Radio Naukowe

Radio Naukowe - Karolina Głowacka

Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN

  1. #288 Geny i nowotwory – wykorzystać słabość, by zdławić bunt komórek | prof. Kinga Kamieniarz-Gdula

    1 DAY AGO

    #288 Geny i nowotwory – wykorzystać słabość, by zdławić bunt komórek | prof. Kinga Kamieniarz-Gdula

    Komórki nowotworowe to nie byty obce, ale nasze własne, tyle że zbuntowane.  Zamiast współpracować, odmawiają „honorowej” samodestrukcji (apoptozy), ignorują sygnały z otoczenia i dzielą się wtedy, kiedy nie powinny. – Komórka rakowa jest w sobie zakochana do tego stopnia, że interesuje ją tylko to, żeby siebie powielać – porównuje prof. Kinga Kamieniarz-Gdula z Centrum Zaawansowanych Technologii i Wydziału Biologii UAM w Poznaniu, z którą rozmawiam w najnowszym odcinku.  Zdrowe komórki mają fizjologiczny limit podziałów. Po jego przekroczeniu przestają to robić lub umierają. – Natomiast komórki nowotworowe potrafią wyzerować ten licznik i stać się nieśmiertelne. Robią to często przez aktywację enzymu, który nazywa się telomeraza – wyjaśnia uczona. Takie komórki potrafią tworzyć własną sieć naczyń krwionośnych, omijają mechanizmy naprawy DNA i obronę immunologiczną. Słowem: są niezwykle trudnym przeciwnikiem.  Mało kto jednak wie, że nowotwory powstają w nas bardzo często – organizm codziennie produkuje tysiące komórek z potencjalnie groźnymi mutacjami – ale zazwyczaj sobie z nimi radzi. Wchodzą do akcji „policjanci” układu odpornościowego, mechanizmy naprawy DNA. W rozmowie porządkujemy współczesne metody leczenia: od wciąż niezwykle skutecznej chirurgii, przez klasyczną chemioterapię i radioterapię, po nowsze terapie celowane oraz immunoterapię – w tym „żywy lek” CAR-T.   Niedawno odkryto, że piętą Achillesową komórek rakowych jest końcowy etap przepisywania informacji genetycznej z genu (cząsteczki DNA) na RNA. Większość ludzkich genów ma kilka alternatywnych końców, a wybór tego właściwego może wpływać na końcowy produkt, czyli białko.  Aby wykorzystać tę wiedzę w potencjalnej terapii przeciwnowotworowej, prof. Kinga Kamieniarz-Gdula wraz z dr Martyną Plens-Gałąską opracowały innowacyjną metodę do poszukiwań nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen. Uczone będą kontynuowały nowatorskie badania, m.in. dzięki kolejnemu grantowi ERC uzyskanemu przez prof. Kamieniarz-Gdulę, tym razem Proof of Concept, pozyskanemu na projekt “Biologia molekularna w terapii przeciwnowotworowej – poszukiwania nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen”. W zespole pracują wspólnie z dr Agatą Stępień. W odcinku usłyszycie też dlaczego sen, ruch, unikanie kancerogenów oraz ogólnie zdrowy styl życia naprawdę mają znaczenie – bo wspierają właśnie te ciche, codzienne interwencje naszego organizmu. Poznacie barwne metafory mechanizmów stojących za genetyką, opowieść o tym, jak to jest wrócić z Oxfrodu nad Wisłę, a także pochwałę badań podstawowych. Polecamy! W opisie wykorzystaliśmy fragmenty informacji prasowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

    1h 8m
  2. #287 Sztuka naskalna – co chcieli nam powiedzieć ludzie prehistoryczni? | prof. Andrzej Rozwadowski

    5 FEB

    #287 Sztuka naskalna – co chcieli nam powiedzieć ludzie prehistoryczni? | prof. Andrzej Rozwadowski

    Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  *** Ludzie paleolityczni w pewnym „momencie” zaczęli czuć potrzebę tworzenia sztuki naskalnej: malowideł, rytów. Takie dzieła zaczęły pojawiać się mniej więcej w tym samym czasie (najstarsze wydatowane z dużą pewnością mają około 30-40 000 lat) na właściwie wszystkich zamieszkałych przez ludzi kontynentach. Zwróćcie uwagę, że to sporo później niż samo pojawienie się człowieka rozumnego. To może oznaczać, że musieliśmy do tego niejako dojrzeć. – Jest to fenomen wynikający z jakichś rosnących naszych chyba zdolności. Być może (…) ewolucja na poziomie biologicznym gdzieś również tutaj odgrywa rolę – mówi prof. Andrzej Rozwadowski, archeolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W odcinku rozmawiamy o sztuce naskalnej, która jest fenomenem globalnym, długotrwałym, który jeszcze się nie zakończył! Sztuka naskalna w powszechnym rozumieniu to malowidła jaskiniowe, ale to duże uproszczenie. Wiele odkrytych dzieł jest wręcz trójwymiarowych: ich twórcy często wykorzystywali w tym celu naturalne nierówności i załomy skalnych ścian. Do tego dochodzą ryty oraz wiele sztuki paleolitycznej na terenach otwartych. Jaskinie wydają się jednak mieć szczególne znaczenie. Ludzie paleolityczni nie mieszkali w nich, najwyżej obozowali w przedsionkach jaskiń. Naukowcy przypuszczają, że wchodzenie w głąb jaskini mogło mieć znaczenie mistyczne, duchowe, symbolizować wkraczanie w inny, niewidzialny świat. W tej interpretacji sztuka naskalna służyła komunikacji ze światem nadprzyrodzonym. Za tą hipotezą przemawiałby fakt, że niewiele znaleziono sztuki przedstawiającej najważniejszy z punktu widzenia ludzi element zwykłego świata, czyli nas samych. Szczególnie widać to w znaleziskach z terenu Europy. – Wizerunków postaci ludzkich jest kilka procent, to są bardzo nieliczne znaleziska i obiekty – opowiada archeolog. Zdecydowanie dominują wizerunki zwierząt. Co ciekawe, wcale nie tak często w sytuacji polowania. Zdarzają się też postaci łączące cechy ludzkie i zwierzęce oraz dużo elementów abstrakcyjnych, geometrycznych. Z kolei w znaleziskach afrykańskich i australijskich dużo więcej jest elementów roślinnych. W odcinku usłyszycie, dlaczego odkrywcę jaskini ujawnionej jako pierwsza (Altamira w północnej Hiszpanii) uznano za oszusta i fałszerza, jak się ustala wiek takich znalezisk, czym się charakteryzuje twórczość afrykańskich ludów San, czym są australijskie Wandjina i jaki związek ma pryskanie barwnikiem z ust z transowymi wizjami. Profesor zachęca też do zwiedzania dostępnych jaskiń (w samej Europie mamy ich ponad 300). – Naprawdę warto pojechać w takie miejsca i samemu to zobaczyć. Żadna książka, żaden film nie odda tego – podkreśla. Gorąco polecam! Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki społeczności Patronek i Patronów, wspierających nas na patronite.pl/radionaukowe

    1h 32m
  3. #286 Płazy – hibernujący śpiewacy o trujących skórach | dr inż. Mikołaj Kaczmarski

    29 JAN

    #286 Płazy – hibernujący śpiewacy o trujących skórach | dr inż. Mikołaj Kaczmarski

