Drugi Rzut OKA

OKO.press

Świat pędzi z taką szybkością, że trudno się w tym połapać. W podcaście drugi rzut OKA przyglądamy się temu co się zmienia i jak się zmienia. Zapraszamy Miłada Jędrysik i Anna Wójcik.

  1. -11 h

    Czy Polska zablokuje Ukrainie drogę do Unii Europejskiej?

    Unia Europejska otworzyła nowy etap negocjacji akcesyjnych z Ukrainą, ale droga do członkostwa wymaga zgody wszystkich 27 państw. Polska może wesprzeć Ukrainę – albo zablokować sporem o Wołyń, o rolnictwo i rozpalaniem przez polityków antyukraińskich emocji Polska debata o Ukrainie jest obecnie zdominowana przez spór o politykę historyczną naszego sąsiada. Umyka natomiast to, że Unia Europejska otworzyła kolejny etap negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. Droga od państwa kandydującego do pełnoprawnego członka Wspólnoty będzie długa i politycznie niepewna. W najnowszym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia o tym z Karoliną Zbytniewską, politolożką, specjalistką do spraw europejskich i redaktorką naczelną „Focus Europe”. Ukraina musi dostosować swój system prawny do unijnego dorobku, wykazać postępy między innymi w walce z korupcją, wzmacnianiu praworządności i funkcjonowaniu instytucji demokratycznych. – Ukraina krok po kroku musi przejść wszystkie rozdziały negocjacyjne. Otwarcie i zamknięcie każdego z nich musi zostać zatwierdzone przez wszystkie 27 państw członkowskich – podkreśla Zbytniewska. Państwa, które po uzyskaniu członkostwa zaczęły obniżać standardy praworządności, osłabiły zaufanie do samego procesu rozszerzenia. Dlatego od Ukrainy oczekuje się nie tylko formalnego przyjmowania ustaw, ale również rzeczywistej zmiany sposobu funkcjonowania instytucji. Polska może mieć duży wpływ na przebieg negocjacji. Każde państwo członkowskie ma możliwość blokowania kolejnych etapów. Spór o pamięć o zbrodni wołyńskiej może stać się politycznym warunkiem polskiej zgody na dalszą integrację Ukrainy. – Bez złagodzenia tej sytuacji, również po stronie Ukrainy, zakończenie procesu akcesyjnego nie będzie możliwe – ocenia Zbytniewska. Nie tylko historia może jednak stać się przedmiotem trudnych negocjacji. Wielkie znaczenie będą miały także rolnictwo i rozdzielanie środków z unijnego budżetu dla najbiedniejszych regionów Unii. Dowiedz się więcej, posłuchaj „Drugiego Rzutu Oka”. Nie ma więc mowy o automatycznej ani przyspieszonej akcesji w nagrodę za obronę przed rosyjską agresją. Samo otwarcie klastra negocjacyjnego nie przesądza, że zostanie on kiedyś zamknięty.

    Czy Polska zablokuje Ukrainie drogę do Unii Europejskiej?
  2. -15 h

    Co robią z nami upały? #DlaczegoTak

    Rekordowe 40,5°C w Polsce, dziesiątki tysięcy nadmiarowych zgonów w Europie i noce, które nie pozwalają organizmowi odpocząć. Czy tegoroczna fala upałów to tylko wyjątkowo gorące lato, czy nowa rzeczywistość, do której będziemy musieli się przyzwyczaić? W tym odcinku podcastu #DlaczegoTak sprawdzamy, co nauka mówi o związku między zmianą klimatu a ekstremalnymi temperaturami. Dlaczego takie zjawiska są dziś wielokrotnie bardziej prawdopodobne niż jeszcze dwie dekady temu? Rozmawiamy o tym, jak upały wpływają na nasze zdrowie - od bezsenności i przeciążenia układu krążenia po zwiększone ryzyko przedwczesnych porodów. Wyjaśniamy, dlaczego szczególnie niebezpieczne są gorące noce, czym są nadmiarowe zgony i dlaczego skutki fal upałów okazują się znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. To jednak nie tylko historia o pogodzie. Przyglądamy się badaniom pokazującym, że wysokie temperatury wpływają również na nasze zachowanie: pogarszają koncentrację, zwiększają poziom agresji, sprzyjają przemocy, a nawet nasilają mowę nienawiści w internecie. Co wiemy o tych zależnościach i jak przygotować się na świat, w którym rekordowe upały przestają być wyjątkiem? Na odcinek zapraszają dr inż. Konrad Skotnicki, popularyzator nauki i twórca internetowy znany jako Doktor z TikToka oraz Dominika Sitnicka, dziennikarka OKO.press i współprowadząca „Program Polityczny". Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności. #geneu_okopress

    Co robią z nami upały? #DlaczegoTak
  3. 21 juil.

