotnie zabić (odc. 1). 2. Nie każde rzadkie dobro powinno trafiać do tego, kto zapłaci najwięcej – mechanizm rynkowy to jedno z narzędzi alokacji, a nie dogmat (odc. 2). 3. Mózg nie służy do myślenia, lecz do przeżycia: dominuje szybki, automatyczny System 1, bo wysiłek poznawczy to koszt – i z tego wynika większość naszych błędów decyzyjnych (odc. 4, 34, 74). 4. Wyżej cenimy to, co już posiadamy, tylko dlatego, że jest nasze – efekt posiadania systematycznie zniekształca nasze wyceny (odc. 7). 5. Kupujemy nie tylko produkt, ale i emocję transakcji: o decyzji często przesądza różnica między ceną zapłaconą a ceną referencyjną, czyli poczucie okazji albo zdzierstwa (odc. 8). 6. Uczciwość i współpraca opłacają się tu i teraz, a nie tylko w mglistym długim okresie – bezwzględna maksymalizacja zysku bywa nieopłacalna nawet czysto biznesowo (odc. 9, 50). 7. Rynki finansowe to wielopoziomowy konkurs piękności: nie zgadujemy wartości spółek, tylko cudze oczekiwania co do cudzych oczekiwań (odc. 10). 8. W gospodarce cyfrowej nie zawsze warto patentować i zamykać – otwarte strategie zarządzania własnością intelektualną bywają bardziej dochodowe (odc. 11, 27, 47). 9. Technologia bywa silniejsza niż prawo: algorytmy platform egzekwują własne reguły skuteczniej niż ustawy, blokując nawet to, co legalne (odc. 12, 42). 10. Przekonanie, że jedynym celem firmy jest wartość dla akcjonariuszy, to błędna teoria firmy – szkodzi społeczeństwu, a ostatecznie mści się na samych akcjonariuszach (odc. 14, 79). 11. Nasze wybory są projektowane: wabiki, domyślne ustawienia i architektura oferty przesuwają decyzje konsumentów bez ich wiedzy – a czasem w naszym dobrze pojętym interesie jest wręcz nie mieć wyboru (odc. 17, 21). 12. Pierwsza podana liczba – choćby absurdalna – zakotwicza negocjacje, wyceny, a nawet wyroki sądowe (odc. 22). 13. Prawa ekonomii działają wszędzie, nawet w narkobiznesie – ale często nie tak, jak podpowiada intuicja: niszczenie podaży nie podnosi ceny, bo o rynku decyduje władza kupca (odc. 28–29). 14. Monopson – władza jedynego kupca lub pośrednika – jest we współczesnej gospodarce platform groźniejszy niż klasyczny monopol, a debatujemy o nim nieporównanie rzadziej (odc. 41). 15. Duża część zachowań wrzucanych do worka „piractwo” jest w pełni legalna – dozwolony użytek daje użytkownikom znacznie więcej, niż powszechnie się sądzi (odc. 31, 42). 16. Przeciwieństwem kruchości nie jest odporność, lecz antykruchość – zdolność do stawania się lepszym dzięki wstrząsom; i to o nią, a nie o samą odporność, warto zabiegać w gospodarce (odc. 32–33). 17. Trafność prognoz ekonomicznych jest przerażająco niska, bo sygnał tonie w szumie – dlatego „nie wiem” to pełnoprawna, często najuczciwsza odpowiedź eksperta (odc. 36, 40, 75). 18. Wartości niematerialne stanowią zdecydowaną większość wartości największych firm świata, a ekonomia, księgowość i prawo wciąż traktują je po macoszemu (odc. 43). 19. Żyjemy w tragedii niematerialnej obfitości: bezprecedensowy nadmiar własności intelektualnej nie rozwiązuje starych problemów, lecz tworzy nowe – a gdy zbyt wielu właścicieli może powiedzieć „nie”, obfitość praw zaczyna dusić rozwój (odc. 47, 58, 88). 20. Wysokie ceny mieszkań to skutek wadliwego systemu, a nie charakteru młodych ludzi – rynek mieszkaniowy przestał zresztą być rynkiem w podręcznikowym znaczeniu (odc. 49, 72, 94). 21. Ekonomia wartości nie jest masłem maślanym: poważne potraktowanie wartości pozaekonomicznych ułatwia budowanie trwałego i dochodowego biznesu (odc. 50). 22. Metafory i przekonania mają w ekonomii realną moc sprawczą – jeśli dostatecznie wielu ludzi uwierzy w inflację, ona nadejdzie nawet bez makroekonomicznych powodów (odc. 51). 23. Intuicje pojawiają się pierwsze, rozumowanie później – kto chce zmieniać czyjeś zdanie, musi najpierw przemówić do „słonia”, a nie do „jeźdźca” (odc. 52). 24. Tworzenie wartości to nie to samo, co jej przechwytywanie – sektor finansowy i farmaceutyczny to mistrzowie przechwytywania, innowatorzy są przecenieni, a rola państwa w innowacjach niedoceniona (odc. 53–55). 25. Dostęp wypiera własność – subskrypcje, wynajem i serwicyzacja zmieniają fundament gospodarki; nie jest jednak pewne, czy ten nowy balans jest optymalny dla konsumentów, a nie tylko dla firm (odc. 56, 84, 87, 89). 26. Państwo często nie powinno dawać na własność, lecz zapewniać dostęp – i takie rozwiązania społeczeństwo potrafi preferować (odc. 57). 27. Wiarygodność i praworządność to twarde kategorie ekonomiczne: państwu o niskiej wiarygodności wszystko przychodzi drożej, a koszty ponoszą konsumenci i przedsiębiorcy – bo łatwiej pływa się w basenie z wodą niż z kisielem (odc. 59–60, 67–68). 28. PKB jest niedoskonałym miernikiem, ale recepty postwzrostu są nierealne lub wręcz groźne – krytyka miernika nie uzasadnia demontażu wzrostu; liczy się natomiast to, jak wzrost jest dzielony, bo sukces niedzielony przestaje być sukcesem (odc. 61–62, 76–77). 29. Ekonomia jest bliżej sztuki niż fizyki – ekonomista-optymalizator wyciąłby pauzy z koncertów Beethovena; dlatego intelektualna rzetelność wymaga polemizowania z realnymi poglądami, a nie z ich karykaturami (odc. 35, 65–66, 75). 30. „Oczywiste” rozwiązania regularnie zawodzą w konfrontacji z ekonomią behawioralną: płaca minimalna nie pomaga najsłabiej zarabiającym tak, jak się sądzi, a jawność wynagrodzeń może nierówności utrwalić – nieoczywistość to metoda: sprawdzaj zwłaszcza to, co „wszyscy wiedzą” (odc. 78, 95). Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. https://youtu.be/0scDAQFu97Q Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.   Artykuł WN 100 Ekonomia nie musi być nudna. Podsumowanie 100 odcinków! pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

