Radio Naukowe

Radio Naukowe - Karolina Głowacka

Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN

  1. #292 Sztuka argumentacji – jak skutecznie prowadzić spory? | dr Jakub Pruś

    HACE 1 DÍA

    #292 Sztuka argumentacji – jak skutecznie prowadzić spory? | dr Jakub Pruś

    Współczesne modele dyskusji, które znamy z internetu czy mediów, są mocno siłowe: strony okopane na swoich pozycjach, liczy się to, kto kogo przekrzyczy i stłamsi. Przeciwnika trzeba zaorać, atakować, zgnieść, rozwalić, ewentualnie zmasakrować. Ponosimy przy tym realne koszty. – Konfrontacyjność w dyskusji bardzo nam szkodzi – przekonuje dr Jakub Pruś, filozof i logik z Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie, autor kanału „Logika codzienna” na YouTubie. *** 💛 https://patronite.pl/radionaukowe 💸 https://suppi.pl/radionaukowe 📖 https://wydawnictworn.pl/ *** Jego zespół stworzył jeden z pierwszych na świecie modeli dyskusji kooperacyjnej: dyskusję krakoską (to nie literówka ani błąd, tylko piękny regionalizm!), której celem jest rozwijanie wiedzy, a nie wygrana. Badacze porównują to do tańca. – Jakbyś tańczyła i chciałabyś wypaść lepiej niż partner, troszkę mu przeszkadzając, podstawiając nogi, szczypiąc, to byłby to kiepski taniec, prawda? – zauważa dr Pruś. Nawet jeśli będę stroną, której udowodniono błędność argumentów, to i tak dowiaduję się bardzo wiele: że moje argumenty nie były dobre, że jest inne przekonanie, że jego argumentacja jest lepsza, że w mojej argumentacji są takie i takie luki, które mogę spróbować uzupełnić. – Problem jest taki, że w dyskusjach tych wiedzotwórczych odpala nam się walczenie – wskazuje.  W procesie edukacji nie uczymy się dyskutować wiedzotwórczo. Jeśli już pojawiają się w szkole elementy debaty, to najczęściej w modelu oksfordzkim: argumentujemy za losowo wybraną tezą, a celem jest wygrana, czyli przekonanie przeciwnika lub jury do swoich racji. Debata krakoska prezentuje tu zupełnie inne podejście. Jej celem nie jest przekonanie drugiej strony, ale rozwój wiedzy, badany przez analizę własnych przekonań po skończonej debacie. Ogromnie ciekawe i poszerzające horyzonty!  W odcinku rozmawiamy też o średniowiecznych disputationes, o tym, czemu Janusz Korwin-Mikke wydaje się skutecznym dyskutantem (słowo klucz: wydaje się), i czy opłaca się w dyskusji tańczyć, kiedy druga strona walczy.   Zespół dr. Prusia oferuje mnóstwo materiałów dla nauczycieli i osób, które chciałyby na własną rękę przeprowadzić u siebie debatę krakoską. Informacje znajdziecie pod adresem: https://ctrl.ignatianum.edu.pl/debata-krakoska/ Zdjęcie ilustracyjne w tle debata w TV (c) Platforma Obywatelska, Wikicommons

    1 h y 12 min
  2. #291  Mit pańszczyzny – szlachta też miała wobec chłopów obowiązki | prof. Mateusz Wyżga

    5 MAR

    #291 Mit pańszczyzny – szlachta też miała wobec chłopów obowiązki | prof. Mateusz Wyżga

