Układ Sił

Układ Sił

Oficjalny kanał magazynu Układ Sił www.ukladsil.pl

  1. vor 2 Tagen

    Espresso US - Spór o koszty w NATO. Na szali przyszłość wschodniej flanki

    Państwa NATO mają problem z uzgodnieniem treści wspólnego komunikatu po szczycie sojuszu, który odbędzie się w przyszłym tygodniu w Ankarze. Według źródeł Bloomberga, Polska zawnioskowała o rozszerzenie NATO Pipeline System, NPS, na wschód. Jest to system rurociągów, łączących składy, bazy wojskowe i lotniska. Służy zaopatrzeniu sił zbrojnych w paliwa. Obecnie NPS ma około 10 tys. km i obejmuje 12 krajów, głównie Europy zachodniej. Inicjatywę Warszawy wspierają inne państwa wschodniej flanki. Sprawa ciągnie się od miesięcy. Jak twierdzą rozmówcy agencji, już w zeszłym roku państwa te liczyły, że decyzja w sprawie rozbudowy zostanie podjęta na szczycie w Hadze. Wymaga ona jednak zgody wszystkich członków NATO. Według Ośrodka Studiów Wschodnich objęcie państw wschodniej flanki systemem kosztowałoby około 21 mld euro i potrwałoby od 20 do 25 lat. Źródła Politico mówią o kwocie 26 mld euro i 30 latach. Część państw ma stać na stanowisku, że nie ma sensu wydawać tyle pieniędzy na system dostarczania paliw dla tradycyjnych środków walki, ponieważ tracą one na znaczeniu. Zwolennicy projektu twierdzą, że jest on konieczny dla zwiększenia bezpieczeństwa sojuszu, który obecnie doświadcza zagrożenia ze wschodu. Niezbędne jest stworzenie systemu zaopatrzenia sił, które prowadziłyby na tym teatrze działania wojenne. NATO planuje przeznaczyć 28 mld dolarów na infrastrukturę paliwową. O pieniądze te zabiega także Turcja. Według Bloomberga, chce sfinansować z nich budowę systemu, który połączyłby Corlu, Mersin i bazę powietrzną Incirlik. Ankara proponuje także postawienie rurociągu łączącego Turcję z Rumunią, który w alternatywny sposób zaopatrywałby wschodnią flankę w paliwa. Reuters informuje, że dotarł do treści komunikatu po szczycie, która została już zaakceptowana przez ambasadorów państw sojuszniczych przy NATO. Stolice potwierdzają w nim „żelazne zobowiązanie” do wspólnej obrony, wyrażone w artykule piątym Traktatu Północnoatlantyckiego. W dokumencie stwierdzono, że Rosja stanowi „długoterminowe zagrożenie” dla „euroatlantyckiej stabilności”. Podkreślono także, że Kanada i sojusznicy europejscy wywiązują się ze zobowiązania w postaci zwiększania wydatków na obronność, które zostało przyjęte w zeszłym roku w Hadze. W depeszy Reutersa nie ma natomiast wzmianki o NATO Pipeline System. Tłumaczy dr Michał Paszkowski, starszy analityk w Zespole Wschodnim Instytutu Europy Środkowej.

    12 Min.
  2. vor 3 Tagen

    Espresso US - USA mogą przejąć udziały w OpenAI. Na czyją korzyść?

