Wspólnota J3-16

Mirek Kulec

Ufam, że moje wykłady pomogą Ci w lepszej służbie dla Boga i ludzi. Właściwie wszystko co mógłbym napisać w tym miejscu szczegółowo omawiam i poruszam w każdym kolejnym odcinku. Dowiesz się tam o naszej wędrówce od Rosji, przez Estonię, lata służby w pomocy humanitarnej, w Chełmie, Hrádku (Czechy) a teraz tu w Bielsku Białej. Jeśli to co robię okaże się dla Ciebie pożyteczne i cenne możesz wesprzeć mnie modlitwą lub darem (konto podane na stronie www.3MajSieJezusa.pl) Możesz też postawić mi wirtualną kawę. https://buycoffee.to/mirek-kulec Nie jest to jednak celem mojej pracy, korzystaj z niej w pełnej wolności. Bożego błogosławieństwa. Mirek

  1. 6h ago

    SAMSON CZ.7

    Dalila krok po kroku prowadzi Samsona do zdrady. Za każdym razem pyta go o tajemnicę jego siły, a Samson odpowiada kłamstwem. Najpierw mówi o świeżych wiązkach, potem o nowych powrozach, a następnie niebezpiecznie zbliża się do prawdy. Granica przesuwa się powoli. To jeden z najgroźniejszych mechanizmów grzechu: „jeszcze tylko trochę”. Dalila przestaje atakować jego tajemnicę, a zaczyna atakować jego serce. Manipuluje nim, mówiąc: „Jak możesz mówić, że mnie kochasz?”. Jej łzy stają się dla Samsona ważniejsze niż jej czyny. Woli uspokoić Dalilę niż ochronić swoje powołanie. Miłość wierzy, ale manipulacja żąda dowodów. Nie przegrywa dlatego, że był słaby, ale dlatego, że oddaje najgłębszą część siebie komuś, kto już wielokrotnie udowodnił, że chce go zniszczyć. To, co dla Samsona jest intymnością, dla Dalili jest informacją potrzebną do zdrady. Samson ufa pamięci dawnych zwycięstw, ale nie pyta już o obecność Boga. „Nie wiedział jednak, że Pan odstąpił od niego”. To dramatyczna prawda o życiu, bo człowiek może przez pewien czas funkcjonować duchowo na autopilocie: mówić jak dawniej, modlić się jak dawniej, śpiewać jak dawniej i pełnić swoją funkcję jak dawniej, a jednocześnie utracić żywą świadomość obecności Boga. Człowiek, który wcześniej nie chciał widzieć, staje się człowiekiem, który nie może widzieć. Filistyni, nie rozumieją, że milczenie Boga nie oznacza Jego nieobecności, a historia jeszcze się nie skończyła. Największym zwycięstwem Samsona nie było zabicie lwa, zerwanie więzów ani pokonanie Filistynów. Jego największym zwycięstwem było to, że po wszystkim, co zrobił i co stracił, jeszcze raz potrafił zawołać do Boga. Upadek nie jest ostatnim słowem Boga o człowieku. Łaska nie zawsze usuwa konsekwencje, ale może nadać sens temu, co pozostało z rozbitego życia. To przecież on, Samson, na początku mówił swoim życiem: „Jestem silny”. Na końcu mówił: „Boże, wspomnij na mnie”. To nie jest tylko historia człowieka, który stracił włosy. To historia człowieka, który pomylił Boży dar z własną siłą i dopiero na końcu odkrył na nowo, że bez Boga nie jest silny. Oto opowieść nie tylko o Samsonie. To opowieść o nas.

    SAMSON CZ.7
  2. 6h ago

    SAMSON CZ.6

    Dziś zatrzymujemy się nad samą krawędzią historii Samsona. To nie jest jedynie opowieść o Samsonie i Dalili. To historia człowieka, który może być niezwykle silny, obdarowany przez Boga i zdolny do wielkich zwycięstw, a jednocześnie powoli przegrywać samego siebie. To ten moment gdy obdarowanie wydaje nam się ważniejsze niż charakter. Żydowska tradycja widzi w tej historii zasadę midá kenéged midá – „miara za miarę”. Człowiek zostaje skonfrontowany z konsekwencjami drogi, którą sam wybrał. Można mieć talent, siłę, doświadczenie duchowe, autorytet i sukces, a jednocześnie przegrywać w miejscu, którego nikt nie widzi. Najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Czy jestem silny?”, ale: „Czy moja siła jest poddana Bogu?” Wtedy pojawia się ona, piękna Dalila. Filistyni szybko rozumieją coś, czego Samson nie chce dostrzec: jego nie trzeba pokonać siłą. Trzeba znaleźć drogę do jego serca. On beztrosko się bawi i igra z pokusą. Jego włosy nie były magicznym źródłem siły. Były znakiem przynależności. Prawdziwa tragedia nie polegała więc na tym, że Samson miał stracić włosy. Tragedią było to, że przestał poważnie traktować to, co one oznaczały. Człowiek rzadko odchodzi od Boga w jednej chwili. Najczęściej przesuwa granicę centymetr po centymetrze: „Tylko trochę. Tylko tym razem. Wiem, co robię. Mam nad tym kontrolę.” Aż pewnego dnia odkrywa, że sytuacja nie jest już pod jego kontrolą. To właśnie tu padną jedne z najbardziej przerażających słów całej Biblii: „Nie wiedział jednak, że Pan go opuścił.” Odkryjemy wtedy, ze nie jest to historia o człowieku, który nagle stracił mięśnie. To historia człowieka, który tak długo bawił się granicą, aż ją przekroczył i nawet nie zauważył, kiedy zapadła noc.

