Program Polityczny

OKO.press

Dziennikarki OKO.press Agata Szczęśniak i Dominika Sitnicka mówią, jak jest. Cotygodniowy komentarz polityczny. Nie płaci nam Tusk ani Kaczyński, Zandberg ani Mentzen

  1. 136. Kto komu gasi światło? Rok po wyborze Nawrockiego

    -2 dias

    136. Kto komu gasi światło? Rok po wyborze Nawrockiego

    "Witam naród polski" - tymi słowami Karol Nawrocki rozpoczął swoje orędzie po zaprzysiężeniu na prezydenta Polski. W przemówieniu tym Ukraina i wojna w Ukrainie nie pojawiły się ani razu, a jednak jest to jeden z ważniejszych wątków tej prezydentury. W kampanii proponował, by każdy obywatel Ukrainy, który w Polsce żyje i pracuje, ustępował obywatelom polskim w kolejce do lekarza, czy szkoły. Przez rok udało mu się wymusić na rządzie realizację obietnicy Rafała Trzaskowskiego, czyli odebranie świadczenia 800 plus dzieciom niepracujących uchodźców z Ukrainy. Teraz Nawrocki zapowiada odebranie orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu za to, że prezydent Ukrainy nazwał imieniem "bohaterów UPA" elitarną jednostkę wojskową. Tego rodzaju polityka wobec Ukrainy i Ukraińców to zaraz owoc jak i symptom przemian na polskiej prawicy. Wszystko wskazuje na to, że Karol Nawrocki powoli buduje się jako lider tego środowiska - z jednej strony nominat PiS, z drugiej ktoś wystarczająco radykalny, by nowa prawica i skrajna prawica uznawała go za "jednego z nich". Rok po wyborach to dobra okazja, by zastanowić się, kto ostatecznie zyskuje na tym nowym modelu uprawiania polityki w pałacu prezydenckim. I jaki właściwie skutek i wpływ na rząd mają weta Karola Nawrockiego? A osoby wspierające OKO.press zapraszamy na "Politycznego Plusa", w którym opowiemy o nocnym zakazie sprzedaży alkoholu.

    1 h 5 min
  2. 135. Czy prezydenci z KO mają się czego bać?

    28/05

    135. Czy prezydenci z KO mają się czego bać?

    Udało się pokonać „krakowskiego Tuska” - tak prawica świętuje odwołanie w drodze referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Czy dla Koalicji Obywatelskiej to tylko problem wizerunkowy czy może zwiastun większych problemów? W jakich jeszcze miastach może dojść skutecznej mobilizacji przeciwko włodarzom z KO? Czy brak zaangażowania centrali partii w obronę krakowskiego prezydenta był przemyślaną strategią? A może jednak strategicznym błędem? Wśród powodów najczęściej wymienianych przez mieszkańców i mieszkanki Krakowa jako przyczyny niechęci wobec rządów Aleksandra Miszalskiego znalazły się między innymi kwestie dotyczące Strefy Czystego Transportu. Politycy KO, z którymi rozmawiamy, przekonują, że to nie jest czerwona kartka dla miejskiej zielonej polityki. „Zawiodła komunikacja” - to zdanie słyszymy najczęściej. Ale STC to nie jedyne zarzuty wobec krakowskiej KO. W rozmowach i badaniach przewijają się także: zatrudnianie w instytucjach z partyjnego klucza, zwiększanie nakładów na samorządowe media służące partyjnej promocji, czy wreszcie zbyt „tiktokowy” wizerunek. Być może wszystkie te powody nie wystarczyłyby do odwołania, gdyby nie szeroka koalicja wrogów - bo w walce o referendum siły połączył PiS, Konfederacja, ale także - a może i przede wszystkim - wpływowy krakowski polityk i obecnie faworyt w zbliżających się wyborach, czyli Łukasz Gibała. A emocją spajającą ich wszystkich jest niechęć wobec rządu Donalda Tuska. W programie opowiadamy także, kto może wystartuje w wyścigu o stanowisko prezydenta Krakowa? Czy Łukasz Gibała zmierzy się z Bartłomiejem Sienkiewiczem z KO? Jak może wyglądać siostrobójcza walka Darii Gosek-Popiołek (Wspólne Jutro/ NL)i Aleksandry Owcy (Razem)? Kto z prawicy PiS-owskiej będzie rywalizował z Bartoszem Bocheńczakiem z Konfederacji? A w „Politycznym Plusie” omawiamy polityczną awanturę wokół ustawy o zabezpieczeniu społecznym artystów.

    48 min
  3. 131. Łatwogang vs NFZgang. Kto uzdrowi polską ochronę zdrowia?

    30/04

    131. Łatwogang vs NFZgang. Kto uzdrowi polską ochronę zdrowia?

