Drugi Rzut OKA

OKO.press

OKO.press w wersji do słuchania. Miejsce, gdzie materiały naszych dziennikarzy i dziennikarek ożywają w formie audioreportaży, podcastów i rozmów. Historie bohaterek i bohaterów, gospodarka, zdrowie, polityka. Posłuchaj i znajdź coś dla siebie.

  1. Między Rosją a posłem Kowalskim. Wszystko o aferze Zondacrypto

    4D AGO

    Między Rosją a posłem Kowalskim. Wszystko o aferze Zondacrypto

    Zondacrypto. Giełda kryptowalut, która wzbudziła niezdrowe zainteresowanie rosyjskiego kontrwywiadu i niektórych posłów na Sejm RP. Dziennikarki OKO.press Anna Mierzyńska i Agata Kołodziej opowiadają w naszym podcaście, co udało im się ustalić w sprawie afery dekady. — Od jakiegoś czasu, dłuższego niż znamy aferę Zondacrypto, wiadomo, że rosyjskie służby specjalne korzystają z kryptowalut, m.in. do tego, żeby płacić tak zwanym jednorazowym agentom, czyli osobom werbowanym do przeprowadzenia akcji sabotażowych czy dywersyjnych w Europie. Kryptowaluty są stale w polu zainteresowania rosyjskich służb i służą im do pracy operacyjnej. Były zresztą takie międzynarodowe śledztwa dziennikarskie, w których na podstawie sprawdzenia, na jakiej giełdzie kryptowalut i w jakim otoczeniu znajduje się portfel kryptowalutowy, z którego płacono sabotażystom – dziennikarze doszli do tego, że za sprawą, którą badali, stali Rosjanie — mówi w podcaście Drugi Rzut OKA Anna Mierzyńska, która zajmuje się w OKO.press dezinformacją i działaniami obcych służb, przede wszystkim rosyjskich. Opowiada też o ustaleniach, jakie zawarła w swoim tekście o związkach Federalnej Służby Bezpieczeństwa, czyli rosyjskiego cywilnego kontrwywiadu, z giełdą Zondacrypto. Sięgają one bowiem dużo głębiej niż tylko traktowanie kryptowalut jako zapłaty. Agatę Kołodziej pytałam z kolei o związki afery Zondacrypto z polityką: o uporczywe wetowanie ustawy regulującej rynek kryptowalut przez prezydenta Karola Nawrockiego. Zrobił to już dwa razy i teraz, gdy afera wybuchła na dobre, będzie miał trudny orzech do zgryzienia – bo rządowa ustawa w niezmienionej formie przeszła właśnie przez Sejm. Jeszcze większy ból głowy w związku z Zondacrypto ma jednak poseł Janusz Kowalski, który z tego powodu musiał opuścić szeregi Prawa i Sprawiedliwości. Okazało się bowiem między innymi, że aż cztery razy odwiedzał miejsca związane z obecnym szefem giełdy, Przemysławem Kralem. Czy z kimś się tam spotykał? Nie wiadomo, bo akurat wtedy ktoś włączał zagłuszarki… — Poseł Kowalski, który w przeciwieństwie do Sławomira Mentzena, w przypadku którego się nie należy dziwić, że broni rynku kryptowalut i w ogóle kryptoaktywów, bo robi to od lat bardzo konsekwentnie, był tym zupełnie niezainteresowany. Tymczasem nagle uaktywnia się w 2025 roku i uczestniczy w konferencjach, występuje jako jeden z największych krytyków jakichkolwiek regulacji tego rynku — tłumaczy Agata Kołodziej. Rozmawiamy także o tym, jak to się stało, że przez lata śledztwa w sprawie różnych nieprawidłowości wokół Zondacrypto były umarzane – i czy to głównie „zasługa" prokuratury Ziobry, czy może też tej obecnej?

    42 min
  2. W Bułgarii po wyborach parlamentarnych wreszcie stabilnie. Ale bliżej Rosji