    Na radionaukowe.pl dostępna trankrypcja *** Są takie zwierzęta, które nie mają zewnętrznych organów rozrodczych, ale rozmnażają się na potęgę i płodzą tysiące potomków. Żyją na lądzie, ale muszą wracać do wody, żeby doszło do przedłużenia gatunku. Nie mają sierści ani piór, żeby się ogrzać, a jednak żyją w różnych strefach klimatycznych, nawet w Norwegii i na Syberii. A do tego są bardzo stare, wyewoluowały około 350 milionów lat temu. W Polsce mamy ich 19 gatunków: salamandrę, 4 traszki, 2 kumaki, grzebiuszkę, 3 ropuchy, 2 rzekotki oraz 6 żab. Mowa oczywiście o płazach, a opowiada o nich dr inż. Mikołaj Kaczmarski, herpetolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.  Niektóre umiejętności płazów wprawiają w zdumienie. W Ameryce Północnej żyje gatunek żaby, która potrafi dosłownie zamarznąć, hibernować w bryle lodu, i zwyczajnie się wybudzić, kiedy lód stopnieje. Pewien azjatycki gatunek zaskrońca potrafi przyswoić sobie toksynę z pożartej ropuchy i użyć jej do zaatakowania następnej ofiary. Niezwykły jest też sposób, w jaki przeobrażają się płazy (bezogonowe. Ze złożonych jajeczek, czyli skrzeku, wykluwają się kijanki, larwy kompletnie niepodobne do dorosłych osobników. Oddychają skrzelami, żyją wyłącznie w wodzie, mają ogon i generalnie wyglądają i żyją podobnie do ryb. Z czasem „rybie” cechy zanikają, wykształcają się kończyny i mała żabka czy grzebiuszka wychodzi na ląd, by prowadzić dorosłe życie. Płazy pełnią ważną rolę w środowisku. Jako drapieżniki regulują populację owadów, w tym tych, których pełno na wilgotnych obszarach, a sprawiają nam, ludziom, spore kłopoty, jak komary czy meszki. – Problem płazów jest taki, że to są zwierzęta, które żeby dobrze funkcjonować w środowisku, muszą być pospolite, powszechne – wyjaśnia herpetolog. A niestety jest im coraz trudniej. Osuszamy potrzebne im tereny podmokłe, budujemy drogi i miasta na szlakach ich wędrówek godowych.  *** Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  *** Wszystkie płazy są w Polsce pod ochroną. Organy ochrony środowiska mają obowiązek interweniować, jeśli coś im grozi. Co na przykład w sytuacji, gdy ropuchy przechodzą przez jezdnię do zbiornika z wodą i masowo giną pod kołami? Właściciel drogi powinien zbudować pod nią odpowiedni przepust albo zastosować szybsze, doraźne rozwiązanie. – Godzimy się na zamknięcie drogi, kiedy jest remont. Zamknięcie drogi, kiedy migrują ropuchy, wydaje się też być czymś, na co możemy sobie pozwolić – zauważa dr Kaczmarski. W końcu migrują tylko raz w roku, żeby się rozmnożyć. W odcinku usłyszycie też, czym jest kurczak górski, dlaczego upodobania kulinarne za granicą doprowadziły do załamania populacji żaby zielonej w Polsce i jak duży może być największy żyjący płaz na świecie. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów. Miniatura - zdjęcie żaby wodnej: Clément Bardot, Wikimedia Commons https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Grenouille_verte_(Pelophylax_kl._esculentus).jpg Zobaczcie, jakie piękne dźwięki wydają polskie płazy!  https://www.youtube.com/watch?v=ii8Db0nwXHQ https://www.youtube.com/watch?v=Pi-DyBSejac

    1h 12m
  4. #285 Spór o pochodzenie Słowian – zagadka, która dzieli naukowców | prof. Marcin Wołoszyn

    22 JAN

    #285 Spór o pochodzenie Słowian – zagadka, która dzieli naukowców | prof. Marcin Wołoszyn