    Rok ministra Waldemara Żurka. Czy znajdzie sposób na barykadę Nawrockiego?

    Waldemar Żurek miał być ofensywnym szeryfem praworządności. Po roku jego urzędowania kluczowe reformy w sądach blokuje prezydent. O sukcesach i granicach sprawczości ministra sprawiedliwości Anna Wójcik rozmawia z Krzysztofem Izdebskim z Fundacji Batorego. Waldemar Żurek obejmował stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w szczególnym momencie. Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie, a nadzieje rządzącej koalicji na szybką ustawową naprawę sądownictwa zderzyły się z blokadą prezydenta Karola Nawrockiego. Żurek miał być bardziej ofensywnym następcą Adama Bodnara. Media przedstawiały go jako szeryfa, który przyspieszy rozliczenia poprzedniej władzy i usunie z wymiaru sprawiedliwości pozostałości rządów PiS. Sam minister podtrzymywał ten wizerunek, publikując nagrania w mediach społecznościowych i sięgając po takie rekwizyty jak siekiera. Czy Waldemar Żurek rzeczywiście okazał się ofensywnym ministrem sprawiedliwości? A może stał się zakładnikiem oczekiwań, których w demokratycznym państwie prawa nie dało się spełnić? W podcaście „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z Krzysztofem Izdebskim z Fundacji im. Stefana Batorego o sukcesach, porażkach i ograniczeniach pierwszego roku urzędowania Waldemara Żurka. Jak zauważa Izdebski, życie polityczne i działanie wymiaru sprawiedliwości nie przypominają westernu. Minister nie może po prostu wkroczyć do miasta, ukarać winnych i przywrócić porządek. Żurek przedstawił projekty ważnych ustaw „praworządnościowych”, które albo utknęły w parlamencie, albo zostały zawetowane przez prezydenta. Mimo że minister był otwarty na kompromis z prezydentem Nawrocki, co pokazała ustawa o KRS. Dla prezydenta Nawrockiego i jego politycznego zaplecza kluczowe rozwiązania ustrojowe przedstawiane przez ministra Żurka są nie do zaakceptowania. Prezydent blokuje nominacje sędziowskie oraz odmawia odebrania ślubowania od pięciorga sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego. Minister Żurek może w tych sprawach przede wszystkim apelować. Ale nie oznacza to, że nic się nie dzieje. Udało się wprowadzić w życie przepisy chroniące uczestników debaty publicznej przed bezpodstawnymi pozwami, trwają prace nad reformą systemu biegłych, są wprowadzane nakierowane na potrzeby obywateli zmiany w postępowaniach przed sądami. O sukcesach i granicach sprawczości ministra i tym, czy „zgniły kompromis” może być jedynym sposobem rozwiązania problemu w sądach — w nowym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka”.

    Rok ministra Waldemara Żurka. Czy znajdzie sposób na barykadę Nawrockiego?
  4. 29 juin

    Geny czy wychowanie? Nie ma prostego przepisu na zostanie gejem lub lesbijką #DlaczegoTak

    Co sprawia, że część z nas jest homoseksualna? Lady Gaga śpiewa, że „we were Born this way”. Prawicowi działacze są przekonani, że gejem można zostać po obejrzeniu kreskówki na Netfliksie. Spór o to, czy bardziej warunkuje nas kultura czy natura jest stary jak świat. Co zatem mówi na ten temat nauka? O tym w najnowszym odcinku podcastu #DlaczegoTak opowiedzą Wam dr inż. Konrad Skotnicki, popularyzator nauki i twórca internetowy znany jako Doktor z TikToka oraz Dominika Sitnicka, współautorka „Programu Politycznego”.Okazuje się (niespodzianka!), że nie ma czegoś takiego jak „gen geja”. Orientacji seksualnej nie da się wyczytać z DNA. Ale zarazem jest ona częściowo dziedziczna. A przede wszystkim - wieloczynnikowa. Naukowcy zaobserwowali między innymi coś, co nazwano „efektem starszego brata”. I nie, nie chodziło o wspólne wychowanie, ale bycie urodzonym przez tę samą kobietę.A poza tym co do wymienianej już natury, to w odcinku opowiemy wam także co z homoseksualnością wspólnego mają owce, bonobo i pingwiny. Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności. #geneu_okopress

    Geny czy wychowanie? Nie ma prostego przepisu na zostanie gejem lub lesbijką #DlaczegoTak
  5. 24 juin

    Czy artyście wolno nie zarabiać? Jak wspierano twórców w czasach Rubensa, a jak dziś?