  2. Jul 29

    WN 099 Czy nauce można jeszcze ufać?

    Czy jest tak źle, że nauka straciła sens, badaczom nie warto już wierzyć, a finansowanie nauki to wyrzucanie pieniędzy w błoto? Moja odpowiedź brzmi: nie. Ale ostrożność jest jak najbardziej na miejscu — i dokładnie o tym opowiada książka Tomasza Rożka „Władza, pieniądze, nauka”. W tym odcinku omawiam trzy grupy historii, które autor zebrał w książce: Chciwość — afera spalinowa Volkswagena, gdzie oprogramowanie rozpoznawało warunki testu i podawało „właściwe” wyniki. To nie był wybryk pojedynczego inżyniera, tylko przemyślana strategia dużej firmy. Dalej: dziesięciolecia zamawianych przez koncerny tytoniowe badań, których celem nie było dowiedzenie czegokolwiek, lecz zasianie wątpliwości. I kryzys opioidowy w USA, gdzie lekarze byli wprowadzani w błąd co do ryzyka uzależnienia. Ideologia i władza — przykłady z ZSRR, gdzie ideologicznie nośny pomysł był ważniejszy od faktów, a naukowcy milczeli, bo cena sprzeciwu bywała rujnująca. Efektem były nie tylko zmarnowane pieniądze, ale i katastrofy ekologiczne. Pycha i błąd — sami badacze też ulegają pokusom: presji publikacyjnej, przekonaniu o własnej racji, wybujałemu ego. Nawet tak znane badania jak eksperyment więzienny Zimbardo okazały się znacznie mniej solidne, niż przez lata sądzono. Mówię też o czymś, co budzi mój sprzeciw: o traktowaniu „konsensusu naukowego” jako punktu, w którym dyskusja się kończy. Konsensus opisuje stan wiedzy na dziś — a nie zakaz dalszego badania. Nauka rozwija się właśnie przez podważanie wcześniejszych ustaleń. Wniosek? Metoda naukowa nie daje stuprocentowej gwarancji nieomylności. Ale zmniejsza ryzyko błędów i ogranicza ich skutki. Dlatego zamiast odrzucać naukę, warto od niej wymagać rzetelności. Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. https://youtu.be/0scDAQFu97Q Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.   Artykuł WN 099 Czy nauce można jeszcze ufać? pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