    Kiedy ostatnio jedliście proso? Jeśli dopiero musieliście wyszukać, gdzie kupić to zboże, to mamy dla was złą wiadomość: nie odżywiacie się jak wcześni Słowianie. W badaniach archeologicznych porównano resztki naczyń z kultur słowiańskich i germańskich. Pozostałe w nich resztki jedzenia znacznie się od siebie różniły. – Ich dieta bazowała głównie na prosie i na takich zapewne papkach, bo tam też jest kwestia mleka i nawet miodu – opowiada prof. Marcin Wołoszyn, archeolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Instytutu Historii i Kultury Europy Wschodniej im. Leibniza w Lipsku. Profesor jest członkiem międzynarodowego zespołu badaczy HistoGenes, który łączy metody archeologiczne, historyczne i antropologiczne z genetyką i bada historię populacji zamieszkujących Europę od V do IX wieku. *** Słuchasz nas regularnie? Może spodoba Ci się któryś z progów wsparcia :) Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  *** Oczywiście to, co nas w tym projekcie interesuje najbardziej, to perspektywa zyskania nowych informacji na temat genezy Słowian. Są dwie główne teorie na ten temat: zamieszkiwaliśmy te ziemie od dawna (tylko nazwa Słowianie została nam nadana przez historyków rzymskich lub bizantyńskich) lub że dotarliśmy na te tereny ze wschodu w ramach wielkiej wędrówki ludów. Brakuje nam danych, by jednoznacznie którąś z teorii jednoznacznie odrzucić.  Słowianie nie mieli własnego piśmiennictwa, pozostawili po sobie niewiele kultury materialnej, a w dodatku najczęściej palili ciała swoich zmarłych, co znacząco utrudnia badania genetyczne. Jedną kwestię profesor stawia jasno. – Oczywiście, że nie ma czegoś takiego jak gen słowiański – mówi. Ale badania genetyczne mogą dawać argumenty w sporze. I tak, wyniki projektu HistoGenes dostarczyły argumentów na rzecz tej teorii, że Słowianie to ludność napływowa. – Z tych badań wynika jednak, że pewna różnica jest między tą ludnością słowiańską a ludnością, która tutaj żyła (…) To by sugerowało, że (…) Europa słowiańska powstała nie w wyniku tylko transformacji, przekształceń tej ludności, która tu mieszkała wcześniej, tylko tym elementem bardzo ważnym był napływ ludności ze wschodu – opowiada archeolog.  Czy to kończy spór? Niekoniecznie – o czym też rozmawiamy. W odcinku usłyszycie też, po co w ogóle roztrząsać kwestie, które nie są rozwiązywalne (poza tym, żeby nie zostawiać pola do popisu pseudonauce), jakie metody i znaleziska dały nam nowe informacje i co znaczy ulubione niemieckie słowo profesora: jein. *** https://www.histogenes.org/ https://www.nature.com/articles/s41586-025-09437-6 https://archeologia.com.pl/zagadka-pochodzenia-slowian-rozwiazana-genetyka-wskazuje-na-wedrowke-ludow/

    1h 9m
  5. #284 Niebezpieczna samotność – bez bliskich relacji nasz organizm staje się chory | prof. Łukasz Okruszek

    15 JAN

    #284 Niebezpieczna samotność – bez bliskich relacji nasz organizm staje się chory | prof. Łukasz Okruszek