    SAMSON CZ.6
  3. 7h ago

    SAMSON CZ.5

    Samson po wielkim zwycięstwie schodzi do skalnej pieczary Etam. To niezwykle wymowny obraz: bohater, którego Bóg użył, siedzi samotnie. Pieczara staje się miejscem zmęczenia, oczekiwania i niepewności. Tymczasem Filistyni swobodnie rozbijają obóz na ziemi Judy, zachowując się jak właściciele kraju. Największą tragedią nie jest jednak obecność wroga, lecz reakcja Izraela. Ludzie Judy mówią do Samsona: „Czy nie wiesz, że władają nad nami Filistyńczycy?” To odsłania duchową kapitulację. Najgroźniejsza niewola to bowiem ta, do której człowiek się przyzwyczaił. Można tak długo żyć w kompromisie, grzechu lub strachu, że zaczynają one wydawać się czymś normalnym. Juda nie pyta: „Jak odzyskać wolność?”, ale: „Dlaczego naruszyłeś nasz spokój?” Ludzie bardziej boją się zmiany niż niewoli. Najbardziej bolesne jest tu to, że trzy tysiące mężczyzn z Judy nie przychodzi walczyć z Filistynami, lecz pojmać własnego wybawiciela. Nie potrafią zebrać armii przeciw okupantowi, ale natychmiast potrafią zebrać się przeciw człowiekowi, którego Bóg wzbudził do ich wolności. Jednak Samson pozwala się związać, nie walczy z własnym ludem. W ten sposób staje się proroczą zapowiedzią Chrystusa, również wydanego przez swoich, związanego i oddanego w ręce pogan. Zajmiemy się tu czymś bardzo ciekawym, Największym cudem Sędziów 15 nie jest tysiąc pokonanych Filistynów ani woda wypływająca ze skały. Największym cudem jest chwila, gdy najsilniejszy człowiek Izraela odkrywa, że jest całkowicie zależny od Boga.

    SAMSON CZ.5
  4. 7h ago

    SAMSON CZ.4

    Ta historia z Księgi Sędziów 15 pokazuje, jak niewielki, nierozwiązany konflikt może uruchomić lawinę wydarzeń, której nikt już później nie potrafi zatrzymać. Samson wraca do Timny z pozornie dobrą intencją. Jego gniew ostygł, chce pojednania, przynosi koźlątko, znak chęci odnowienia relacji. Niestety czas sam nie rozwiązuje problemów a konflikty nie zawsze znikają. Czasami tylko milkną na chwilę, aby później powrócić ze znacznie większą siłą. Dobre intencje mogą przyjść za późno, a drzwi, które kiedyś były otwarte, mogą zostać zamknięte. W wydarzeniach które nastąpią niemal nikt nie pyta o wolę Boga. Każdy reaguje według własnych emocji, interesów i przekonań. Samson chce odzyskać żonę, ojciec chce zażegnać problem kosztem jednej córki, Filistyni chcą szybko znaleźć winnych. Zaczyna się to, co tak tragicznie kończy wiele ludzkich działań, człowiek przestaje pytać: „Czego chce Bóg?”, zaczyna pytać jedynie: „Czego ja chcę?”. Grzech i przemoc zawsze pochłaniają więcej ofiar, niż początkowo zakładamy Jedna nierozwiązana kłótnia prowadzi do oszustwa. Oszustwo prowadzi do zemsty. Zemsta prowadzi do zniszczenia, zniszczenie prowadzi do śmierci, a ogień zostaje odpłacony ogniem. Przemoc rodzi przemoc. Tak działa grzech: zaczyna się od jednego kroku, ale nigdy nie zatrzymuje się tam, gdzie człowiek planował. Bo można mieć rację w swoim bólu, a jednocześnie reagować w niewłaściwy sposób. Czasami również i my znajdujemy się w miejscu, do którego doprowadziły nas własne błędy, cudze decyzje i wydarzenia, nad którymi nie mieliśmy kontroli. Wydaje się wtedy, że wszystko wymknęło się z rąk. Największa lekcja i nadzieja tej historii nie polega na tym, że Samson zawsze postępował właściwie. Polega na tym, że Bóg potrafił prowadzić swoją historię nawet przez niedoskonałego, poranionego i zagubionego człowieka.

