❗️ Dołącz do grona Patronów: https://www.patreon.com/atohistoria ☕️ Chcesz wesprzeć moją działalność? Możesz kupić mi kawę ☕️ : ☕️ https://www.buymeacoffee.com/atohistoria ✅ Wpadnijcie do sklepu: https://atohistoria.myspreadshop.pl/ Zacznij wspierać mój kanał, jeśli uważasz, że jest super: https://www.youtube.com/channel/UCHDUeIradK-0aDAlM8lHAHw/join Kiedy zamieszczam linki do produktów i usług, mogą to być linki afiliacyjne. Jeśli klikniesz na którykolwiek z tych linków afiliacyjnych i dokonasz zakupu w określonym okresie, otrzymam niewielką prowizję. Prowizja jest wypłacana przez sprzedawców, bez dodatkowych kosztów dla Ciebie. Jako partner Amazona, zarabiam na kwalifikujących się zakupach. Dbam o to, aby linkować do produktów i sprzedawców, których osobiście używam i polecam. Zarobione pieniądze utrzymują Twój ulubiony kanał historyczny. Dziękuję za wsparcie. 📚 Polecam lekturę: 📗 Jeremi Wiśniowiecki: https://amzn.to/40i7Me3 Jeremi Michał Wiśniowiecki – imię, które kojarzy się z bezkompromisowym charakterem, wojennym zacięciem i okrucieństwem. Książę Wiśniowiecki słynął z bezwzględności w tłumieniu buntów na Ukrainie. Na wrogów czekała straszna kara. Wiśniowiecki nie znał litości, a ci, którzy trafili w jego ręce, nie mieli łatwego życia. Jednak mimo swojej brutalności, był również obrońcą dla wielu ludzi. Setki rodzin ocalił od koszmaru śmierci z rąk Kozaków, zapewniając im ochronę przed niewyobrażalnymi cierpieniami, o których opowiem w dalszej części odcinka, więc zostańcie ze mną. Ród Wiśniowieckich wywodził się z Litwy, prosto z linii Giedymina. Jeremi Michał Wiśniowiecki, herbu Korybut, urodził się 17 sierpnia 1612 roku w Łubniach na Ukrainie Zadnieprzańskiej. Jego ojciec był człowiekiem niezwykle majętnym, ale miał też tendencję do rozrzutności. W rezultacie popadał w długi, które próbował spłacać poprzez najazdy na sąsiadów, co wielokrotnie kończyło się dla niego źle. Jeremi Wiśniowiecki odziedziczył po ojcu nie tylko majątek, ale i temperament – wojowniczość, która towarzyszyła mu przez całe życie. Jego dzieciństwo było naznaczone mrocznymi wydarzeniami. W 1616 roku jego ojciec został otruty przez mołdawskiego popa, który podał mu eucharystię z trucizną. Morderca został spalony żywcem. Trzy lata później, po śmierci matki, Jeremi trafił pod opiekę dalekiego krewnego, Konstantego Wiśniowieckiego, który wychował go w duchu polskim i katolickim. Młody Jeremi uczęszczał do kolegium jezuickiego, a po osiągnięciu pełnoletności oficjalnie przeszedł na katolicką wiarę, mimo że matka zabraniała mu tego, a nawet obłożyła klątwą takie wydarzenie. Wojskowego fachu uczył się Niderlandach, gdzie miał okazję być świadkiem oblężenia Maastricht. Po powrocie do Polski brał udział w wojnie z Moskwą, gdzie stoczył wiele potyczek, prowadząc skuteczne podjazdy na tyłach wroga. Jego umiejętności wojenne zostały docenione m.in. w bitwie pod Ochmatowem w 1644 roku, a dwa lata później awansował na wojewodę ruskiego. Choć marzył o tytule hetmana, nigdy go nie otrzymał. Wiśniowiecki odziedziczył ogromny majątek na Wołyniu i Zadnieprzu, którym udawało mu się świetnie zarządzać. Dzięki jego staraniom, zapuszczone ziemie Zadnieprza były stopniowo kolonizowane, a ludzie znaleźli tam bezpieczne schronienie przed najazdami tatarskimi. Jeremi przeznaczał środki na kościoły, cerkwie, nowe miasta oraz edukację. Zanim jednak wybuchło ukraińskie powstanie, Wiśniowiecki wzbogacił się o ziemie, które były w pobliżu siedziby Kozaków. Ciekawe, czy gdyby miał więcej czasu na kolonizację, powstanie Chmielnickiego w ogóle by nie wybuchło? Na chwilę przed powstaniem kozackim, majątek Wiśniowieckiego obejmował aż 38 tysięcy gospodarstw, zamieszkiwanych przez około 230 tysięcy chłopów. Roczne dochody księcia szacowano na 600 tysięcy złotych, co stanowiło 5% całkowitego budżetu Rzeczpospolitej, który wynosił 12 milionów złotych. Jeremi dysponował także własną armią liczącą do 6 tysięcy żołnierzy, w tym chorągwie husarskie, kozackie, tatarskie oraz chłopów przeszkolonych do walki. W 1648 roku Rzeczpospolita została wstrząśnięta przez jedno z najważniejszych i najbardziej niszczycielskich powstań w swojej historii – powstanie, które miało swoje tragiczne konsekwencje dla przyszłości państwa. Książę Wiśniowiecki nie miał wątpliwości, po której stronie stanie. Powstanie nie tylko zagrażało Polsce, ale również uderzało w jego własne ziemie. Od początku był przeciwnikiem jakichkolwiek negocjacji z buntownikami. W czerwcu 1648 roku pisał do wojewody kijowskiego Adama Kisiela: „Aby (…) z nimi [Kozakami] traktament miała Rzeczpospolita pacyfikować, żadnego w tem nie widzę fundamentu (…). Jeżeli tedy Rzeczpospolita tak nadmierne rany od tych zdrajców zadane (…) twardym snem pokryje – nic innego sobie obiecywać nie może, tylko ostateczny upadek i zgubę.”