    Człowiek, który długofalowo czuje się samotny, będzie odczuwał negatywne skutki również fizycznie. Naukowcy potwierdzają, że dotyczy to nie tylko osób w obiektywnej izolacji społecznej (np. osób starszych, z ograniczoną mobilnością, bez stałego towarzystwa innych ludzi), ale też tego, co kojarzymy z samotnością w tłumie: mimo wielu relacji, ale nie na satysfakcjonującym poziomie. – Samotność nie jest tylko takim stanem, który objawia się w subiektywnej sferze psychicznej, tylko leży na styku dwóch obiektywnych sfer. Jedną jest świat społeczny, gdzie stykamy się z innymi ludźmi. Drugą są obiektywne, mierzalne procesy biologiczne – tłumaczy prof. Łukasz Okruszek, kierownik Pracowni Neuronauki Społecznej Instytutu Psychologii PAN. Zajmuje się badaniem wpływu samotności na mózg i szerzej pojęte zdrowie. O tym właśnie rozmawiamy w odcinku nr 284. Według badań statystycznych CBOS trwałe poczucie samotności deklaruje ok. 8% Polaków. Nieco większe, ok. 10%, jest w grupie osób najstarszych. Najwyższy odsetek, bo 13%, deklarują osoby najmłodsze. Oczywiście ważnym czynnikiem są tu media społecznościowe, które zupełnie zmieniają sposób, w jaki wchodzimy w relacje, ale problem jest o wiele bardziej skomplikowany. Wzrost poczucia samotności wiąże się też ze zmianami na rynku pracy, ze zmianą struktur społecznych czy z niektórymi zmianami w życiu osobistym. – Duże współczynniki samotności obserwuje się u młodych rodziców – wskazuje prof. Okruszek. * * * Słuchasz nas regularnie? Może spodoba Ci się któryś z progów wsparcia :) Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  * * * Zespół prof. Okruszka łączy badania psychologiczne (subiektywne deklaracje badanych w kwestionariuszach itp.) z badaniem mózgu. – Wsadzamy ich do skanera albo podłączamy do EEG, żeby monitorować aktywność mózgu w trakcie wykonywania jakichś zadań – opowiada. Z badań wynika przede wszystkim to, że osoby o długotrwałym poczuciu samotności mają skłonność do negatywnego interpretowania zachowań innych ludzi (nie pomaga również to, że sporo naszego życia społecznego odbywa się online). To się przekłada na szersze zjawiska społeczne. – Samotność produkuje w nas coś, co określamy mianem „skoncentrowanego na sobie zgorzknienia”. I czyni ona nas niezdolnymi do wspólnego działania dla większego dobra kolektywnego. W odcinku usłyszycie też, jak psychologowie podważają badania, które od dawna wydawały się nienaruszalne, czy interakcje społeczne z AI to dobry pomysł i jak to jest z tym podziałem mózgu na gadzi, ssaczy i ludzki. Gorąco polecam – to ważny społecznie temat.

    1h 24m
  6. #283 Sztuczna matematyka – modele językowe zaczynają zawstydzać matematyków | prof. Bartosz Naskręcki

    8 JAN

    #283 Sztuczna matematyka – modele językowe zaczynają zawstydzać matematyków | prof. Bartosz Naskręcki

    – Bardzo szybko się przekonaliśmy, że nasze wyobrażenie o tym, co jest trudne, a co mogą robić modele językowe, to były dwa zupełnie różne światy – mówi odcinku nr 283 dr Bartosz Naskręcki, prodziekan Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. * * * Słuchasz nas regularnie? Może spodoba Ci się któryś z progów wsparcia :) Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  * * * Dr Naskręcki jest jedynym polskim naukowcem w międzynarodowym zespole FrontierMath. Zespół zebrał się, by stworzyć bazę zupełnie nowych, nigdzie wcześniej niepublikowanych problemów matematycznych i sprawdzić, jak sobie z nimi poradzą popularne duże modele językowe (LLM). A radzą sobie nieźle: podały poprawną odpowiedź do ok. 20% przygotowanych zadań, a ich rezultaty są coraz lepsze z czasem (wraz z rozbudową i dotrenowywaniem modeli w internecie). LLM-y można wykorzystać też do weryfikowania poprawności już istniejących prac matematycznych. – Magia matematyki polega na tym, że jak się ten program, czyli ten sformalizowany dowód, skompiluje w odpowiednim kompilatorze, to on mi daje gwarancję, że to jest poprawnie – wyjaśnia dr Naskręcki. W ten sposób naukowcy wyśledzili i naprawili błąd np. w wielkim twierdzeniu Fermata. Wykorzystanie modeli AI to już rewolucja. – Można w pewnym sensie już tworzyć matematykę trochę bez matematyków – zauważa gość. Oczywiście na razie to narzędzie i wciąż potrzebny jest człowiek, który nim kieruje, wpisuje prompty i weryfikuje wyniki. Kolejnym poziomem rewolucji byłoby stworzenie modelu zdolnego do samodzielnego tworzenia i rozwiązywania problemów matematycznych. Wydaje się jednak, że do tego jeszcze daleko. – Modele nie będą robiły niczego kognitywnie ciekawego, dopóki nie pozwolimy im wchodzić w różne interakcje. Bez interakcji trudno mi sobie wyobrazić, że coś, co ma ewidentnie pewną strukturę dynamiczną, a świadomość ma strukturę dynamiczną, da się wytworzyć w takim algorytmie – dodaje. W odcinku usłyszycie też sporo rozważań na temat świadomości i dowiecie się, jak weryfikować prawdziwość rozwiązań, których nie umiemy policzyć, i dlaczego matematyk z modelem AI jest jak pasterz. Polecamy!

