Połamane Słowo

Wojciech Pawlicki

O. Wojciech, redemptorysta, codziennie komentuje Słowo Boże. Każdego dnia w Liturgii Bóg daje nam swoje Słowo. To Słowo czasem trzeba zbadać, zajrzeć do środka, połamać jak chleb. Zajrzeć do pochodzenia słów z greki czy hebrajskiego, do starożytnych zwyczajów Narodu Wybranego. Słowo Boga zna się na naszym życiu... W Księdze Ezechiela i Apokalipsie Bóg wzywa by „zjeść” to Słowo... by życie nam smakowało i byśmy zrozumieli swoje miejsce na świecie i swoją osobistą historię życia. Jako ilustrację przedstawiamy codziennie nowy obraz, dzieło sztuki, które dotyka Słowa Boga oczami artystów a nam pozwala jeszcze głębiej kontemplować sceny biblijne, ich tajemnice i symbole.

  1. 2d ago

    ROZJAŚNIJ NAD NAMI SWOJE OBLICZE… czytania i komentarze 04.10.2026

    W dzisiejszym rozważaniu usłyszymy o miłości Boga do swojej winnicy, którą był Izrael, jest Kościół i jakie są niebezpieczeństwa naszej niewierności…(Iz 5,1-7; Ps 80, 9 i 12. 13-14. 15-16. 19-20; Flp 4,6-9; J 15,16; Mt 21,33-43) Obraz na miniaturze to wybitne dzieło zatytułowane „Przypowieść o przewrotnych rolnikach”, stworzone przez znanego flamandzkiego malarza epoki późnego renesansu i manieryzmu, Martena van Valckenborcha, w drugiej połowie XVI wieku. Obecnie to wyjątkowe arcydzieło sztuki sakralnej znajduje się w prestiżowych zbiorach Muzeum Historii Sztuki (Kunsthistorisches Museum) w Wiedniu, gdzie stanowi doskonały przykład niderlandzkiego kunsztu pejzażowego. Płótno to w sposób dosłowny odnosi się do tekstu biblijnego, co potwierdza umieszczona przez artystę u góry, w centralnej części ramy, inskrypcja: „OCTOBER MAT CAP 21”. Jest to bezpośrednie odesłanie do 21. rozdziału Ewangelii według św. Mateusza, w którym Jezus opowiada przypowieść o winnicy i zbuntowanych dzierżawcach, demaskując intencje faryzeuszy i arcykapłanów. Kompozycja obrazu opiera się na tak zwanej narracji symultanicznej, czyli wielowątkowej, która była niezwykle popularna w sztuce dawnych Niderlandów. Artysta nie zamyka akcji w jednym, zamrożonym w czasie momencie, lecz na jednej przestrzeni przedstawia kilka następujących po sobie wydarzeń ewangelicznych, przeplatając je z tradycyjnymi, codziennymi pracami polowymi zbieraczy. Przestrzeń malarska została zorganizowana za pomocą trójstrefowego podziału głębi pejzażu, co