    – W księgach metrykalnych widać taki ruch ludzki, że to jest nie do ogarnięcia – mówi w Radiu Naukowym prof. Mateusz Wyżga, historyk z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej, autor m. in. wydanej niedawno książki „Polska sarmacka. Historia zwykłych ludzi”. I właśnie tę historię zwykłych chłopów, mieszczan i niezbyt bogatej szlachty – staramy się opowiedzieć w odcinku nr 291. *** 💛 https://patronite.pl/radionaukowe 💸 https://suppi.pl/radionaukowe 📖 https://wydawnictworn.pl/ *** A więc ruch. Ludzie w Rzeczpospolitej wędrowali dużo częściej niż byśmy się tego spodziewali, przyzwyczajeni do określenia o przypisaniu chłopów do ziemi. Owszem, mniej więcej połowa mieszkańców przeciętnej wsi to byli poddani, pozostali to ludzie najemni. Formalnie wolni, ale też pozbawieni opieki pana. – Jak jestem wolny, to kiedy mnie ktoś krzywdzi, nie mam za sobą patrona mafijnego – porównuje ówczesny system historyk. – Jeżeli mam swoich poddanych, to odpowiadam za nich, ale również za ich łobuzerkę odpowiadam – podkreśla. Bywało na przykład, że gdy poddani szli dorobić do sąsiedniej wsi, a tamtejszy dziedzic im nie zapłacił, wstawiał się za nimi w sądzie ich pan. Podobnych historii w rozmowie przywołujemy kilka, w książce jest ich dużo więcej. Czy to był standard? – Nie wiem, jaki jest procent ocalonych przed upokorzeniem, podejrzewam, że nie super duży, ale jest – mówi prof. Wyżga. Miało to również względy praktyczne: dbanie o pracowników opłacało się bardziej niż brutalna polityka. – Nie każdy był tak światły, ale też trudno powiedzieć, że każdy systemowo tylko wykorzystywał. Te światy były skomplikowane – podkreśla badacz. Z poddaństwa można było też wyjść. Po zwykłej prośbie (jeśli na wsi rąk do pracy było wystarczająco), po wykupieniu lub po swoistym okresie wypowiedzenia. Przywołujemy przykład kucharza, który mógł opuścić dwór dopiero, gdy przyuczy godnego następcę. Bywa, że w poddaństwo wchodziło się dobrowolnie. – Kiedy biedny szlachcic, który nie ma nic poza herbem, zakochuje się w chłopce, to on idzie do dziedzica i mówi, że chce stać się poddanym. Jego prawa stanowe są zawieszone i on normalnie pańszczyznę odrabia – relacjonuje historyk. Rozmawiamy także o warsztacie historyka, któremu najtrudniej jest wyłuskać właśnie historię zwyczajności, codzienności. W archiwach, np. aktach sądowych, głównie zapisuje się krzywda, spór, skrajność. W odcinku posłuchacie również o grozie przednówka, o tym, jak ziemianie walczyli o pracownika (ale bez przesady, próbowano kontrolować stawki), czy tzw. prawo pierwszej nocy to fakt czy mit (raczej mit), co znaczyło wpisanie ludzi do inwentarza (brzmi groźniej niż było w rzeczywistości), a także rozlicznych talentach gościa odcinka (nie wiadomo, kiedy znajduje na wszystko czas). Gorąco polecam!

    1 h y 48 min
  3. #290 Białka – najbardziej zakręcone cegiełki życia | dr Takao Ishikawa

