Wyrokiem z 14 października 2024 r. Sąd Krajowy w Berlinie uznał obywatela Niemiec Manfreda Naumanna – byłego oficera operacyjnego służby bezpieczeństwa NRD (Stasi) – winnym zabójstwa obywatela polskiego Czesława Kukuczki, do którego doszło 29 marca 1974 r. na kolejowym przejściu granicznym Friedrichstrasse między NRD a Berlinem Zachodnim. Sprawcy wymierzono karę 10 lat pozbawienia wolności. Manfred Naumann był podejrzanym w śledztwie prowadzonym przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu. Ustalono, że w dniu zdarzenia, działając w celu uniemożliwienia przekroczenia granicy państwowej, oddał strzał z broni palnej w plecy Czesława Kukuczki, powodując ciężkie obrażenia, które doprowadziły do jego śmierci. Z ustaleń śledztwa wynika, że Kukuczka pojawił się w ambasadzie PRL w Berlinie Wschodnim, gdzie – pozorując posiadanie ładunku wybuchowego – próbował wymusić zgodę na wyjazd do Berlina Zachodniego. O sytuacji poinformowano Stasi, które podjęło decyzję o „unieszkodliwieniu” go poza budynkiem ambasady. Już na tym etapie zakładano, że nie dopuści się do jego wyjazdu, nawet przy użyciu broni. Funkcjonariusze Stasi upozorowali zgodę na przekroczenie granicy – wystawili odpowiednie dokumenty i przewieźli Kukuczkę na przejście graniczne. Tam, po przeprowadzeniu sfingowanej odprawy, pozwolono mu ruszyć w kierunku Berlina Zachodniego. Wówczas, z odległości około dwóch metrów, nieumundurowany Naumann oddał strzał w jego plecy. Rannego przewieziono do szpitala, gdzie zmarł. Po zdarzeniu Stasi sporządziła raport o „udaremnieniu zamachu terrorystycznego”, twierdząc, że Kukuczka miał rzekomo wyciągnąć broń i zagrozić funkcjonariuszom. Opis ten miał usprawiedliwić użycie broni. Równocześnie w rozmowach między władzami PRL i NRD strona polska sugerowała przedstawienie zdarzenia jako samobójstwa, czemu jednak ostatecznie nie nadano biegu. W oficjalnej wersji utrzymano narrację o „likwidacji napastnika”, a uczestnicy akcji zostali odznaczeni. Śledztwo IPN wykazało jednoznacznie, że Kukuczka padł ofiarą zaplanowanej pułapki. Został zastrzelony podstępnie, bez ostrzeżenia, w sytuacji gdy nie stanowił zagrożenia i nie posiadał materiałów wybuchowych. Działania Stasi były w istocie egzekucją pozasądową, motywowaną polityką państwa totalitarnego i naruszającą podstawowe prawa człowieka. Na podstawie zgromadzonych dowodów polska prokuratura wystąpiła o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec Naumanna. Sąd Okręgowy w Poznaniu uwzględnił wniosek, jednak sąd w Berlinie odmówił jego wykonania, uznając, że sprawa powinna być rozpoznana w Niemczech. Mimo wcześniejszych umorzeń, berlińska prokuratura podjęła śledztwo na nowo, opierając się m.in. na materiałach IPN, co doprowadziło do skierowania aktu oskarżenia i wydania wyroku skazującego.