    1h 40m
  7. #282 Prapolska – pierwsi rolnicy kontra łowcy-zbieracze | prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka

    1 JAN

    #282 Prapolska – pierwsi rolnicy kontra łowcy-zbieracze | prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka

    Gdyby przenieść się w czasie na teren Polski powiedzmy ok. 7000 lat temu, moglibyśmy tu spotkać przedstawicieli dwóch różnych społeczności ludzkich: wędrownych łowców-zbieraczy i osiadłych rolników. Ci pierwsi byli ogólnie lepszego zdrowia (szczątki łowców-zbieraczy są wyższe, a szczątki osiadłych rolników noszą ślady próchnicy). Po co więc prowadzić osiadły tryb życia? Np. po to by móc mieć więcej dzieci. Wędrowne kobiety karmiły piersią dłużej, dziecko było przy matce nawet do 4 lat. W osiadłej społeczności mogła za to rodzić w zasadzie co roku. O najstarszych ludziach zamieszkujących Polskę, ich zwyczajach i sposobie życia opowiada w tym odcinku prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. * * * Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  * * * Pierwsze społeczności neolitycznych rolników pojawiły się na terenie współczesnej Polski około 7350 lat temu. Pozostałości najstarszej w Polsce osady neolitycznej znajdują się w Gwoźdźcu w województwie małopolskim. Zamieszkiwali ją przedstawiciele kultury ceramiki wstęgowej rytej i wygląda na to, że dobrze wiedzieli, co robią: ślady neolitycznych osad znajdujemy w Polsce w różnych miejscach, gdzie występują żyzne gleby. Dużo mitów narosło wokół różnic w odżywianiu się tych dwóch społeczności. Trendy odżywiania się „jak nasi przodkowie” odwołują się do łowców-zbieraczy, ale są niedokładne. – To nigdy nie było tak, że oni wyłącznie bazowali na mięsie zwierząt – wskazuje archeolożka. Łowcy-zbieracze spożywali też dużo owoców, ryby, orzechy. Rolnicy jedli dużo więcej węglowodanów (stąd próchnica!), ale też dużo więcej produktów wysokobiałkowych pochodzenia zwierzęcego: mięso, sery, produkty mleczne. Zachowały się również ślady brutalnych zachowań wśród dawnych mieszkańców tutejszych ziem. – Społeczności neolityczne wcale nie były takimi społecznościami pokojowymi – opowiada prof. Sobkowiak-Tabaka. Mamy dużo stanowisk archeologicznych ze szczątkami osób, które zmarły w gwałtowny sposób. Niektóre (np. w jaskini Ofnet w Niemczech) zawierają szczątki łowców-zbieraczy – badania wskazują, że zabitych gwałtownie przez neolitycznych rolników. W odcinku rozmawiamy o wielu wspaniałych stanowiskach archeologicznych z okresu neolitu, które można w Polsce zwiedzić (na przykład Krzemionki Opatowskie, kopalnia krzemienia sprzed 5500 lat), o zachowanych pozostałościach (jak długie na 130 metrów grobowce, przeznaczone dla jednej osoby!) i o tym, jak mogły wyglądać relacje między rolnikami a łowcami-zbieraczami i skąd naukowcy mogą to wiedzieć.  Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.