    26 FEB

    #290 Białka – najbardziej zakręcone cegiełki życia | dr Takao Ishikawa

    Są budulcem naszych komórek i to nie tylko mięśniowych. Umożliwiają przeprowadzanie reakcji, które są dla nas niezbędne do życia (na przykład przemiana materii, uruchamiana przez enzymy). Wskazują układowi odpornościowemu, z jakim elementem ma walczyć. Niektóre przekazują sygnały z jednych tkanek do drugich, np. hormony takie jak insulina. Inne „dyktują” komórkom naszego ciała, które geny powinny uruchomić i skopiować. A jeśli funkcjonują błędnie, to komórki nie mogą dobrze pracować i chorujemy lub nawet umieramy. – Nasz organizm jest w dużej mierze maszyną opartą o białko – mówi dr Takao Ishikawa, prodziekan Wydziału Biologii Uniwersytety Warszawskiego. Znacie go już z odcinka nr 269 o komórce. W tym odcinku rozmawiamy o białkach, niesamowicie wszechstronnych narzędziach życia. *** 💛 https://patronite.pl/radionaukowe 💸 https://suppi.pl/radionaukowe 📖 https://wydawnictworn.pl/ ***   Podstawowym budulcem białek są aminokwasy. Są to związki chemiczne z centralnym atomem węgla i dodatkową tzw. grupą boczną. Niektóre nasz organizm syntetyzuje sam, inne musimy pobierać z pożywienia (zjedzone przez nas białko rozkłada się w żołądku na aminokwasy, które wchłaniamy potem do własnych komórek). Wszystkie białka w ludzkim organizmie są zbudowane z różnych zestawów tych samych 20 rodzajów aminokwasów, których cząsteczki łączą się w większe całości, czyli polipeptydy. – Białko to jest polipeptyd, który się sfałdował, to znaczy ma w miarę stabilną strukturę trójwymiarową i pełni jakąś w związku z tym funkcję biologiczną – wyjaśnia biolog. Każda komórka w naszym ciele ma do dyspozycji wszystkich 20 aminokwasów, znajdują się w płynie komórkowym. To, jakie z nich zostanie wykorzystane zależy również od białka: aminoacylo-tRNA. Każda kombinacja aminokwasów przybiera swój unikalny trójwymiarowy kształt, który pozwala jej wypełniać konkretne funkcje: od ogromnej tytyny po malutką insulinę. Niesamowity popis ewolucji! W odcinku usłyszycie też o naszym pomyśle na park białek (zaklepujemy!), o aminokwasach w kosmosie i o białkach, które wyłamują się z reguł (na przykład o prionach, które mogą tworzyć dwie różne struktury) oraz o tym dlaczego, kiedy dzieci bardzo długo jedzą zupę, to w istocie mogą przeprowadzać naukowe rozumowanie.  *** Wspominany w odcinku materiał Kurzgesagt https://www.youtube.com/watch?v=TYPFenJQciw Strona z plakatami i "białkami miesiąca" Plakat – https://cdn.rcsb.org/pdb101/learn/resources/flyers/2014-mol-mach-poster.pdf Wersja interaktywna – https://cdn.rcsb.org/pdb101/molecular-machinery/ Papierowe modele – https://pdb101.rcsb.org/learn/paper-models Kolorowanki – https://pdb101.rcsb.org/learn/coloring-books  Białka miesiąca – https://pdb101.rcsb.org/motm/motm-by-date

    1 h y 29 min
  4. #289 Ciemna materia i neutrina - okna do nowego rozumienia Wszechświata | dr hab. Sebastian Trojanowski

    19 FEB

    #289 Ciemna materia i neutrina - okna do nowego rozumienia Wszechświata | dr hab. Sebastian Trojanowski

    – Neutrina są naturalnym oknem do nowej fizyki – mówi w Radiu Naukowym dr hab. Sebastian Trojanowski, fizyk teoretyk związany z Narodowym Centrum Badań Jądrowych oraz Astrocent (CAMK PAN). To już brzmi dobrze, a kiedy dodamy do tego ciemną materię, robi się ekscytująco! Zdaniem gościa odcinka, to właśnie zmagania ze zrozumieniem natury neutrin i ciemnej materii sprawiają, że pojawia się potrzeba „wyjścia poza to, co już wiemy na temat cząstek mikroświata”. – Prawdopodobnie wyjaśnienie tych zagadek będzie się wiązało z wprowadzeniem nowych cząstek i nowych sił między nimi – dodaje fizyk. *** Słuchasz nas regularnie? Wpapdnij na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  ***  W odcinku krążymy właśnie wokół tych dwóch zagadnień. Zaczynamy od opowieści o dotychczasowych efektach eksperymentu FASER przy Wielkim Zderzaczu Hadronów w CERN. Dr hab. Trojanowski jest jednym z jego pomysłodawców, a o FASER rozmawialiśmy w RN już w 2022 roku (odcinek nr 104). – Były dwa cele eksperymentu. Jeden dotyczył poszukiwań nawet nie tyle ciemnej materii, co cząstek, które mogą pełnić rolę mediatora pomiędzy nami a ciemnym sektorem – opowiada fizyk. Te poszukiwania trwają, na razie wynik jest negatywny, czyli FASER już zdołał wykluczyć część scenariuszy. Drugi aspekt działania FASER-a związany był z neutrinami. Są widoki na to, że dzięki eksperymentowi uda się zaobserwować po raz pierwszy oddzielnie neutrina i antyneutrina taonowe. Byłoby to uzupełnienie wiedzy o swoistej „tablicy Mendelejewa” cząstek elementarnych. A ciemna materia? Fizyk uważa, że najbardziej obiecujące są obserwacje kosmologiczne. – To jest trop, którym należy iść, żeby spróbować lepiej zrozumieć naturę ciemnej materii – ocenia. Być może w ciągu dekady okaże się, że to, jak rozumiemy ewolucję Wszechświata nie będzie przystawało do obserwacji. – Wtedy powiemy: mamy dane, potrzebujemy Nielsa Bohra kosmologii, który powie, jak je odpowiednio zinterpretować – snuje wizję. W odcinku dowiecie się też, czym jest „ciemny foton” (o ile istnieje), czy anihilacja jest smutna (moim zdaniem bardzo), jak wygląda praca fizyka-teoretyka, co tak naprawdę doświadczalnicy „przynoszą na biurko”. Solidny, ale jednocześnie lekki odcinek. Gorąco polecam!   *** Dr hab. Sebastian Trojanowski to fizyk teoretyk, który w swojej pracy próbuje „dotknąć” niewidzialnych fundamentów rzeczywistości. Działa na styku fizyki cząstek elementarnych, kosmologii i astrofizyki, szukając odpowiedzi na pytania o naturę ciemnego sektora Wszechświata. Związany zawodowo z Narodowym Centrum Badań Jądrowych oraz centrum badawczym Astrocent (CAMK PAN). Jest jednym z czterech inicjatorów eksperymentu FASER przy Wielkim Zderzaczu Hadronów w CERN. To dzięki tej wizji po raz pierwszy w historii udało się zaobserwować neutrina w zderzaczu wysokoenergetycznym. Doświadczenie zdobywał w prestiżowych ośrodkach w USA (UC Irvine) i Wielkiej Brytanii (University of Sheffield). Laureat Nagrody Naukowej „Polityki” oraz międzynarodowego wyróżnienia Frontiers of Science Award (2025), obecnie kieruje grantem SONATA BIS.