  3. Jul 22

    WN 098 Katastrofy demograficznej nie ma. Prawdziwy problem jest gdzie indziej

    W polskiej debacie o demografii zaszła szkodliwa zmiana: poważne wyzwanie polityki publicznej zamieniliśmy w opowieść o klęsce żywiołowej. A to dwie zupełnie różne kategorie zjawisk — i pociągają za sobą zupełnie różne reakcje. Listopadowa symulacja GUS (2025) pokazała, że przy utrzymaniu dzietności z 2024 roku (1,1) w 2060 roku będzie nas 28,4 mln. Nie kwestionuję tych liczb — są solidne. Kwestionuję słowo, którym je opisujemy. „Tsunami”, „zapaść”, „załamanie” opisują zdarzenia nagłe i nieprzewidywalne, wobec których jesteśmy bezradni. Zmiana demograficzna jest dokładnie odwrotna: powolna, przewidziana z trzydziestoletnim wyprzedzeniem i podatna na działanie polityk publicznych. W tym odcinku: — dlaczego język katastrofy prowadzi nie do rozwiązań, ale do bierności i fatalizmu — czego uczą nas skutki czarnej śmierci i XIX-wiecznych epidemii we Francji: niedobór pracy jako bodziec do innowacji — badania Darona Acemoglu: starzenie się populacji a automatyzacja przemysłu i brak ujemnej zależności między starzeniem się a tempem wzrostu PKB — gęstość robotyzacji w Polsce (81 robotów na 10 tys. pracowników wobec 177 średniej światowej) i przestrzeń do nadrobienia — mniej dzieci to więcej zasobów na jedno dziecko — wyższe inwestycje w kapitał ludzki — uczciwy kontrargument: w gospodarce wiedzy pomysły są dobrem nierywalizacyjnym, a produkują je ludzie — i rzecz najważniejsza: wymiar przestrzenny. W 61 z 66 miast na prawach powiatu liczba mieszkańców spadła w ciągu roku. Prognozy IGiPZ PAN wskazują, że część miast może do 2050 roku stracić połowę populacji. To zjawisko jakościowo inne niż spadek liczby ludności kraju o kilkanaście procent — bo infrastruktura ma koszty stałe, a spirala „gorsze usługi → kolejne wyjazdy → jeszcze gorsze usługi” nie zatrzyma się sama. Przestańmy pytać, ilu nas będzie. To pytanie prawie nic nie wnosi. Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.   Artykuł WN 098 Katastrofy demograficznej nie ma. Prawdziwy problem jest gdzie indziej pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

  4. Jun 15

    WN 097 Najcenniejsza własność, którą oddajesz za darmo. Jak odzyskać kontrolę?