    MAY 16

    W Bułgarii po wyborach parlamentarnych wreszcie stabilnie. Ale bliżej Rosji

    Po ósmych wyborach w ciągu czterech lat Bułgarzy wreszcie mogą odetchnąć z ulgą – udało im się wybrać siłę, która będzie miała większość w parlamencie. Ale dla reszty UE nowy premier Rumen Radew jest trochę zagadką Kim jest Rumen Radew, lider bloku „Postępowa Bułgaria"? Pytam o analityka z Ośrodka Studiów Wschodnich Jana Nowinowskiego. „To zawodowy wojskowy pilot myśliwców, generał lotnictwa i przez wiele lat głównodowodzący bułgarskich sił powietrznych. W okresie komunistycznym był przez kilka lat członkiem Partii Komunistycznej, gdyż wówczas to było wymagane, aby uzyskać stopień oficerski. Natomiast później, już po 1989 roku, nie był członkiem żadnej z partii politycznych. W 2016 roku został nominowany przez postkomunistyczną Bułgarską Partię Socjalistyczną na urząd prezydenta" – tłumaczy mój rozmówca. I właśnie ze względu na styl sprawowania urzędu prezydenckiego ponad podziałami, a przede wszystkim z dystansem do rządzących do tej pory ugrupowań proeuropejskich, ale silnie klientystycznych i oskarżanych o korupcję Radew stał się dla Bułgarek i Bułgarów najlepszą alternatywą. Gdy poprzedni rząd Rosena Żelazkowa podał się do dymisji po fali protestów w listopadzie 2025 roku, odszedł ze stanowiska prezydenta i stanął na czele opozycji. Ale czy Bułgarów porwał jego program? Raczej jego postawa, bo program Postępowej Bułgarii jest dość niekonkretny, a i przed objęciem stanowiska premiera Radew go nie skonkretyzował. „Mi tutaj brakuje konkretów i nie mam absolutnie przekonania, że Radew i jego ekipa ma konkretny plan na to, jak po pierwsze odpolitycznić sądownictwo, jak podjąć faktyczną walkę z korupcją" -mówi Nowinowski. Co wygrana Radewa oznacza dla Unii Europejskiej? „Radew jak na standardy europejskie może być uznawany za polityka prorosyjskiego. Jak na Bułgarię jest umiarkowanie prorosyjski. Nie traktuje Moskwy jako wroga. Mówi o tym, że powinno się wrócić do bliższej współpracy z Moskwą. Bułgarzy mają tradycyjny sentyment do Rosji, carska Rosja miała istotną rolę w walce o niepodległość Bułgarii z Imperium Osmańskim" – przypomina analityk OSW. O ile jednak nie przewiduje, żeby Radew miał być w Unii nowym Orbánem, blokującym pomoc dla Ukrainy, to widzi go raczej tam, gdzie stoją premierzy Czech i Słowacji, Andrej Babiš i Robert Fico – dający do zrozumienia, że Rosji trzeba by odpuścić, ale nie działający bezpośrednio w jej interesie. Tymczasem w biografii Radewa jest jedno frapujące wydarzenie związane ze Służbą Wywiadu Zagranicznego Rosji. Jakie to wydarzenie? Zapraszam do wysłuchania podcastu.

    37 min
  3. Czy Niemcy faktycznie są w ruinie?

    MAY 13

    Czy Niemcy faktycznie są w ruinie?

    „Niemcy się zmieniają, ale nie w taki prosty sposób jak często przedstawia się to w polskiej debacie politycznej” – mówi politolożka Maria Skóra z Instytutu Polityki Europejskiej w Berlinie W Polsce o Niemczech mówi się dużo, ale rzadko spokojnie. Od lat prawica i sprzyjające jej media budują wokół zachodniego sąsiada polityczną obsesję: Niemcy mają narzucać Polsce swoje interesy albo stawać się symbolem upadku Zachodu. Łatwo ginie bardziej pragmatyczne spojrzenie na kraj, który pozostaje naszym najważniejszym partnerem gospodarczym i jednym z kluczowych państw UE. Ta uwaga jest przy tym asymetryczna. W Niemczech zainteresowanie Polską przez lata było znacznie mniejsze, choć w ostatnim czasie się to zmienia – między innymi za sprawą szybkiego rozwoju polskiej gospodarki, rosnącej pozycji politycznej Warszawy i inwestycji w obronność. Polska od lat próbuje też wyjść z roli „młodszego partnera” w relacjach z Berlinem. Pomaga w tym sukces gospodarczy ostatnich dekad, choć skala niemieckiej gospodarki nadal pozostaje ogromna – jest ona ponad pięć razy większa od polskiej. Tymczasem same Niemcy przechodzą dziś głęboką transformację. Nie chodzi wyłącznie o kłopoty rządu Friedricha Merza, ale o procesy narastające od lat: starzenie się społeczeństwa, spowolnienie gospodarcze, napięcia wokół migracji, różnice między wschodem a zachodem kraju oraz rosnące poparcie dla skrajnej prawicy z AfD. „Niemcy się zmieniają, ale nie w taki prosty sposób, jak często przedstawia się to w polskiej debacie politycznej. Niemieckie społeczeństwo mierzy się dziś z głębokimi zmianami demograficznymi, gospodarczymi i politycznymi, które będą miały wpływ na przyszłość kraju” – mówi dr Maria Skóra z berlińskiego Instytutu Polityki Europejskiej i badaczka wizytująca Uniwersytetu SWPS. W podcaście „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z Marią Skórą o demografii, migracji, modelu gospodarczym i o tym, jak sami Niemcy patrzą dziś na swoją przyszłość.

    50 min
  4. Czy Péter Magyar osiągnie na Węgrzech więcej niż Donald Tusk w Polsce?

    MAY 4

    Czy Péter Magyar osiągnie na Węgrzech więcej niż Donald Tusk w Polsce?