    1 h y 18 min
  5. #288 Geny i nowotwory – wykorzystać słabość, by zdławić bunt komórek | prof. Kinga Kamieniarz-Gdula

    12 FEB

    #288 Geny i nowotwory – wykorzystać słabość, by zdławić bunt komórek | prof. Kinga Kamieniarz-Gdula

    Komórki nowotworowe to nie byty obce, ale nasze własne, tyle że zbuntowane.  Zamiast współpracować, odmawiają „honorowej” samodestrukcji (apoptozy), ignorują sygnały z otoczenia i dzielą się wtedy, kiedy nie powinny. – Komórka rakowa jest w sobie zakochana do tego stopnia, że interesuje ją tylko to, żeby siebie powielać – porównuje prof. Kinga Kamieniarz-Gdula z Centrum Zaawansowanych Technologii i Wydziału Biologii UAM w Poznaniu, z którą rozmawiam w najnowszym odcinku.  Zdrowe komórki mają fizjologiczny limit podziałów. Po jego przekroczeniu przestają to robić lub umierają. – Natomiast komórki nowotworowe potrafią wyzerować ten licznik i stać się nieśmiertelne. Robią to często przez aktywację enzymu, który nazywa się telomeraza – wyjaśnia uczona. Takie komórki potrafią tworzyć własną sieć naczyń krwionośnych, omijają mechanizmy naprawy DNA i obronę immunologiczną. Słowem: są niezwykle trudnym przeciwnikiem.  Mało kto jednak wie, że nowotwory powstają w nas bardzo często – organizm codziennie produkuje tysiące komórek z potencjalnie groźnymi mutacjami – ale zazwyczaj sobie z nimi radzi. Wchodzą do akcji „policjanci” układu odpornościowego, mechanizmy naprawy DNA. W rozmowie porządkujemy współczesne metody leczenia: od wciąż niezwykle skutecznej chirurgii, przez klasyczną chemioterapię i radioterapię, po nowsze terapie celowane oraz immunoterapię – w tym „żywy lek” CAR-T.   Niedawno odkryto, że piętą Achillesową komórek rakowych jest końcowy etap przepisywania informacji genetycznej z genu (cząsteczki DNA) na RNA. Większość ludzkich genów ma kilka alternatywnych końców, a wybór tego właściwego może wpływać na końcowy produkt, czyli białko.  Aby wykorzystać tę wiedzę w potencjalnej terapii przeciwnowotworowej, prof. Kinga Kamieniarz-Gdula wraz z dr Martyną Plens-Gałąską opracowały innowacyjną metodę do poszukiwań nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen. Uczone będą kontynuowały nowatorskie badania, m.in. dzięki kolejnemu grantowi ERC uzyskanemu przez prof. Kamieniarz-Gdulę, tym razem Proof of Concept, pozyskanemu na projekt “Biologia molekularna w terapii przeciwnowotworowej – poszukiwania nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen”. W zespole pracują wspólnie z dr Agatą Stępień. W odcinku usłyszycie też dlaczego sen, ruch, unikanie kancerogenów oraz ogólnie zdrowy styl życia naprawdę mają znaczenie – bo wspierają właśnie te ciche, codzienne interwencje naszego organizmu. Poznacie barwne metafory mechanizmów stojących za genetyką, opowieść o tym, jak to jest wrócić z Oxfrodu nad Wisłę, a także pochwałę badań podstawowych. Polecamy! W opisie wykorzystaliśmy fragmenty informacji prasowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