    Własność to wolność. Dlaczego więc nasz najcenniejszy zasób – dane, które codziennie generujemy w sieci – nie podlega takiej samej ochronie jak dom, samochód czy rower? W najnowszym odcinku podcastu „Wiedza Nieoczywista” analizujemy zjawisko danych jako nowego, najcenniejszego rodzaju własności. Zastanawiamy się, dlaczego z taką łatwością zgadzamy się na utratę kontroli nad cyfrowymi śladami, które po sobie zostawiamy, i dlaczego obecne regulacje, na czele z unijnym RODO, okazują się w praktyce tak bardzo nieskuteczne. To nie korporacje technologiczne są naszym głównym wrogiem – ich usługi realnie rozwiązują wiele naszych problemów i trudno wyobrazić sobie bez nich dzisiejszy świat. Prawdziwym problemem jest gigantyczna asymetria informacji oraz przestarzały system prawny. Zamiast burzyć obecny porządek, musimy zaktualizować „reguły gry” i architekturę wyboru tak, aby domyślne ustawienia chroniły słabszą stronę – czyli nas, użytkowników. W tym odcinku usłyszysz: – Dlaczego wartości niematerialne wyparły tradycyjną własność w bilansach największych firm? – Jak architektura wyboru i ekonomia behawioralna obnażają słabość RODO? – Czy nadszedł czas, aby Konstytucja gwarantowała nam prawo do własności naszych danych? – Czym jest asymetria informacji w relacji użytkownik – wielkie platformy? – Dlaczego „wylogowanie się z systemu” nie jest już żadnym rozwiązaniem? Jaka rola czeka nowych „pośredników społecznych” w zarządzaniu naszymi danymi? Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. https://youtu.be/j-T819ctqcM   Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.           Artykuł WN 097 Najcenniejsza własność, którą oddajesz za darmo. Jak odzyskać kontrolę? pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

  5. May 27

    WN 096 Przełomowy wyrok. Czy to koniec ukrytej shrinkflacji?

    Czy zdarzyło Ci się kupić ulubiony produkt i dopiero w domu zorientować się, że opakowanie jest lżejsze, choć cena pozostała bez zmian? To shrinkflacja – zmora współczesnych konsumentów. Producenci zamiast podnosić ceny, po cichu zmniejszają gramaturę lub objętość tego, co sprzedają. Czy jesteśmy wobec tego bezbronni? W tym odcinku omawiam przełomowy wyrok niemieckiego sądu w sprawie czekolady Milka, która zmniejszyła swoje tabliczki ze 100g do 90g. Sąd przyznał rację organizacji konsumenckiej, nakazując wyraźne oznaczanie zmniejszenia produktu na opakowaniu przez co najmniej 4 miesiące. Sama zmiana cyferek z gramaturą już nie wystarczy! Spoglądamy na ten problem przez pryzmat ekonomicznej analizy prawa oraz ekonomii behawioralnej. Dlaczego dotychczasowe podejście polskiego UOKiK-u („skoro gramatura na etykiecie jest prawdziwa, to wszystko jest w porządku”) nie sprawdza się w codziennym życiu? Jako konsumenci posługujemy się skrótami myślowymi i nie możemy za każdym razem studiować drobnego druku na opakowaniach. Co ciekawe, korporacje doskonale to rozumieją, gdy… bronią swoich interesów. Producenci walczą jak o niepodległość o ochronę swoich znaków towarowych czy kultowych kolorów (jak słynny fiolet Milki), argumentując, że klient kupuje w pośpiechu, „na pierwszy rzut oka”. Dlaczego więc ta sama logika nie jest stosowana, gdy produkt nagle się kurczy? Z filmu dowiesz się: Czym dokładnie jest shrinkflacja i dlaczego wolny rynek nas przed nią nie obronił podczas wysokiej inflacji? Jak asymetria informacji stawia konsumenta na straconej pozycji. Dlaczego prawnicy potrzebują ekonomistów, by tworzyć skuteczne i efektywne prawo. Jak podwójne standardy producentów zostały wykorzystane przeciwko nim w sądzie. Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. https://youtu.be/j-T819ctqcM   Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.           Artykuł WN 096 Przełomowy wyrok. Czy to koniec ukrytej shrinkflacji? pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

  6. Apr 15

    WN 094 Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży?