    OpenAI rozpoczął rozmowy z administracją Stanów Zjednoczonych o możliwym przekazaniu jej 5 proc. udziałów w spółce – informuje Financial Times. Według źródeł dziennika taką propozycję złożył jej CEO Sam Altman, który, jak z kolei twierdzi Bloomberg, przedstawił ten pomysł już w zeszłym roku. Chodziło nie tylko o OpenAI, ale o wszystkie największe amerykańskie firmy rozwijające sztuczną inteligencję. Altman twierdził, że ma to na celu zapewnienie społeczeństwu udziału w szybko rozwijającej się technologii, która może doprowadzić do istotnych zmian w gospodarce, w tym na rynku pracy. Spółki z branży przyciągają znacznie więcej inwestorów niż pozostałe. OpenAI i Anthropic przygotowują się do wejścia na giełdę, a pierwsze oferty publiczne mogą zebrać biliony dolarów. Dane Instytutu Gallupa mówią, że odsetek przedstawicieli pokolenia Z z ekscytacją podchodzących do sztucznej inteligencji spadł w ujęciu rocznym z 36 do 22 proc. na przełomie lutego i marca tego roku. Odsetek odczuwających złość wzrósł natomiast z 22 do 31 proc, a niepokój z 41 do 42 proc.   Na początku czerwca prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził zainteresowanie przejęciem części udziałów w spółkach zajmujących się sztuczną inteligencją i utworzeniem zarządzającego nimi funduszu. Wypracowane przez niego środki zostałyby przeznaczone na wydatki publiczne. Donald Trump przekazał, że rozmowy na ten temat trwają. Niedługo wcześniej na łamach „The New York Times” z podobną propozycją wyszedł lewicowy senator Bernie Sanders. Domagał się 50-procentowych udziałów dla rządu i przeznaczenia zysków m.in. na wsparcie tych, którzy w wyniku wdrażania sztucznej inteligencji utracą pracę. W połowie maja natomiast papież Leon XIV opublikował swoją pierwszą encyklikę „Magnifica Humanitas”. Napisał w niej, że technologia ta nie może być skupiona w rękach nielicznych i pogłębiać przepaści pomiędzy tymi, „którzy mogą uczestniczyć w rewolucji cyfrowej, a tymi, którzy pozostają na jej marginesie”. Trump w obecnej kadencji doprowadził do zakupienia przez rząd udziałów w kilku spółkach technologicznych, w tym 10-procentowego pakietu w Intelu. Pentagon nabył natomiast 15 proc. akcji MP Materials – firmy zajmującej się wydobyciem metali ziem rzadkich. Tłumaczy dr Piotr Arak, główny ekonomista Velo Banku. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

    11 Min.
  3. vor 4 Tagen

    Espresso US - Tajne szkolenia sił rosyjskich w Chinach i niepokój w Europie

    Tajne szkolenia rosyjskich żołnierzy w Chinach zostały zaakceptowane przez ministra obrony Rosji Andrieja Biełousowa. Było w nie zaangażowanych co najmniej czterech generałów z obu krajów. Tak wynika z dokumentów, do których dotarła Agencja Reutera.   Informacje w tej sprawie przekazały jej także europejskie źródła. W ich ocenie fakt uczestnictwa urzędników i wojskowych najwyższego szczebla świadczy o wadze współpracy wojskowej pomiędzy krajami i wzbudził niepokój w Europie. W dokumentach widzianych przez agencję znalazły się szczegóły jednego ze szkoleń. Trwało ono trzy tygodnie i dotyczyło obrony radiologicznej, biologicznej i chemicznej. Odbyło się w listopadzie w jednostce wojskowej w Pekinie. Rozmówcy Reutersa twierdzą, że fakt poruszania tak wrażliwej tematyki świadczy o strategicznej kooperacji tych państw.    Rosyjskie ministerstwo obrony nie skomentowało sprawy. Chiński MSZ ocenił natomiast, że doniesienia te są nieprawdziwe, a Pekin podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko ws. wojny na Ukrainie – zachowuje neutralność i jest gotów pełnić funkcję mediatora. Reuters już w maju pisał o tym, że 200 rosyjskich żołnierzy szkoliło się w Chinach, a część z nich trafiła potem na front ukraiński. Kursy dotyczyły głównie użycia dronów bojowych. W połowie czerwca doniesienia te potwierdziła Kaja Kallas, wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Agencja pisała wówczas także, że umowa między Moskwą a Pekinem zakładała również szkolenia chińskich wojskowych w Rosji. W jednym z rosyjskich dokumentów, do których dotarła obecnie podkreślono, że choć Chińczycy dysponują zaawansowaną bronią i dużą wiedzą teoretyczną, brakuje im realnego doświadczenia bojowego. Tłumaczy Łukasz Kobierski, dyrektor Instytutu Nowej Europy.