    1 h y 8 min
  6. #287 Sztuka naskalna – co chcieli nam powiedzieć ludzie prehistoryczni? | prof. Andrzej Rozwadowski

    5 FEB

    #287 Sztuka naskalna – co chcieli nam powiedzieć ludzie prehistoryczni? | prof. Andrzej Rozwadowski

    Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  *** Ludzie paleolityczni w pewnym „momencie” zaczęli czuć potrzebę tworzenia sztuki naskalnej: malowideł, rytów. Takie dzieła zaczęły pojawiać się mniej więcej w tym samym czasie (najstarsze wydatowane z dużą pewnością mają około 30-40 000 lat) na właściwie wszystkich zamieszkałych przez ludzi kontynentach. Zwróćcie uwagę, że to sporo później niż samo pojawienie się człowieka rozumnego. To może oznaczać, że musieliśmy do tego niejako dojrzeć. – Jest to fenomen wynikający z jakichś rosnących naszych chyba zdolności. Być może (…) ewolucja na poziomie biologicznym gdzieś również tutaj odgrywa rolę – mówi prof. Andrzej Rozwadowski, archeolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W odcinku rozmawiamy o sztuce naskalnej, która jest fenomenem globalnym, długotrwałym, który jeszcze się nie zakończył! Sztuka naskalna w powszechnym rozumieniu to malowidła jaskiniowe, ale to duże uproszczenie. Wiele odkrytych dzieł jest wręcz trójwymiarowych: ich twórcy często wykorzystywali w tym celu naturalne nierówności i załomy skalnych ścian. Do tego dochodzą ryty oraz wiele sztuki paleolitycznej na terenach otwartych. Jaskinie wydają się jednak mieć szczególne znaczenie. Ludzie paleolityczni nie mieszkali w nich, najwyżej obozowali w przedsionkach jaskiń. Naukowcy przypuszczają, że wchodzenie w głąb jaskini mogło mieć znaczenie mistyczne, duchowe, symbolizować wkraczanie w inny, niewidzialny świat. W tej interpretacji sztuka naskalna służyła komunikacji ze światem nadprzyrodzonym. Za tą hipotezą przemawiałby fakt, że niewiele znaleziono sztuki przedstawiającej najważniejszy z punktu widzenia ludzi element zwykłego świata, czyli nas samych. Szczególnie widać to w znaleziskach z terenu Europy. – Wizerunków postaci ludzkich jest kilka procent, to są bardzo nieliczne znaleziska i obiekty – opowiada archeolog. Zdecydowanie dominują wizerunki zwierząt. Co ciekawe, wcale nie tak często w sytuacji polowania. Zdarzają się też postaci łączące cechy ludzkie i zwierzęce oraz dużo elementów abstrakcyjnych, geometrycznych. Z kolei w znaleziskach afrykańskich i australijskich dużo więcej jest elementów roślinnych. W odcinku usłyszycie, dlaczego odkrywcę jaskini ujawnionej jako pierwsza (Altamira w północnej Hiszpanii) uznano za oszusta i fałszerza, jak się ustala wiek takich znalezisk, czym się charakteryzuje twórczość afrykańskich ludów San, czym są australijskie Wandjina i jaki związek ma pryskanie barwnikiem z ust z transowymi wizjami. Profesor zachęca też do zwiedzania dostępnych jaskiń (w samej Europie mamy ich ponad 300). – Naprawdę warto pojechać w takie miejsca i samemu to zobaczyć. Żadna książka, żaden film nie odda tego – podkreśla. Gorąco polecam! Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki społeczności Patronek i Patronów, wspierających nas na patronite.pl/radionaukowe