    SAMSON CZ.4
  5. 6d ago

    SAMSON CZ.3

    Księga Sędziów 14 pokazuje Samsona jako człowieka powołanego przez Boga, ale jeszcze bardzo niedojrzałego w swoim powołaniu. Zamiast kierować się tym, czego chce Bóg, Samson coraz częściej kieruje się tym, co sam widzi, czego pragnie i co „mu się podoba”. Jego historia przypomina, że Boże powołanie nie oznacza automatycznie dojrzałości charakteru, a otrzymany dar nie zastępuje posłuszeństwa. Samson świadomie zbliża się do granic, wchodzi w relację z Filistynką, pojawia się wśród winnic, dotyka martwego lwa i ukrywa przed rodzicami kolejne wydarzenia. W ten sposób widzimy, że upadek rzadko zaczyna się od jednego wielkiego grzechu; często zaczyna się od chodzenia coraz bliżej granicy, którą Bóg wyznaczył. Jednocześnie w samym środku ludzkiej niedojrzałości działa Bóg, który potrafi wykorzystać nawet błędne decyzje Samsona do realizacji swojego większego zamysłu. Nie oznacza to jednak, że Bóg pochwala jego grzech, Boża suwerenność nie unieważnia ludzkiej odpowiedzialności ani konsekwencji naszych wyborów. Samson otrzymuje niezwykłą siłę od Ducha PANA, ale często wykorzystuje ją do własnych celów, zamiast do rzeczywistego wyzwolenia Izraela. Coraz więcej sekretów, pożądliwości, gniewu i manipulacji prowadzi go w stronę coraz większego chaosu, choć Boży plan nadal posuwa się naprzód. To właśnie czyni tę historię tak prawdziwą: Bóg pozostaje wierny, nawet gdy Jego człowiek nie jest wierny. Jednak największym ostrzeżeniem jest to, że nie powinniśmy usprawiedliwiać własnego nieposłuszeństwa myślą, że „Bóg i tak wykorzysta moje życie”, bo nasze decyzje naprawdę mają znaczenie. Samson ciągle patrzy na to, co jest dobre w jego oczach, podczas gdy prawdziwe wyzwolenie zaczyna się dopiero wtedy, gdy Boże spojrzenie staje się ważniejsze od naszego własnego.

    SAMSON CZ.3
  6. 6d ago

    SAMSON CZ.2

    Księga Sędziów 13 pokazuje, że Bóg zaczyna działać jeszcze zanim człowiek zacznie Go szukać. Izrael pogrążył się w niewoli tak bardzo, że przestał nawet wołać o ratunek, lecz Bóg nie przyzwyczaił się do jego niewoli, Boża łaska nadal szukała człowieka. Właśnie wtedy, gdy wszystko wydawało się martwe, Bóg zapowiedział narodziny Samsona i rozpoczął przygotowanie wybawienia. Co niezwykłe, nie zaczął od wojownika, lecz od bezdzietnej kobiety i od rodziny, która potrzebowała Bożego prowadzenia. Zanim Bóg przygotował Samsona do jego misji, najpierw przygotowywał jego rodziców, ucząc ich, że ważniejsze od pytania „kim będzie nasze dziecko?” jest pytanie „jak mamy żyć przed Bogiem?”. Samson miał być nazirejczykiem, człowiekiem oddzielonym i należącym do Boga, co przypomina, że prawdziwa siła nigdy nie zaczyna się od talentu, lecz od poświęcenia. Szczególnie piękna jest postawa jego bezimiennej matki, która w chwili lęku potrafi zaufać charakterowi Boga bardziej niż własnym emocjom. Nawet tajemnicze spotkanie z Aniołem PANA prowadzi nie do ludzkiego zachwytu, ale do uwielbienia Boga, który czyni rzeczy przekraczające nasze zrozumienie. Rozdział kończy się narodzinami Samsona i początkiem działania Ducha PANA, najpierw pojawia się Boża inicjatywa, potem człowiek i jego powołanie. To ważna lekcja także dla nas: Boże dzieło często zaczyna się w miejscach, które wyglądają na beznadziejne, w sercach, które jeszcze nie wołają, i w rodzinach, które nie czują się wyjątkowe. Zbawienie nie zaczyna się od siły człowieka, lecz od łaski Boga, który działa pierwszy i potrafi przygotować ratunek, zanim jeszcze zobaczymy jakąkolwiek nadzieję.

    SAMSON CZ.2

Ratings & Reviews

5
out of 5
2 Ratings

About

Ufam, że moje wykłady pomogą Ci w lepszej służbie dla Boga i ludzi. Właściwie wszystko co mógłbym napisać w tym miejscu szczegółowo omawiam i poruszam w każdym kolejnym odcinku. Dowiesz się tam o naszej wędrówce od Rosji, przez Estonię, lata służby w pomocy humanitarnej, w Chełmie, Hrádku (Czechy) a teraz tu w Bielsku Białej. Jeśli to co robię okaże się dla Ciebie pożyteczne i cenne możesz wesprzeć mnie modlitwą lub darem (konto podane na stronie www.3MajSieJezusa.pl) Możesz też postawić mi wirtualną kawę. https://buycoffee.to/mirek-kulec Nie jest to jednak celem mojej pracy, korzystaj z niej w pełnej wolności. Bożego błogosławieństwa. Mirek