jest znakiem rozpoznawczym szkoły flamandzkiej. Pierwszy plan, zdominowany przez ciemniejsze, głębokie zielenie i brązy, skupia uwagę widza na ludzkiej aktywności i dramatyzmie wydarzeń. Po lewej stronie kompozycja wznosi się ku górze poprzez strome, pokryte winoroślą wzgórze, z którego kręta ścieżka prowadzi wzrok w głąb dzieła. Drugi plan ukazuje rozległą, pofalowaną dolinę rzeki o łagodniejszych, oliwkowych tonacjach, natomiast tło stanowi otwarty, panoramiczny horyzont z widocznymi w oddali miastami, zamkami obronnymi osadzonymi na skałach oraz pasmami górskimi. Całość zamyka dynamiczne renesansowe niebo, pokryte gęstymi, kłębiastymi chmurami, przez które przesącza się jasne, rozproszone światło. Valckenborch z ogromną pieczołowitością odwzorował na płótnie wszystkie elementy strukturalne biblijnej winnicy wymienione w Ewangelii: ogrodzenie, wieżę strażniczą oraz tłocznię. Po lewej stronie widzimy robotników w strojach z epoki malarza, którzy w trudzie zbierają dojrzałe, ciemne kiście winogron do wiklinowych koszy, co symbolizuje organiczne życie i pracę ludu Bożego. Na górnej ścieżce, w centralnej części wzniesienia, stoją dwie postacie wyróżniające się archaicznymi, długimi szatami w odcieniach błękitu, różu i czerwieni. To sam Jezus rozmawiający z faryzeuszem, uwieczniony w momencie wypowiadania słów przypowieści. Poniżej, dwaj mężczyźni na pierwszym planie uginają się pod ciężarem wielkich koszy, niosąc owoce do otwartej, zadaszonej szopy po prawej stronie, w której widać wielkie drewniane kadzie oraz robotników pracujących przy mechanicznym tłoczeniu soku. W prawym dolnym rogu, tuż obok tłoczni, rozgrywa się najbardziej dramatyczny i kulminacyjny moment: grupa uzbrojonych w kije i miecze rolników brutalnie atakuje wysłanników gospodarza, a jeden z nich leży już zakrwawiony na ziemi. To bezpośrednia aluzja do odrzucenia proroków oraz zapowiedź męki i śmierci Syna Bożego z rąk ludzi, którzy chcieli bezprawnie pochwycić Jego dziedzictwo. Styl dzieła balansuje między renesansowym porządkiem a manierystyczną dbałością o detale, anatomiczne wydłużenie proporcji postaci i dynamiczne skręty ciał pracujących tragarzy. Bogata kolorystyka opiera się na kontraście naturalnych, ziemistych barw krajobrazu z wyrazistymi plamami czystej czerwieni i błękitu na strojach ludzkich.