    11 Min.
  4. vor 5 Tagen

    Espresso US - Liderka AfD: Rosja sekretem sukcesu Niemiec

    Tania energia z Rosji była sekretem sukcesu „Made in Germany” twierdzi Alice Weidel. Współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec udzieliła wywiadu Agencji Reutera. Oceniła, że należy zakończyć bojkot ropy i gazu z tego kierunku. Partia od początku kwietnia przewodzi w sondażach wyborczych. Obecnie jej poparcie wynosi około 28 proc., podczas gdy drugiej w kolejności, rządzącej CDU/CSU, około 22 proc. W zeszłym roku niemiecki PKB wzrósł o 0,2 proc. W dwóch poprzednich latach kurczył się. Co miesiąc w kraju znika średnio ponad 10 tys. miejsc pracy w przemyśle. W zeszłym tygodniu w mediach pojawiła się informacja, że gigant motoryzacyjny Volkswagen rozważa zwolnienie 100 tys. pracowników. W 2024 roku spółka w ramach porozumienia ze związkami zawodowymi ogłosiła, że zlikwiduje 35 tys. miejsc pracy w Niemczech do roku 2030. Potem jednak zwiększyła tę liczbę do 50 tys. W debacie publicznej wymieniane są różne przyczyny słabych wyników gospodarczych, takie jak nieuczciwa konkurencja z Chin, zamykanie się rynku amerykańskiego, obciążenie biurokratyczne i podatkowe oraz właśnie wysokie ceny energii. Zanim Rosja napadła na Ukrainę, odpowiadała za ponad jedną trzecią niemieckiego importu ropy oraz ponad połowę dostaw gazu. Obecnie bezpośrednie zakupy tych surowców zostały całkowicie zakończone. Prominentny polityk AfD Markus Frohnmaier na początku czerwca spotkał się prezesem rosyjskiego Gazpromu Aleksiejem Millerem podczas forum ekonomicznego w Petersburgu, nazywanego „rosyjskim Davos”. Wzywał wówczas do wznowienia dostaw przez gazociąg Nord Stream. Ich ograniczenie, a następnie całkowite odcięcie przez stronę rosyjską latem 2022 roku spowodowało gigantyczne wzrosty cen surowca w Niemczech i całej Europie. Weidel powiedziała także, że AfD liczy na zwycięstwo w wyborach w Saksonii-Anhalcie i Meklemburgii-Pomorzu Przednim we wrześniu. W obu tych landach partia przewodzi w sondażach. Wygrana w ocenie Weidel będzie przystankiem na drodze do objęcia rządów federalnych po wyborach krajowych w 2029 roku. Tłumaczy Patrycja Tepper z Instytutu Zachodniego. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

    12 Min.
  5. vor 6 Tagen

    Espresso US - Putin mówi Ukraińcom „nie”, choć liczy straty

    Władimir Putin twierdzi, że odrzucił ukraińskie propozycje mające na celu ograniczenie działań wojennych. W wywiadzie udzielonym Pawłowi Zarubinowi przekazał, że Kijów chciał wzajemnego powstrzymania ataków dalekiego zasięgu. Jego zdaniem świadczy to o tym, że rosyjskie naloty są dużo bardziej bolesne dla Ukrainy niż na odwrót. Prezydent Rosji potwierdził jednak potrzebę wzmocnienia obrony powietrznej kraju w związku z uderzeniami w infrastrukturę naftową. Ocenił, że Rosja dobrze radzi sobie z powodowanymi przez nie niedoborami paliw. W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że trafione zostały rafinerie w obwodzie jarosławskim i Kraju Krasnodarskim. Według Bloomberga trzy czwarte rosyjskich obwodów zmaga się obecnie z niedoborami paliw. Niedawno Reuters informował na podstawie źródeł branżowych, że Kreml rozmawia z Kazachstanem na temat ich awaryjnego importu. Szczególnie trudna sytuacja jest na okupowanym Krymie, którego władze ogłosiły stan wyjątkowy w związku z atakami. Dowódca ukraińskich sił bezzałogowych Robert Browdi niedawno deklarował chęć odcięcia półwyspu od dostaw z Rosji. Od tego czasu doszło do uderzeń między innymi na mosty łączące go z innymi zajętymi przez Rosjan obwodami Ukrainy. W zeszłym tygodniu Zełenski poinformował o zatwierdzeniu planu 40-dniowej operacji, jak napisał, oddziaływania na państwo agresora, by skłonić go do zakończenia wojny. Nie podał jednak szczegółów. Putin powiedział także, że Ukraina zaproponowała, by walki prowadzone były jedynie w obwodach chersońskim, zaporoskim, donieckim i ługańskim. Ocenił, że świadczy to o brakach osobowych w ukraińskiej armii, oraz stwierdził, że zgoda umożliwiłaby jej większe skoncentrowanie sił. Potwierdził również, że celem rosyjskich działań jest zajęcie w całości Donbasu i Noworosji. Taką nazwę stosują Rosjanie dla wspomnianych obwodów. Siły rosyjskie w ostatnim czasie podejmują próby zajęcia Konstantynówki, miasta w obwodzie donieckim, które przed wojną liczyło 70 tys. mieszkańców. Jest ono częścią tzw. ukraińskiego pasa twierdz, czyli szeregu fortyfikacji blokujących drogę w głąb Ukrainy. Na początku czerwca Zełenski wystosował list do Putina, w którym proponował spotkanie i rozpoczęcie rozmów pokojowych. Prezydent Rosji odrzucił jednak taką możliwość. W wywiadzie udzielonym Zarubinowi powiedział jednak, że jest gotowy prowadzić dalsze negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi w tej sprawie. Spodziewa się także, że wysłannicy amerykańskiego prezydenta – Steve Witkoff i Jared Kushner – przylecą wkrótce w tym celu do Moskwy. Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.