    1 h y 32 min
  7. #286 Płazy – hibernujący śpiewacy o trujących skórach | dr inż. Mikołaj Kaczmarski

    29 ENE

    #286 Płazy – hibernujący śpiewacy o trujących skórach | dr inż. Mikołaj Kaczmarski

    Na radionaukowe.pl dostępna trankrypcja *** Są takie zwierzęta, które nie mają zewnętrznych organów rozrodczych, ale rozmnażają się na potęgę i płodzą tysiące potomków. Żyją na lądzie, ale muszą wracać do wody, żeby doszło do przedłużenia gatunku. Nie mają sierści ani piór, żeby się ogrzać, a jednak żyją w różnych strefach klimatycznych, nawet w Norwegii i na Syberii. A do tego są bardzo stare, wyewoluowały około 350 milionów lat temu. W Polsce mamy ich 19 gatunków: salamandrę, 4 traszki, 2 kumaki, grzebiuszkę, 3 ropuchy, 2 rzekotki oraz 6 żab. Mowa oczywiście o płazach, a opowiada o nich dr inż. Mikołaj Kaczmarski, herpetolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.  Niektóre umiejętności płazów wprawiają w zdumienie. W Ameryce Północnej żyje gatunek żaby, która potrafi dosłownie zamarznąć, hibernować w bryle lodu, i zwyczajnie się wybudzić, kiedy lód stopnieje. Pewien azjatycki gatunek zaskrońca potrafi przyswoić sobie toksynę z pożartej ropuchy i użyć jej do zaatakowania następnej ofiary. Niezwykły jest też sposób, w jaki przeobrażają się płazy (bezogonowe. Ze złożonych jajeczek, czyli skrzeku, wykluwają się kijanki, larwy kompletnie niepodobne do dorosłych osobników. Oddychają skrzelami, żyją wyłącznie w wodzie, mają ogon i generalnie wyglądają i żyją podobnie do ryb. Z czasem „rybie” cechy zanikają, wykształcają się kończyny i mała żabka czy grzebiuszka wychodzi na ląd, by prowadzić dorosłe życie. Płazy pełnią ważną rolę w środowisku. Jako drapieżniki regulują populację owadów, w tym tych, których pełno na wilgotnych obszarach, a sprawiają nam, ludziom, spore kłopoty, jak komary czy meszki. – Problem płazów jest taki, że to są zwierzęta, które żeby dobrze funkcjonować w środowisku, muszą być pospolite, powszechne – wyjaśnia herpetolog. A niestety jest im coraz trudniej. Osuszamy potrzebne im tereny podmokłe, budujemy drogi i miasta na szlakach ich wędrówek godowych.  *** Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  *** Wszystkie płazy są w Polsce pod ochroną. Organy ochrony środowiska mają obowiązek interweniować, jeśli coś im grozi. Co na przykład w sytuacji, gdy ropuchy przechodzą przez jezdnię do zbiornika z wodą i masowo giną pod kołami? Właściciel drogi powinien zbudować pod nią odpowiedni przepust albo zastosować szybsze, doraźne rozwiązanie. – Godzimy się na zamknięcie drogi, kiedy jest remont. Zamknięcie drogi, kiedy migrują ropuchy, wydaje się też być czymś, na co możemy sobie pozwolić – zauważa dr Kaczmarski. W końcu migrują tylko raz w roku, żeby się rozmnożyć. W odcinku usłyszycie też, czym jest kurczak górski, dlaczego upodobania kulinarne za granicą doprowadziły do załamania populacji żaby zielonej w Polsce i jak duży może być największy żyjący płaz na świecie. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów. Miniatura - zdjęcie żaby wodnej: Clément Bardot, Wikimedia Commons https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Grenouille_verte_(Pelophylax_kl._esculentus).jpg Zobaczcie, jakie piękne dźwięki wydają polskie płazy!  https://www.youtube.com/watch?v=ii8Db0nwXHQ https://www.youtube.com/watch?v=Pi-DyBSejac

    1 h y 12 min
  8. #285 Spór o pochodzenie Słowian – zagadka, która dzieli naukowców | prof. Marcin Wołoszyn

    22 ENE

    #285 Spór o pochodzenie Słowian – zagadka, która dzieli naukowców | prof. Marcin Wołoszyn