    ROZJAŚNIJ NAD NAMI SWOJE OBLICZE… czytania i komentarze 04.10.2026
  2. 3d ago

    WYSŁAWIAM CIĘ OJCZE, ŻE TAJEMNICĘ KRÓLESTWA OBJAWIŁEŚ PROSTACZKOM…czytania i komentarze 03.10.2026

    W dzisiejszym rozważaniu zobaczymy szczęśliwe rozwiązanie historii Hioba oraz komu Bóg się objawia…(Hi 42, 1-3. 5-6. 12-17; Ps 119, 66 i 71. 75 i 91. 125 i 130; Łk 10, 17-24) Obraz na miniaturze to wybitne barokowe arcydzieło „Upadek zbuntowanych aniołów” (wł. Caduta degli angeli ribelli), namalowane około 1666 roku. Autorem tego monumentalnego płótna olejnego jest Luca Giordano (1634–1705), jeden z najważniejszych i najbardziej płodnych malarzy włoskiego siedemnastego wieku, czołowy reprezentant szkoły neapolitańskiej. Obraz, który na stałe eksponowany jest w prestiżowym Muzeum Historii Sztuki (Kunsthistorisches Museum) w Wiedniu, powstał w dojrzałym okresie twórczości artysty i stanowi doskonały przykład dojrzałego, pełnego ekspresji baroku. Giordano, ze względu na swoją legendarną sprawność warsztatową nazywany przez współczesnych Luca Fapresto („Łukasz działaj szybko”), połączył w tym dziele wenecką wrażliwość na światło i koloryt z rzymską monumentalnością. Pod kątem kompozycyjnym i historyczno-sztucznym obraz jest pokazem mistrzowskiego operowania strukturą wertykalną i dramatycznym dynamizmem. Oś pionowa płótna drastycznie dzieli scenę na dwa kontrastujące światy. W górnej, niemal geometrycznie domkniętej strefie unosi się rozświetlona postać Świętego Michała Archanioła. Giordano odszedł tu od statycznych, renesansowych przedstawień na rzecz pełnego ruchu: Archanioł ujęty jest w śmiałym skrócie perspektywicznym, odziany w klasyczny rzymski pancerz i karminowy, widowiskowo pofalowany płaszcz. Jego potężne, jasne skrzydła tworzą barierę odcinającą strefę niebiańską od mroku. Zgodnie z tradycyjną ikonografią uosabiający triumf wódz niebiańskich zastępów trzyma uniesiony miecz, a jego lewa stopa spoczywa na piersi strącanego wodza buntowników – Lucyfera. Dolna połowa obrazu to z kolei genialne studium anatomii w ruchu i czysta barokowa ekspresja. Giordano namalował tam skłębioną, kaskadowo spadającą masę ciał potępionych istot. Ciała te tracą swoją ludzką szlachetność – u części z nich artysta zaznaczył skórzaste, nietoperze skrzydła, co symbolizuje ich duchową degradację. Twarze buntowników wykrzywione są w bolesnych konwulsjach, grymasie przerażenia i bezsilnej wściekłości. Całość dramatyzmu potęguje rygorystycznie zastosowany światłocień (chiaroscuro). O ile góra obrazu emanuje ciepłym, złotym blaskiem i czystym światłem, o tyle dół gwałtownie tonie w głębokich, ziemistych brązach i mroku, dając potężne, niemal fizyczne odczucie grawitacyjnego runięcia w nieskończoną otchłań. W kontekście tradycji ikonograficznej dzieło Giordano stanowi wybitną, malarską egzemplifikację motywu Psychomachii – wiecznej walki dobra ze złem, gdzie kompozycyjny triumf światła nad mrokiem realizuje barokowy postulat poruszania emocji widza poprzez radykalny kontrast formy. Ta dynamiczna, plastyczna wizja strącenia potęgi grzechu otwiera przestrzeń do dzisiejszej refleksji nad ewangelicznym obrazem upadku Szatana.

    WYSŁAWIAM CIĘ OJCZE, ŻE TAJEMNICĘ KRÓLESTWA OBJAWIŁEŚ PROSTACZKOM…czytania i komentarze 03.10.2026
  3. 4d ago