    13 Min.
  6. 26. Juni

    Espresso US - Krytyczne minerały będą produkowane w bazach U.S. Army

    Pentagon zawarł szereg porozumień z firmami, które zajmują się wytwarzaniem krytycznych minerałów. Zbudują one zakłady ich przetwarzania na terenach należących do sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. REAlloys otworzy zakład separacji metali ziem rzadkich w stanie Utah. Będą one tam także składowane na potrzeby armii. Titan Mining będzie oczyszczać grafit w Arkansas lub Alabamie. EnergyX będzie odpowiadać za produkcję litu, a pochodzący z Australii ioneer – boru. Krok ten został zapowiedziany w marcu zeszłego roku, kiedy prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze ułatwiające administracji finansowanie takich projektów i udzielanie zgody na produkcję i wydobycie. Działania Waszyngtonu mają na celu uniezależnienie się od Chin, które kontrolują rynek wydobycia metali ziem rzadkich w 61 proc., a rafinacji w 91 proc. Tymczasem substancje te są kluczowe w zaawansowanym przemyśle cywilnym i wojskowym. W ostatnich dniach Pekin nałożył ograniczenia eksportowe na 10 amerykańskich podmiotów. Wśród nich są MP Materials, zarządzający jedyną działającą na terenie Stanów Zjednoczonych kopalnią metali ziem rzadkich oraz USA Rare Earth, także zajmujący się ich produkcją. Chińskie firmy nie będą mogły dostarczać objętym nimi spółkom towarów podwójnego zastosowania. W zeszłym roku natomiast, w ramach wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, Chiny ograniczyły możliwość eksportu kilkunastu krytycznych minerałów. Obostrzenia zostały z czasem częściowo złagodzone. Państwa G7 w zeszłym tygodniu zapowiedziały działania na rzecz uniezależnienia się w zakresie dostaw krytycznych minerałów. W komunikacie po szczycie we francuskim Évian-les-Bains wyraziły głębokie zaniepokojenie arbitralnymi decyzjami o nakładaniu ograniczeń handlowych. W tekście znalazł się zapis mówiący o zmniejszeniu zależności od jednego partnera w zakresie metali ziem rzadkich i magnesów do poziomu poniżej 60 proc. do roku 2030, a następnie do poniżej 50 proc. w możliwie szybkim terminie. Z kolei rząd Stanów Zjednoczonych na początku roku ogłosił Project Vault wart 12 mld dolarów, mający na celu utworzenie zapasów ważnych dla gospodarki pierwiastków. Tłumaczy Krzysztof Karwowski, ekspert ds. nowych technologii i redaktor Układ Sił. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

    13 Min.
  7. 25. Juni

    Espresso US - Zełenski: Białoruś ugięła się pod żądaniami Kijowa

    Białoruś wyłączyła retransmitery na swoim terytorium, które służyły do naprowadzania rosyjskich dronów na cele na Ukrainie – przekazał prezydent Wołodymyr Zełenski w rozmowie z agencją RBK-Ukraina. W zeszły piątek postawił ultimatum białoruskiemu przywódcy – zażądał, by Mińsk usunął te urządzenia, albo Kijów zrobi to samodzielnie. Niedługo potem Aleksandr Łukaszenka spotkał się z przewodniczącym Homelskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Iwanem Krupko. Jest to region graniczący z Ukrainą. Krupko przekazał po spotkaniu, że prezydent zapewniał o gotowości do odparcia każdego agresora. Zełenski poinformował, że nie wie, czy retransmitery zostały wyłączone czy usunięte. Jednak zarówno głównodowodzący sił ukraińskich generał Oleksandr Syrski, jak i służby wywiadowcze twierdzą, że urządzenia nie działają. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał ultimatum Zełenskiego „absolutnie agresywnym” oraz ocenił, że jest to ingerencja w sprawy wewnętrzne innego kraju, naruszająca jego suwerenność. Przekazał także, że Władimir Putin spotka się wkrótce z Łukaszenką i będzie to okazja, żeby omówić tę sprawę. Popularny ukraiński kanał na platformie Telegram Nikolaszewskij Waniok przekazał, że Ukraińcy w ostatnim czasie niszczyli wieże z nadajnikami. Działania te były jednak prowadzone bez rozgłosu. Władze Białorusi natomiast mają powoli dystansować się od Putina. Mają na to wpływ m.in. niedawne działania administracji Stanów Zjednoczonych, takie jak łagodzenie sankcji.   Łukaszenka w połowie czerwca powiedział w wywiadzie dla stacji Al-Arabijja, że udział jego państwa w wojnie jest wykluczony. Była to odpowiedź na sugestie płynące z Kijowa, że Rosjanie mogą otworzyć nowy front z kierunku białoruskiego. Łukaszenka stwierdził, że rozmawiał o tym wielokrotnie z Putinem, który rozumie jego stanowisko. Przywódca białoruskiego reżimu powiedział wręcz, że kraj miałby trudności z obronieniem się przed siłami ukraińskimi, a także przed wojskami NATO, które mogłyby przyjść na pomoc. Stwierdził także, że jego krytyka pod adresem Zełenskiego mogła być nieco przesadzona. Odnosiło się to do jego słów, które padły po tym, jak dowódca ukraińskich sił dronowych Robert Browdi powiedział, że wyznaczonych zostało już 500 celów do uderzenia na terenie Białorusi, jeżeli kraj ten wejdzie do wojny. Tłumaczy Aleksander Kazak, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i polityki Białorusi. Partnerem podcastu Espresso jest niezależny program ekonomiczny Horyzonty Rynków dostępny na YouTube i Spotify.