    Kiedy ostatnio jedliście proso? Jeśli dopiero musieliście wyszukać, gdzie kupić to zboże, to mamy dla was złą wiadomość: nie odżywiacie się jak wcześni Słowianie. W badaniach archeologicznych porównano resztki naczyń z kultur słowiańskich i germańskich. Pozostałe w nich resztki jedzenia znacznie się od siebie różniły. – Ich dieta bazowała głównie na prosie i na takich zapewne papkach, bo tam też jest kwestia mleka i nawet miodu – opowiada prof. Marcin Wołoszyn, archeolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Instytutu Historii i Kultury Europy Wschodniej im. Leibniza w Lipsku. Profesor jest członkiem międzynarodowego zespołu badaczy HistoGenes, który łączy metody archeologiczne, historyczne i antropologiczne z genetyką i bada historię populacji zamieszkujących Europę od V do IX wieku. *** Słuchasz nas regularnie? Może spodoba Ci się któryś z progów wsparcia :) Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukowe Nasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/  *** Oczywiście to, co nas w tym projekcie interesuje najbardziej, to perspektywa zyskania nowych informacji na temat genezy Słowian. Są dwie główne teorie na ten temat: zamieszkiwaliśmy te ziemie od dawna (tylko nazwa Słowianie została nam nadana przez historyków rzymskich lub bizantyńskich) lub że dotarliśmy na te tereny ze wschodu w ramach wielkiej wędrówki ludów. Brakuje nam danych, by jednoznacznie którąś z teorii jednoznacznie odrzucić.  Słowianie nie mieli własnego piśmiennictwa, pozostawili po sobie niewiele kultury materialnej, a w dodatku najczęściej palili ciała swoich zmarłych, co znacząco utrudnia badania genetyczne. Jedną kwestię profesor stawia jasno. – Oczywiście, że nie ma czegoś takiego jak gen słowiański – mówi. Ale badania genetyczne mogą dawać argumenty w sporze. I tak, wyniki projektu HistoGenes dostarczyły argumentów na rzecz tej teorii, że Słowianie to ludność napływowa. – Z tych badań wynika jednak, że pewna różnica jest między tą ludnością słowiańską a ludnością, która tutaj żyła (…) To by sugerowało, że (…) Europa słowiańska powstała nie w wyniku tylko transformacji, przekształceń tej ludności, która tu mieszkała wcześniej, tylko tym elementem bardzo ważnym był napływ ludności ze wschodu – opowiada archeolog.  Czy to kończy spór? Niekoniecznie – o czym też rozmawiamy. W odcinku usłyszycie też, po co w ogóle roztrząsać kwestie, które nie są rozwiązywalne (poza tym, żeby nie zostawiać pola do popisu pseudonauce), jakie metody i znaleziska dały nam nowe informacje i co znaczy ulubione niemieckie słowo profesora: jein. *** https://www.histogenes.org/ https://www.nature.com/articles/s41586-025-09437-6 https://archeologia.com.pl/zagadka-pochodzenia-slowian-rozwiazana-genetyka-wskazuje-na-wedrowke-ludow/

    1 h y 9 min

Acerca de

Nowy odcinek co czwartek, godz. 6:30 || Wirtuale 2025, Podcast Roku 2024 i 2023, Medal Polskiego Towarzystwa Fizycznego 2024, Popularyzator Nauki 2023, Pop Science 2023 || RN to mądre rozmowy o naszym świecie i nas samych. O próbach zrozumienia rzeczywistości na najgłębszym poziomie. Rozmawiam z naukowcami i naukowczyniami, którzy - fenomenalnie! - opowiadają o swoich badaniach i dziedzinach wiedzy. Dyskutujemy nie tylko o tym CO wiemy, ale też SKĄD to wiemy. Zobacz nasze Wydawnictwo RN: https://radionaukowe.pl/wydawnictwo/ 👉 Zostań Patronem: https://patronite.pl/radionaukowe 👉 Wesprzyj jednorazowo: https://suppi.pl/radionaukowe 👉 Więcej: https://radionaukowe.pl/ 👉 Sprawdź nasze WYDAWNICTWO RN https://radionaukowe.pl//wydawnictwo, audiobooki dla naszej publiczności taniej, skorzystaj z kodu: sluchamRN

También te podría interesar