Sekretarz wojny Stanów Zjednoczonych zapowiedział półroczny przegląd obecności wojskowej USA w Europie. Pete Hegseht podczas spotkania ministrów obrony NATO w siedzibie sojuszu w Brukseli stwierdził, że celem jest doprowadzenie do tego, by państwa europejskie wzięły na siebie główny ciężar związany z obronnością. Przegląd prawdopodobnie przeprowadzi generał Alexus Grynkewich, naczelny dowódca sojuszniczy w Europe. Złagodziło to obawy, że będzie za niego odpowiadał Elbridge Colby, zastępca Hegsetha, główny architekt amerykańskiej strategii w administracji prezydenta Donalda Trumpa. Grynkewich niedawno informował, że tworzone są alternatywne plany obrony Europy po tym, jak Waszyngton ogłosił wycofanie części sił w ramach tzw. NATO Force Model. Chodzi m.in. o lotniskowiec oraz kilka okrętów wsparcia, cysterny powietrzne i myśliwce. Hegseth zagroził także, że jeżeli sojusznicy nie podejmą zdecydowanych kroków w celu zwiększenia wydatków obronnych do poziomu 5 proc. PKB, Stany Zjednoczone zmniejszą swój udział finansowy w budżecie sojuszu. Obecnie odpowiadają za niespełna 15 proc. Dziesięć lat temu ich udział stanowił 22 proc. Cel 5 proc. PKB został przyjęty podczas zeszłorocznego szczytu NATO w Hadze. Ustalono jednak, że poziom ten ma zostać osiągnięty do roku 2035. Źródła „Wall Street Journal” twierdzą, że podczas zamkniętego spotkania ministrowie krajów europejskich apelowali do Hegsetha, by Stany Zjednoczone nie deklarowały publicznie zmniejszenia zaangażowania, ponieważ obniża to wiarygodność odstraszania i pomaga Rosji. Sekretarz wojny powiedział, że przegląd będzie formą testu, którego niektórzy sojusznicy nie przejdą, a część zda go celująco. W czwartek polski minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że Hegseth popiera pomysł utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce, która jest modelowym sojusznikiem Waszyngtonu ze względu na wydatki przeznaczane na zbrojenia. Wcześniej Trump zapowiadał wysłanie do Polski dodatkowych pięciu tysięcy żołnierzy. Sekretarz generalny sojuszu Mark Rutte przekazał po spotkaniu, że szef amerykańskiego resortu obrony słusznie wzywał partnerów z Europy do bardziej stanowczych działań. NATO, w jego ocenie, przechodzi transformację, która wiąże się ze wstrząsami. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz stwierdził, że plany zmniejszenia amerykańskiej obecności w Europie są znane od dawna i partnerzy europejscy są świadomi, że muszą robić więcej. Hegseth przekazał też, że Stany Zjednoczone będą wywierać presję na sojuszników, by umożliwiali im korzystanie z baz wojskowych na swoim terytorium. Stwierdził, że odmowa niektórych partnerów w trakcie operacji w Iranie naraziła życie żołnierzy USA. Hiszpania zamknęła bazy dla Amerykanów, a następnie całą przestrzeń powietrzną dla ich sił uczestniczących w wojnie w Zatoce Perskiej. Tłumaczy dr Marek Stefan, zastępca redaktora naczelnego Układu Sił.