Karol Radziszewski i Michał Grzegorzek opowiadają o „Brudnych stronach” - wystawie zbudowanej wokół ponad 20-letniej historii „DIK Fagazine”. Rozmawiamy o pożądaniu i pornografii jako części queerowego archiwum, osobach LGBT z Ukrainy i Białorusi, granicach tego, co można dziś pokazać, oraz o tym, dlaczego queerowej historii nie chcą opowiadać wyłącznie z perspektywy przemocy i bycia ofiarą. „Chciałbym, żeby było jeszcze bardziej niegrzecznie” – mówi Karol Radziszewski. Ponad 20 lat po wydaniu pierwszego numeru „DIK Fagazine” działający do dziś magazyn staje się osią wystawy „Brudne strony” w Galerii Studio. Razem z jej kuratorem Michałem Grzegorzkiem Radziszewski opowiada o seksie, pornografii, podglądaniu, queerowych archiwach i o tym, co przez dwie dekady zmieniło się w sposobie patrzenia na ciało. Punktem wyjścia jest „DIK Fagazine”, który Radziszewski zaczął wydawać w 2005 roku. Dla Grzegorzka magazyn był czymś więcej niż czasopismem – eksperymentalnym formatem wystawienniczym, miejscem pokazywania queerowej sztuki w czasie, kiedy nie było dla niej miejsca w programach muzeów i prywatnych galerii, a także narzędziem budowania społeczności. Dzisiaj DIK trafia do instytucji i międzynarodowych muzeów, ale Radziszewski chce odzyskać coś z jego pierwotnego impulsu. „Chcieliśmy trochę zejść z tej powagi akademickiej (...) i wrócić do takiego prostego impulsu, że za tym się kryje pożądanie” – mówi w podcaście Mint Magazine. Rozmawiamy też o tym, dlaczego ten sam obraz może funkcjonować zupełnie inaczej na Instagramie i w galerii. Radziszewski przyznaje, że na wystawie po raz pierwszy pokaże własne nagie zdjęcia, a wiele prezentowanych fotografii nie mogłoby trafić do jego mediów społecznościowych. Galeria nie tyle automatycznie zamienia erotykę w sztukę, ile – jak mówi – zmienia kontekst i ogranicza publiczność. Ważną częścią „Brudnych stron” jest Europa Środkowo-Wschodnia. Radziszewski wraca m.in. do zdjęć wykonanych w Mińsku w 2016 roku. „Większość chłopaków, których fotografowałem, wyjechała z kraju” – mówi. Na wystawie pojawia się również Ukraina: ciało nieheteronormatywnego żołnierza, sekswork, udział osób LGBT w wojnie, a także prace Anatolija Belova i Antona Shebetki oraz historia trans żołnierki, która trafiła na okładkę ukraińskiego numeru DIK. Ale Radziszewski i Grzegorzek nie chcą budować kolejnej queerowej historii wyłącznie wokół przemocy. „Nie chcę opowiadać tego z punktu ofiary” – mówi Karol. Michał dodaje, że interesuje go pytanie, jak opowiadać o społeczności queerowej nie tylko poprzez historie martyrologiczne, lecz także afirmacyjne – takie, w których pojawiają się humor, seks, radość i przyjemność. Czy pornografia może być dokumentem historycznym? Dlaczego kiedyś kupienie gejowskiego magazynu w kiosku było całym „performansem”? Co z erotycznym zdjęciem robi muzealna gablota? Czy queerowa sztuka może jeszcze kogokolwiek skandalizować? I co Karol Radziszewski ma na myśli, kiedy mówi, że „queerowa policja nadciąga z różnych stron”? O tym wszystkim Kinga Sabak rozmawia w nowym odcinku podcastu MINT z Karolem Radziszewskim i Michałem Grzegorzkiem. Karol Radziszewski, DIK Fagazine „Brudne strony” 17.09 – 27.11.2026; Galeria Studio, Plac Defilad 1 PKiN, Warszawa Wernisaż: 17.09.2026, godz. 19.00.