    1h 8m
  8. #281 Powstanie Wielkopolskie – przypadkiem zaczęte, nieprzypadkiem wygrane | dr Marek Rezler

    25/12/2025

    #281 Powstanie Wielkopolskie – przypadkiem zaczęte, nieprzypadkiem wygrane | dr Marek Rezler

    – Gdyby powstanie wielkopolskie wybuchło miesiąc wcześniej albo miesiąc później, zakończyłoby się niepowodzeniem – tak mówi gość tego odcinka, dr Marek Rezler, historyk wojskowości, specjalista od historii Wielkopolski. Powstanie wielkopolskie z przełomu 1918 i 1919 roku obrosło w historii wieloma mitami, m.in. tym, że to jedyne zwycięskie powstanie w dziejach Polski. W rozmowie rekonstruujemy tę historię i obieramy ją z mitów właśnie. * * * Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  * * * Sporo mówi się o tym, że powstanie wielkopolskie wybuchło przez przypadek. Dr Rezler wskazuje, że społeczeństwo Wielkopolski było do powstania świetnie, metodycznie przygotowane. Już od 1916 roku tworzyły się w terenie oddolne komitety obywatelskie, mogące przejąć władzę w przypadku porażki wojennej Niemiec. Tworzono też oddziały militarne, np. Straży Ludowej, rekrutowane tak, by składały się w większości z Polaków: obytych z bronią, gotowych, by we właściwej chwili stanąć po stronie Polski. Przypadkowy był tylko konkretny moment wybuchu. – Nie było rozkazu do walki, nie było osoby, która by wydała ten rozkaz – mówi historyk. Manifestacja patriotyczna z okazji przyjazdu Ignacego Paderewskiego do Poznania spowodowała zwołanie kontrmanifestacji niemieckiej, a tej z kolei zastąpiła drogę polska Straż Ludowa. W niezbyt dobrych warunkach (grudniowy, mżysty wieczór) padł pierwszy strzał, do dziś nie wiadomo, z której strony. Dość przypadkowo dowództwo objął kpt Stanisław Taczak, oficer ze Sztabu Generalnego w Warszawie, który odwiedzał właśnie w Poznaniu brata. Zgodę sztabu na dowodzenie powstaniem otrzymał… telefonicznie. – Powstanie wielkopolskie w dużej mierze było powstaniem na telefon, bo przedstawiciel danej miejscowości, który był akurat w Poznaniu, wyskakiwał na pocztę, dzwonił, informował swoich ludzi w terenie – opowiada dr Rezler. Kapitan Taczak świetnie sobie poradził w tej nietypowej sytuacji. 16 stycznia 1919 dowództwo objął przysłany ze sztabu w Warszawie gen. Józef Dowbor-Muśnicki. Walki w Wielkopolsce zakończył rozejm w Trewirze z 1919 roku – zawarty pomiędzy siłami Ententy a Niemcami. Powstanie wielkopolskie włączono do niego na wniosek Ferdinanda Focha, marszałka Francji. W odcinku rozmawiamy też o tym, dlaczego mieszkańcy Poznania nie przepadają za Józefem Piłsudskim, jak to było z tym Paderewskim i jego płomienną mową, która zachęciła Poznaniaków do walki (mit, mit, mit) i dlaczego oskarżanie mieszkańców zaboru pruskiego o tchórzostwo nie jest uzasadnione. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.

    1h 26m

About

Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN

You Might Also Like