    „Darmozjady”, „pasożyty” – takie epitety padały w dyskusji o dopłatach do składek ZUS dla artystów. A co, jeśli talent nie idzie w parze z umiejętnością zarabiania pieniędzy? Zapytaliśmy Grażynę Bastek, znawczynię dawnej sztuki i artystów, jak to było z zarabianiem na sztuce kiedyś. „To XIX wiek stworzył taki mit, że dobra artysta to biedna artysta. Musisz pędzić ten biedny, romantyczny żywot, który być może doprowadzi cię później do jakiejś sławy” – opowiada dr Grażyna Bastek, kustoszka z Muzeum Narodowego w Warszawie, wykładowczyni technik malarskich, autorka książek popularyzujących sztukę nowożytną. Rozmowę zaczęłyśmy od Davida Hockneya, bo tuż przed wejściem do studia dowiedziałyśmy się o jego śmierci. Hockney, brytyjski malarz pochodzący z klasy robotniczej, zrobił rzeczywiście oszałamiającą karierę — jego obraz „Portret artysty (basen z dwoma figurami)” z 1973 roku został sprzedany na aukcji za 90 mln dolarów i jest to do tej pory najwyższa suma, jaką zapłacono za obraz żyjącego artysty. Hockney w swoim czasie dostał za tę pracę wielokrotnie mniej, ale i tak jako jeden z najlepiej się sprzedających – i bardzo płodnych – malarzy raczej nie miał problemów finansowych. A komu się tak powiodło w czasach, którymi zajmuje się Grażyna Bastek? - Kiedy szukałam informacji na temat tego, który z nowożytnych malarzy, najlepiej sobie biznesowo radził, to wszędzie wyskakiwał Rubens. To był malarz, który miał chyba niesamowity zmysł do biznesu. Zdobywał też świetnych patronów. Był dyplomatą, pracował dla królów, arystokratów, jeździł po Europie. Kiedy wrócił do Antwerpii, był już paniskiem, założył wielki warsztat, swój dom i ogród zbudował na wzór włoskiej willi. Zatrudniał masę ludzi. Na drugim biegunie jest Vincent van Gogh, który za życia nie sprzedał żadnego obrazu, żył w niedostatku, trapiony przez chorobę psychiczną, w końcu odebrał sobie życie. Czy te epitety: „darmozjad”, „pasożyt” miałyby dotyczyć także jego? I oczywiście nie każdy był Rubensem. W jego warsztacie i warsztatach innych popularnych malarzy pracowali malarze, którzy pomagali malować różne fragmenty obrazów. „Jeśli ktoś nie czuł się na siłach, czy nie mógł zainwestować w powstanie własnego warsztatu, to zatrudniał się jako wykształcony malarz u kogoś i dostawał wynagrodzenie od namalowanej głowy, per la testa. Jak Caravaggio zatrudnił się w Rzymie na początku swojej kariery i zanim jeszcze zdobył świetnych patronów, to malował w różnych warsztatach, a to kwiatki, a to głowy” – tłumaczy Grażyna Bastek. Moja rozmówczyni zwraca uwagę, że w czasach Rubensa i Caravaggia istniał system, który wspomagał w trudnych chwilach artystów – wtedy co prawda uważanych za rzemieślników – a mianowicie cech. „Wraz z nadejściem epoki nowoczesnej artyści musieli zacząć konkurować na wolnym rynku, Powstają uczelnie artystyczne, które zastępują cechy. Kiedy opuszczasz uczelnię artystyczną, nic cię już nie chroni. Cech cię chronił, bo były jałmużny, były zapomogi, dbano o wdowy. Cech był wielką korporacją, która dbała swoich członków”. Wygląda na to, że dzięki współczesnym rozwiązaniom wspierającym mających nieregularne zarobki artystów, które przecież istnieją w wielu krajach europejskich, zakreśliliśmy koło. Składamy się solidarnie na bezpieczną przyszłość ludzi, którzy z różnych przyczyn — charakterologicznych, ale też z powodu bezlitosnej logiki rynku, który po prostu niektóre zajęcia wycenia bardzo nisko — nie mogą na nią zarobić.

    Czy artyście wolno nie zarabiać? Jak wspierano twórców w czasach Rubensa, a jak dziś?
  6. 17 juin

    Co czeka Francję po epoce Macrona?