    OTO JA POSYŁAM ANIOŁA PRZED TOBĄ…czytania i komentarze 02.10.2026

    W dzisiejszym rozważaniu przypomnimy sobie prawdę o naszych Aniołach Stróżach oraz jak Jezus chce byśmy posługiwali w Kościele…(Wj 23,20-23; Ps 91, 1-6. 10-11; Ps 103, 21; Mt 18, 1-5.10) Obraz na miniaturze to dziewiętnastowieczne dzieło sakralne zatytułowane „Anioł Stróż” (niem. Schutzengel), namalowane w 1840 roku przez cenionego niemieckiego artystę, malarza i litografa Matthäusa Kerna (1801–1852). Praca ta – wykonana pierwotnie jako precyzyjna akwarela na papierze – charakteryzuje się subtelnym, bliskim romantyzmowi realizmem oraz wyjątkową czystością formy. Oryginalne dzieło Kerna, które stało się ikonograficznym pierwowzorem dla niezliczonych późniejszych olejnopochodnych reprodukcji, obrazów na płótnie oraz tradycyjnych oleodruków, znajduje się w zasobach publicznych i stanowi jeden z najbardziej rozpoznawalnych wizerunków opieki niebiańskiej w historii nowożytnej sztuki religijnej. Z uwagi na datę powstania oraz czas, jaki upłynął od śmierci autora, dzieło to bezsprzecznie należy do domeny publicznej, co pozwala na jego w pełni bezpieczne i legalne wykorzystanie w przestrzeni cyfrowej, w tym jako oprawa wizualna podcastów. Pod względem kompozycji obraz opiera się na układzie dynamicznym i diagonalnym, wyznaczanym przez geometryczną linię stromego, surowego urwiska oraz kierunek ruchu postaci. W centrum sceny artysta umieścił monumentalną, pełną majestatu i wdzięku uskrzydloną postać Anioła Stróża, który pochyla się w opiekuńczym geście nad małym dzieckiem. Istota niebiańska przedstawiona jest w półklęczącej, stabilnej pozycji. Ubrana jest w jasną, białą tunikę, natomiast jej ramiona okrywa ciężki, głęboko pofałdowany błękitny płaszcz – kolor ten w chrześcijańskiej tradycji malarskiej od wieków symbolizuje sferę sacrum, niebo, czystą duchowość oraz niezgłębioną Bożą tajemnicę. Kluczowym elementem kompozycyjnym dzieła Kerna jest dramatyczny kontrast przestrzenny. Mały chłopiec, odziany w prostą, zielonawą szatę przewiązaną żółtą szarfą, stąpa po samej krawędzi niebezpiecznej, odłamanej skały zawieszonej bezpośrednio nad mglistą przepaścią, u stóp której domyślać się można wzburzonych, zdradzieckich wód. Dziecko, z ufnością wyciągając rękę przed siebie, wydaje się całkowicie nieświadome grożącego mu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Anioł reaguje jednak z absolutnym spokojem i determinacją: jego prawa dłoń delikatnie asekuruje plecy chłopca, a lewa dotyka jego ramienia, stabilizując każdy krok wędrowca. Kolorystyka dzieła pozostaje stonowana, zdominowana przez ziemiste szarości, ugrowe brązy urwiska oraz kontrastującą z nimi biel potężnych anielskich skrzydeł. Na szczególną uwagę zasługuje mistyczne, diagonalne światło padające z lewego górnego rogu, które rozświetla mroczną scenerię i symbolizuje nieustanną obecność Bożej łaski. W warstwie teologicznej obraz Matthäusa Kerna stanowi genialną, bezpośrednią i głęboką ilustrację tekstów liturgicznych przewidzianych w Kościele katolickim na dzień 2 października, kiedy to przypada Wspomnienie Świętych Aniołów Stróżów. Wizualna metafora drogi nad przepaścią idealnie koresponduje z Pierwszym Czytaniem z Księgi Wyjścia (Wj 23, 20-23a), w którym Bóg składa uroczystą obietnicę: „Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie drogi i doprowadził cię do miejsca, które przygotowałem”. Skała i urwisko na obrazie to nic innego jak ziemskie życie człowieka, pełne duchowych zagrożeń i zakrętów, na których ludzka natura okazuje się bezbronna. Kompozycja malarska perfekcyjnie odzwierciedla także słowa Psalmu Responsoryjnego (Ps 91, 11-12): „Bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Na rękach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień”. Gest rąk anioła u Kerna to dosłowne wypełnienie tego zapewnienia – tarcza chroniąca przed potknięciem i upadkiem w otchłań grzechu.

    OTO JA POSYŁAM ANIOŁA PRZED TOBĄ…czytania i komentarze 02.10.2026
  4. 6d ago

    WSZYSTKO UZNAJĘ ZA ŚMEICI, BYLEBYM POZYSKAŁ CHRYSTUSA…czytania i komentarze 30.09.2026