    Charytatywna zbiórka Łatwogangu pobiła światowe rekordy. Uzbierane na spontanicznym streamie 250 mln złotych zestawiano często z WOŚP-em, który osiąga takie pułapy przy ogromnym wysiłku organizacyjnym, w który zaangażowane są podmioty państwowe. A w czym zbiórka Łatwogangu na pewno przypomina WOŚP? Przy jej okazji przez media znowu przetoczyła się debata na temat tego, jak łatwo nam się wzruszać zebraną wspólnie kwotą, która w przeliczeniu stanowi zaledwie promil tego, czym co roku dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia. To nasz punkt wyjścia - to my, ludzie płacący podatki, jesteśmy Łatwogangiem. Zasilamy NFZ kwotą prawie 250 mld zł rocznie, z czego większość pochodzi z odprowadzanej przez nas składki zdrowotnej. Tymczasem NFZ nie ma dobrej prasy. I w polskiej przestrzeni publicznej utyskiwanie na poziom ochrony zdrowia jest nieodłącznie związany z niechęcią, by ją dofinansować. Politycy jak ognia obawiają się oskarżeń o podnoszenie podatków, a sami obywatele są niechętni, by ponosić większe koszty, bo wierzą, że NFZ to biurokratyczny moloch, którzy przejada ich składki. Zbiórka Łatwogangu zbiegła się w czasie z gorącą dyskusją wokół stanu całego systemu. Tylko w tym roku w kasie NFZ brakuje 26 miliardów złotych. Rząd szuka oszczędności, okrajając m.in. programy diagnostyczne. Opozycja organizuje konferencje pod szpitalami. Na stole leży kilka propozycji, które w zamyśle autorów mają całościowo lub częściowo naprawić sytuację. PSL z Federacją Przedsiębiorców Polskich proponują reformę chorobowego i obniżenie waloryzacji wynagrodzeń - te ruchy mają pokryć 65 proc. luki. Nowa Lewica chce wyrzucenia systemu składkowego i wprowadzenia 12% podatku zdrowotnego, którym objęte zostałyby także osoby prawne. Konfederacja, jak od lat, twierdzi, że wystarczy wprowadzić rynkową konkurencję ubezpieczycieli. Coś zrobić trzeba, bo - jak pokazują twarde dane - jeśli chodzi o nakłady finansowe na publiczną ochronę zdrowia na poziomie ok. 6% PKB, jesteśmy zdecydowanie poniżej średniej zarówno krajów UE, jak i krajów OECD. Tylko czy jest polityczna wola do tego, żeby ruszyć temat od lat uznawany za przegraną sprawę? A w Politycznym Plusie opowiadamy o kulisach sporów klubów Centrum i Polski 2050 oraz głosowaniu nad wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski.

    46 min
  4. 129. Wielkie węgierskie sprzątanie po Orbánie

    16/04

    129. Wielkie węgierskie sprzątanie po Orbánie

    W wyborczą noc 12 kwietnia 2026 Węgrzy tańczyli na ulicach i płakali ze szczęścia. Ci, którzy dali Peterowi Magyarowi i jego Tiszy konstytucyjną większość, oczekują wielkiej zmiany. Magyar obiecał zmianę konstytucji, rozliczenie skorumpowanych polityków, przywrócenie standardów rzetelności w mediach publicznych, a przede wszystkim poprawę ekonomicznego bytu Węgrów i rozwój węgierskiej gospodarki. W najnowszym odcinku “Programu politycznego” Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak opowiadają o planach premiera-elekta, zastanawiają się, na jakie przeszkody napotka. Czy zmiana w Polsce w 2023 roku może i będzie dla Węgier przykładem, jak przywracać praworządność? Czy Magyar odejdzie od rosyjskich surowców? czy łatwo będzie mu spełnić wyborczą obietnicę o odblokowaniu unijnych środków? Jakie ma kadry? Kto będzie przeprowadzał zmianę na Węgrzech? Wspominamy też noc wyborczego zwycięstwa Tiszy, a Agata Szczęśniak, która była wtedy w Budapeszcie, opowiada, co widziała na ulicach. Dzięki wpłatom od Czytelniczek i Czytelników OKO.press nasze dziennikarki, Paulina Pacuła i Agata Szczęśniak, mogły na żywo, z ulic Budapesztu innych węgierskich miast relacjonować historyczną zmianę władzy na Węgrzech. Dziękujemy! A dla tych, którzy/które wspierają OKO.press, jak co tydzień, mamy Politycznego Plusa, w którym Dominika Sitnicka opowie o awanturze wokół wykonania wyroku TSUE dotyczącego małżeństw jednopłciowych.

    53 min

Sobre

Dziennikarki OKO.press Agata Szczęśniak i Dominika Sitnicka mówią, jak jest. Cotygodniowy komentarz polityczny. Nie płaci nam Tusk ani Kaczyński, Zandberg ani Mentzen

Talvez também goste