    Rok 2025 był rekordowy dla deweloperów – w samych największych miastach sprzedano ponad 40 tysięcy mieszkań, a w ofercie wciąż pozostawało ponad 60 tysięcy lokali. Według podręczników ekonomii tak ogromna podaż powinna przynieść obniżki, a jednak ceny nie chcą spadać. Dlaczego tak się dzieje? W tym odcinku rozkładam na czynniki pierwsze mechanizmy rządzące polskim rynkiem nieruchomości. Dowiesz się, czy z rynkiem jest „coś nie tak”, czy może po prostu przestał on być rynkiem w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. W filmie omawiam: Brak elastyczności popytu: Dlaczego z zakupu mieszkania nie można zrezygnować tak łatwo, jak z drogich wakacji. Mieszkanie jako „betonowe złoto”: Jak ogromne nadwyżki gotówki z tarcz antykryzysowych trafiły na rynek nieruchomości i dlaczego w pewnym momencie nawet 70% mieszkań kupowano w celach inwestycyjnych. Pułapkę dopłat rządowych: Dlaczego programy wsparcia kredytobiorców stały się w rzeczywistości dotacjami dla deweloperów, pozwalając im windować marże do poziomów 40–50%. Wzrost wartości gruntów: Co o dzisiejszych cenach mówił już XIX-wieczny ekonomista Henry George i dlaczego deweloperzy czekają na „lepszy moment” z budową. Błędy planowania przestrzennego: Dlaczego zamiast dopłat potrzebujemy lepszej komunikacji i sensownego wyznaczania funkcji publicznych w miastach. Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.         Artykuł WN 094 Dlaczego ceny mieszkań nie spadają mimo rekordowej podaży? pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

  7. Mar 28

    WN 093 – Igrzyska Olimpijskie: Wielkie święto czy finansowa pułapka?

    Igrzyska Olimpijskie to bez wątpienia największe i najbardziej prestiżowe wydarzenie sportowe na globie. Przez kilkanaście dni oczy całego świata zwrócone są na jedno miasto, a emocje sięgają ze nitu. Ale co dzieje się, gdy znicz olimpijski gaśnie, sportowcy wracają do domów, a kamery zostają wyłączone? Wtedy przychodzi czas na podliczenie rachunków. W dzisiejszym odcinku zaglądamy za kulisy olimpijskiego biznesu i analizujemy, co kryje się za błyskiem złotych medali. Czy organizacja tak gigantycznej imprezy to dla miasta i państwa-gospodarza złoty interes, impuls rozwojowy i prestiż, czy może… prosta droga do wieloletniego zadłużenia i pozostawienia po sobie „białych słoni” (nieużywanych, kosztownych stadionów)? Z tego odcinka dowiesz się: Zderzenie z twardymi liczbami: Dlaczego igrzyska „na papierze” niemal nigdy się nie spinają finansowo? Mit impulsu rozwojowego: Czy nowa infrastruktura budowana pod presją czasu faktycznie służy mieszkańcom po zakończeniu imprezy? Koncepcja „ekonomii wartości”: O co chodzi w stwierdzeniu, że korzyści z igrzysk leżą poza czystym zyskiem finansowym i czy prestiż jest wart każdej ceny? Lekcje z historii: Analiza przypadków – od finansowej katastrofy Aten po sukces (biznesowy) Los Angeles. Głos mieszkańców: Dlaczego coraz więcej miast (w tym polskie, jak Kraków) wycofuje się z wyścigu o organizację Olimpiady pod naciskiem opinii publicznej? Bartłomiej Biga Posłuchaj i zostań na dłużej Odcinek można odsłuchać przy pomocy poniższego odtwarzacza. Są tu także linki umożliwiające pobranie odcinka oraz subskrypcję podcastu w najpopularniejszych programach: Podcast można także obejrzeć w serwisie YouTube. Poprzednie odcinki podcastu są dostępne tutaj.     Artykuł WN 093 – Igrzyska Olimpijskie: Wielkie święto czy finansowa pułapka? pochodzi z serwisu Bartłomiej Biga.

About

podcast, który udowadnia, że ekonomia może zaskakiwać, bawić i zachwycać – jeśli tylko patrzy się na nią z właściwej strony.

You Might Also Like