    W dzisiejszym rozważaniu spotkamy się z nędzą Hioba i radykalnym wezwanie by pójść za Chrystusaem…(Hi 9, 1-12. 14-16; Ps 88, 10b-11. 12-13. 14-15; Flp 3, 8b-9a; Łk 9, 57-62) Obraz na miniaturze to wybitne dzieło olejny na płótnie autorstwa Ilji Repina z 1869 roku zatytułowane „Hiob i jego przyjaciele”. Ten neoklasyczny, a zarazem głęboko realistyczny obraz stanowi genialną wizualną egzegezę pierwszego czytania z Księgi Hioba (Hi 9, 1-12), które słyszymy w liturgii w środę XXVI tygodnia okresu zwykłego. Pod kątem kompozycyjnym Repin zastosował układ hieratyczny, w którym centrum emocjonalne i teologiczne przesunięte jest ku dołowi. Na pierwszym planie, w dolnej lewej części płótna, artysta umieścił postać cierpiącego Hioba. Siedzi on bezpośrednio na ziemi, w prochu, co w ikonografii chrześcijańskiej jest symbolem skrajnego uniżenia, żałoby oraz całkowitego odarcia z ludzkiej godności. Hiob jest niemal całkowicie nagi, okryty jedynie nędznym łachmanem, a jego ciało nosi ślady fizycznego wycieńczenia. W opozycji do niego, po prawej stronie, malarz usytuował trzech przyjaciół: Elifaza, Bildada i Sofara. Tworzą oni zwartą, stojącą grupę, która dominuje nad Hiobem fizyczną wysokością. Kontrast ten jest kluczowy dla zrozumienia jutrzejszego tekstu biblijnego. Przyjaciele są odziani w bogate, sfałdowane szaty o głębokich barwach ochry, czerwieni i bieli, co symbolizuje ich status, ziemską mądrość oraz nienaruszoną pozycję społeczną. Ich dynamiczne gesty rąk wskazują na prowadzoną dyskusję – próbują oni racjonalnie, na ludzki sposób, wytłumaczyć nieszczęście przyjaciela. Kolorystyka dzieła opiera się na silnym chiaroscuro (światłocieniu). Zwraca uwagę mistyczne, chłodne światło padające z lewej strony, które rozjaśnia postać Hioba i twarze jego interlokutorów, wyłaniając ich z głębokiego cienia. Tło obrazu to surowy, monumentalny, skalisty krajobraz pod ciemnym, burzowym niebem, namalowany przy użyciu ekspresyjnych, szerokich pociągnięć pędzla. Jak ta formalna analiza łączy się z liturgią słowa? W rozdziale 9. Hiob wypowiada fundamentalne słowa: „Jakże człowiek może mieć rację przed Bogiem? Gdyby ktoś chciał z Nim się spierać, nie odpowie Mu raz na tysiąc”. Spojrzenie na stojących przyjaciół na obrazie Repina to ucieleśnienie owej ludzkiej chęci „spierania się” i mierzenia Bożych planów ludzką miarą. Repin doskonale pokazuje bezradność ludzkiej mądrości – elokwencja przyjaciół milknie w starciu z ogromem cierpienia i majestatem Stwórcy. Dramatyczne, kosmiczne wręcz tło obrazu odzwierciedla z kolei dalsze wersety czytania, będące hymnem o potędze Boga, który „góry przenosi niespodzianie, wstrząsa ziemią w posadach, sam rozciąga niebiosa”. Hiob na obrazie Repina, poprzez swoją skuloną, a jednocześnie pełną godności postawę, nie bluźni. On przyjmuje tę bolesną prawdę o swojej małości. Obraz ten w sposób przejmujący ilustruje moment, w którym człowiek porzuca wszelkie próby samoobrony przed Bogiem, wiedząc, że jedyną odpowiedzią na Boży majestat jest pełne bojaźni milczenie.

    WSZYSTKO UZNAJĘ ZA ŚMEICI, BYLEBYM POZYSKAŁ CHRYSTUSA…czytania i komentarze 30.09.2026

About

O. Wojciech, redemptorysta, codziennie komentuje Słowo Boże. Każdego dnia w Liturgii Bóg daje nam swoje Słowo. To Słowo czasem trzeba zbadać, zajrzeć do środka, połamać jak chleb. Zajrzeć do pochodzenia słów z greki czy hebrajskiego, do starożytnych zwyczajów Narodu Wybranego. Słowo Boga zna się na naszym życiu... W Księdze Ezechiela i Apokalipsie Bóg wzywa by „zjeść” to Słowo... by życie nam smakowało i byśmy zrozumieli swoje miejsce na świecie i swoją osobistą historię życia. Jako ilustrację przedstawiamy codziennie nowy obraz, dzieło sztuki, które dotyka Słowa Boga oczami artystów a nam pozwala jeszcze głębiej kontemplować sceny biblijne, ich tajemnice i symbole.