    Jeszcze kilka lat temu Emmanuel Macron miał odnowić francuską demokrację i przełamać polityczny duopol. Dziś Francja pogrążona jest w kryzysie zaufania, a o władzę w wyborach prezydenckich w 2027 roku będą walczyć skrajna prawica i skrajna lewica Emmanuel Macron w 2017 roku wygrał wybory z centrowym projektem, który miał przełamać tradycyjny podział na lewicę i prawicę oraz przywrócić obywatelom wiarę w demokrację. Dziś jego prezydentura oceniana jest w kraju bardziej krytycznie, a sama Francja mierzy się z głębokim kryzysem politycznym. W podcaście Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z prof. Karoliną Borońską-Hryniewiecką, badaczką z Instytutu Nauk Politycznych PAN oraz Uniwersytetu Paris 1 Panthéon-Sorbonne, o bilansie makronizmu i o tym, co może wydarzyć się we Francji po wyborach prezydenckich w 2027 roku. Macron był jednym z najgłośniejszych europejskich orędowników demokracji deliberatywnej i większego udziału obywateli w podejmowaniu decyzji. To on zaproponował stworzenie ogólnoeuropejskiego procesu konsultacji obywatelskich, który później przekształcił się w Konferencję w sprawie Przyszłości Europy. Jednocześnie jednak wielu krytyków zarzuca mu, że we Francji nie realizował ideałów, które sam głosił. Francja pozostaje krajem głębokiego pesymizmu. Według badań Ipsos z 2024 roku prawie 80 proc. Francuzów uważało, że ich kraj zmierza w złym kierunku. W ciągu ostatnich trzech lat państwo doświadczyło wyjątkowej niestabilności politycznej i aż pięciu zmian premierów. Tymczasem „Skrajna prawica we Francji od lat konsekwentnie pracuje nad zmianą wizerunku. Świadomie łagodzi przekaz i unika najbardziej radykalnych sformułowań, które mogłyby odstraszać wyborców” – mówi prof. Karolina Borońska-Hryniewiecka. Rozmawiamy między innymi o tym: Jakie są największe sukcesy i porażki makronizmu?Czy Francja przeżywa kryzys konstytucyjny, czy raczej kryzys zaufania do systemu partyjnego?Co proponują wyborcom skrajna prawica Marine Le Pen i Jordana Bardelli oraz lewicowa Francja Nieujarzmiona Jeana-Luca Mélenchona?Jak na wybory prezydenckie może wpłynąć coraz większe upolitycznienie rynku medialnego, w dużej mierze kontrolowanego przez miliarderów?I wreszcie – jak wynik wyborów we Francji może wpłynąć na przyszłość Unii Europejskiej oraz relacje polsko-francuskie?

    Co czeka Francję po epoce Macrona?
  7. 3 juin

    Małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą. Co z nich wynika w Polsce?

    Czy małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą zaczynają zmieniać polskie prawo? O skutkach wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE oraz granicach sądowej i administracyjnej zmiany dla osób LGBT+ rozmawiamy z Anną Mazurczak, adwokatką specjalizującą się w tej tematyce Urzędy stanu cywilnego coraz częściej dokonują transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw zawartych przez pary osób tej samej płci w innych państwach Unii Europejskiej. Co to oznacza w praktyce? Jakie prawa mogą uzyskać takie pary w Polsce, a jakie nadal pewnie pozostaną poza ich zasięgiem? W nowym odcinku podcastu Drugi Rzut Oka Anna Wójcik rozmawia z Anną Mazurczak – adwokatką specjalizującą się w strategicznej litygacji dotyczącej praw osób LGBT+ przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Anna Mazurczak była również dyrektorką Departamentu ds. Równego Traktowania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, gdzie odpowiadała m.in. za prace nad projektem ustawy o związkach partnerskich. Rozmawiamy o konsekwencjach najnowszego orzecznictwa TSUE i ETPCz, o tym, jakie skutki prawne w Polsce wywołują małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą, oraz o przyszłości strategicznej litygacji w sprawach LGBT+. To szczególnie aktualna debata. Polski parlament przyjął niedawno bardzo ograniczony projekt ustawy o związkach partnerskich, jednak prezydent Karol Nawrocki zapowiedział już, że zamierza go zawetować. Zastanawiamy się także nad pytaniem o demokratyczną legitymację zmian zachodzących w tej dziedzinie. Czy jest właściwe, że istotne przemiany prawne dokonują się przede wszystkim za sprawą wyroków sądów europejskich, orzeczeń sądów administracyjnych i decyzji urzędników, a nie ustaw uchwalanych przez parlament?

    Małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą. Co z nich wynika w Polsce?

À propos

Świat pędzi z taką szybkością, że trudno się w tym połapać. W podcaście drugi rzut OKA przyglądamy się temu co się zmienia i jak się zmienia. Zapraszamy Miłada Jędrysik i Anna Wójcik.

Vous aimeriez peut‑être aussi