    10 Min.
  8. 24. Juni

    Espresso US - Niemcy kasują gigantyczny kontrakt obronny

    Niemcy wycofują się z zakupu sześciu fregat F126. Kontrakt opiewał na 10 mld euro i był największym w historii niemieckiej marynarki wojennej. Ministerstwo obrony przekazało, że zamiast tego kupionych zostanie osiem fregat MEKO A-200. Ich tonaż jest ponad dwukrotnie mniejszy niż F126. Mogą one też przenosić mniej uzbrojenia. Zakończony projekt już wcześniej napotykał na trudności. Realizowała go holenderska stocznia Damen Schelde Naval Shipbuilding, która sygnalizowała, że nie jest w stanie zrobić tego na czas. Rząd w Berlinie podjął kroki na rzecz powierzenia zlecenia niemieckiemu Naval Vessels Lürssen, który został następnie przejęty przez Rheinmetall. Akcje tej największej spółki zbrojeniowej w Niemczech spadły po ogłoszeniu decyzji o rezygnacji o 16 proc., a TKMSu, który zbuduje MEKO, wzrosły o 12 proc. Rząd argumentuje, że koszt zakupu F126 finalnie przekroczyłby 18 mld euro, a zmiana wykonawcy wiązałaby się z koniecznością odstąpienia od roszczeń odszkodowawczych. Źródła Bloomberga twierdzą, że rząd zdążył już wydać 2 mld euro na poprzedni projekt. Ministerstwo obrony informuje, że nowe jednostki będą kosztować 11,6 mld euro. Ich zakup będzie musiał zostać zaakceptowany przez parlament. Berlin na początku roku podpisał wstępną umowę na budowę czterech z nich z TKMS. Decyzja wzbudza emocje w kraju i jest kolejną dużą zmianą w planach wydatków obronnych. Dwa tygodnie temu Niemcy wycofały się ze współpracy z Francją na rzecz wspólnej budowy myśliwca szóstej generacji. Projekt Future Combat Air System, w którym uczestniczyła jeszcze Hiszpania, został zainicjowany w 2017 roku. Jego wartość szacowana była na 100 mld euro. Do roku 2040 miał powstać samolot, który zastąpiłby Eurofightera i francuskiego Rafale. Powodem były nieporozumienia pomiędzy francuskim Dassault Aviation a odpowiadającym za wkład niemiecki Airbus Defence and Space. Przedsiębiorstwa spierały się o to, które w większym stopniu będzie odpowiadać za realizację projektu. Ponadto dochodziło do sporów na tle specyfikacji myśliwca. Paryż potrzebował lżejszej maszyny, zdolnej do operowania z lotniskowca, podczas gdy Berlin cięższego samolotu przewagi powietrznej. Niemieckie i hiszpańskie firmy zbrojeniowe wyraziły gotowość do dokończenia projektu, nawet, jeżeli miałby być on realizowany w innej formule. Tłumaczy dr Piotr Andrzejewski z Instytutu Zachodniego.

    12 Min.

Info

Oficjalny kanał magazynu Układ Sił www.ukladsil.pl

Das gefällt dir vielleicht auch