    Węgierska demokracja i gospodarka są dziś w gorszej sytuacji niż polskie, gdy władzę w 2023 roku przejmowała rząd Donalda Tuska. Przyszły premier Péter Magyar ma jednak instytucjonalnie większe pole manewru. Jak z niego skorzysta? Anna Wójcik rozmawia z Jakubem Jaraczewskim Ruszamy z drugim sezonem podcastu „Drugi Rzut Oka”. Miłada Jędrysik i Anna Wójcik wraz z zaproszonymi gośćmi będą przyglądać się zmianom na świecie. Co naprawdę się zmienia, dlaczego się zmienia i jak te zmiany wpływają na nas? I czy my mamy jakiś wpływ? W drugim odcinku z tej serii zastanawiamy się, czy Węgrom za rządów TISZY łatwiej będzie naprawić swoją demokrację niż Koalicji 15 października w Polsce. Anna Wójcik rozmawia o tym z Jakubem Jaraczewskim z berlińskiego think tanku Democracy Reporting International. Partia Pétera Magyara zdobyła większość konstytucyjną. Zarówno w kraju, jak i za granicą, wobec przyszłego węgierskiego rządu, są ogromne oczekiwania. Po 16 latach budowania coraz bardziej autokratycznego systemu przez Fidesz Węgry stoją przed epokową szansą, żeby wzmocnić swoją demokrację i gospodarkę, to drugie między innymi dzięki odblokowaniu unijnych funduszy. „Przyszły premier musi zrobić szpagat, żeby odpowiedzieć na oczekiwania zarówno bardziej centrowych, liberalno-lewicowych jak i konserwatywnych wyborców TISZY. Pewnie wybierze bardziej ostrożny, centroprawicowy kierunek. Będzie się pilnował, żeby nie skręcić za bardzo w stronę postulatów lewicowych czy progresywnych.” – prognozuje Jakub Jaraczewski. Rozmawiamy o tym, czy Magyar powtórzy ścieżkę rządu Donalda Tuska jeśli chodzi o media publiczne, zmiany w prokuraturze i sądownictwie. „Węgrzy w istocie głosowali w ciemno – na enigmę. Oddali głos na polityka, który obiecał radykalną zmianę i potrafił znakomicie ją sprzedać: świetnie wypadał na wiecach i przed kamerami, był elokwentny i sprawnie manewrował w przekazie. Dopiero teraz okaże się, kim naprawdę jest Péter Magyar – czy okaże się reformatorem zdolnym przeciąć węgierski węzeł gordyjski, czy raczej ugrzęźnie w istniejącym układzie i nie oprze się pokusie zachowania części rozwiązań

    50 min
  5. Jak będą wyglądały migracje klimatyczne? #DlaczegoTak

    APR 20

    Jak będą wyglądały migracje klimatyczne? #DlaczegoTak

    Zmiany klimatu i migracje - oba zjawiska są faktem i oba towarzyszą nam od zarania dziejów. Człowiek od początku swojego istnienia przemieszczał się w poszukiwaniu lepszych warunków życia. Klimat także się zmieniał, ale dziś kluczowe jest bezprecedensowe tempo tych zmian, wynikające głównie z emisji gazów cieplarnianych przez człowieka. To właśnie szybkość zmian sprawia, że ludzie i całe społeczeństwa nie nadążają z adaptacją. W najnowszym odcinku #DlaczegoTak Konrad Skotnicki (popularyzator nauki znany jako Doktor z TikToka) i Dominika Sitnicka (dziennikarka OKO.press) opowiadają o tym, jak zmiany klimatyczne będą coraz silniej wymuszać migracje – zarówno te wewnętrzne, jak i międzynarodowe. Od historycznej katastrofy środowiskowej „Dust Bowl” w USA do wojny w Syrii, nazywanej czasem pierwszą wojną klimatyczną. Zmiany klimatu stają się tak zwanym „mnożnikiem problemów” i - nakładając się na istniejące już napięcia społeczne, problemy gospodarcze i polityczne - doprowadzają do wybuchu konfliktów i masowych migracji. W odcinku wyjaśniamy, które regiony świata są szczególnie narażone na ekstremalne warunki do życia w wyniku nagrzewania się planety. Rozważamy, jakie mogą być społeczne i polityczne konsekwencje migracji spowodowanych zmianami klimatu. I zastanawiamy się, czy jest polityczna wola, by ograniczyć ich skutki? Ta publikacja powstała w ramach projektu Gen.EU. Sfinansowane przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora(-ów) i niekoniecznie odzwierciedlają stanowisko Unii Europejskiej lub Komisji Europejskiej. Unia Europejska ani podmiot udzielający dofinansowania nie ponoszą za nie odpowiedzialności. #geneu_okopress

    35 min

Ratings & Reviews

5
out of 5
4 Ratings

About

OKO.press w wersji do słuchania. Miejsce, gdzie materiały naszych dziennikarzy i dziennikarek ożywają w formie audioreportaży, podcastów i rozmów. Historie bohaterek i bohaterów, gospodarka, zdrowie, polityka. Posłuchaj i znajdź coś dla siebie.

You Might Also Like