Stany mają OpenAI. Chiny mają DeepSeek. A Europa… podobno tylko regulacje? No właśnie… sprawdźmy, czy to prawda, czy tylko kolejny mit, który nieświadomie powtarzamy. Cześć, z tej strony Adrian Stelmach z Digitalizuj.pl! 👋 Czy Europa naprawdę przespała rewolucję AI? Gdy mówimy o sztucznej inteligencji, najczęściej myślimy o OpenAI, Claude, Gemini albo chińskich modelach takich jak DeepSeek. Tylko że w tle rozwijają się europejskie firmy, które już dziś są warte miliardy i mają produkty znane oraz używane globalnie. Właśnie o tym jest ten odcinek: o europejskim AI, które może nie zawsze krzyczy najgłośniej, ale coraz częściej dowozi konkretne rozwiązania dla firm, administracji, przemysłu i użytkowników końcowych. Zapraszam Cię do jego wysłuchania i subskrypcji Digitalizuj.pl, szczególnie jeśli interesują Cię nowe technologie w biznesie, transformacja cyfrowa czy automatyzacja procesów. 🎬 Agenda odcinka: 00:00 – Wstęp i dane dotyczące Europejskiego AI 02:48 – Niemieckie rozwiązanie do tłumaczeń, które pobiło Google 04:10 – Europejska odpowiedź na ChatGPT 06:08 – Największy gracz na rynku VoiceAI rodem z Europy 07:15 – Generowanie obrazów najwyższej jakości z partnerstwami światowych marek 08:39 – Vibe coding na wyciągnięcie ręki 10:05 – Polskie akcenty na Europejskim rynku 12:22 – Największe przewagi Europejskiego AI – podsumowanie odcinka, zaproszenie do subskrypcji Dziś chciałbym pokazać Ci konkretne przykłady europejskich firm i modeli AI, które realnie konkurują na globalnym rynku. Każda z tych firm pokazuje inny fragment sztucznej inteligencji. Jedna specjalizuje się w language AI i tłumaczeniach, druga rozwija duże modele językowe, kolejna zmienia sposób pracy z głosem, następna buduje narzędzia do generowania obrazów, a jeszcze inna wpisuje się w trend vibe codingu, czyli tworzenia aplikacji na podstawie opisu tego, co chcemy zbudować. I co ważne nie są to wyłącznie projekty badawcze, które „może kiedyś” znajdą zastosowanie. To firmy z klientami, przychodami, inwestorami, partnerstwami technologicznymi i produktami, z których korzystają użytkownicy na całym świecie. I tutaj pojawia się najważniejsze pytanie: czy naprawdę musimy zawsze patrzeć wyłącznie w stronę USA i Chin, kiedy mówimy o AI? Europejskie AI ma kilka przewag, które w biznesie mogą być ważniejsze niż sama liczba użytkowników czy medialny hype. To przede wszystkim specjalizacja, lokalny kontekst, znajomość europejskich języków, zgodność z regulacjami i większa wrażliwość na temat bezpieczeństwa danych. Szczególnie wtedy, gdy mówimy o firmach produkcyjnych, administracji publicznej, dokumentach, danych wrażliwych albo systemach, które mają działać blisko realnych procesów biznesowych. W odcinku poruszam też temat polskich modeli językowych, takich jak Bielik AI i PLLuM. To ważne, bo sztuczna inteligencja po polsku nie powinna oznaczać wyłącznie korzystania z zagranicznego modelu, który „jakoś sobie radzi” z naszym językiem. Polski język, kontekst kulturowy, dokumenty urzędowe, komunikacja z klientem, analiza opinii, streszczenia, chatboty czy automatyzacja obsługi to obszary, w których lokalne modele mogą mieć ogromne znaczenie. Dlatego narzekanie, że „Europa nic nie ma” nie ma większego sensu. Bo ma. Tylko czasem trzeba spojrzeć szerzej. Nie chodzi jednak o prostą tezę: „europejskie jest zawsze lepsze”. Nie jest. Globalni gracze, tacy jak OpenAI, Anthropic, Google czy chińskie firmy technologiczne, mają potężne budżety, ogromne zespoły, miliony użytkowników i tempo rozwoju, z którym bardzo trudno rywalizować. Ale to nie znaczy, że nie mamy nic do powiedzenia. Wręcz przeciwnie, mamy coraz więcej, szczególnie tam, gdzie liczy się konkretne zastosowanie, zaufanie, dane, zgodność i możliwość budowania rozwiązań dopasowanych do lokalnych potrzeb. Jeśli ten odcinek był dla Ciebie wartościowy, zasubskrybuj Digitalizuj.pl. Dzięki temu łatwiej dotrę z tą technologiczną misją edukacyjną do kolejnych osób. Do usłyszenia niebawem! 👋