W nowym cyklu podcastu FLIS „Wielka płyta” autorzy Filip Lech i Iza Smelczyńska rozmawiają o muzycznych nowościach, nie tylko płytowych. Nie samymi płytami człowiek żyje. W nowym cyklu FLIS-a będziemy zaglądać do kin, teatrów, galerii i książek poświęconych muzyce. Słowem, wszelkich dzieł kultury, których można w jakiś sposób posłuchać. Nawet jeśli wydaje się to nieoczywiste. Głównymi bohaterami tego odcinka są: debiutancki materiał zespołu Trzciny Karabachu (Canes of Karabakh), słuchowisko Najpiękniej szumią brzozy Pawła Bartnika (dj sajko) oraz film Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej w reżyserii Emi Buchwald. W składzie Canes of Karabakh usłyszymy Stanisława Matysa grającego na duduku, instrumencie dętym pochodzącymz Armenii, Olgierda Dokalskiego na flügelhornie i Pawła Bartnika zajmującego się elektroniką. W 2023 roku zamieszkana przez Ormian autonomiczna Republika Górskiego Karabachu została siłowo zaanektowana przez Azerbejdżan. Niemal wszyscy mieszkańcy państwa opuścili je, a cały region stracił łączność z Armenią – skąd pochodziły trzciny i drzewa moreli, z których tworzy się najlepszej jakości duduki (a konkretnie: korpus instrumentu, bo ustnik powstaje z trzcin). Medytacyjne pejzaże dźwiękowe, które słyszymy na płycie, stawiają pytania na temat tego, do kogo należą muzyczne tradycje, i na ile swobodnie możemy się nimi posługiwać. Punktem łączącym muzykę Trzcin Karabachu z Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej są nagrania terenowe.Stanowią one w filmie (nagrodzonym w 2025 roku za najlepszą reżyserię na Festiwalu w Gdyni) jeden z motywów przewodnich. Przysłuchujemy się udźwiękowieniu imuzyce zawartej w rodzinnej opowieści o duchach. Czy sztuka dźwiękowa wygląda rzeczywiście w taki sposób, w jaki została przedstawiona w filmie Emi Buchwald? W odcinku opowiadamy też o słuchowisku Najpiękniej szumią brzozy autorstwa Pawła Bartnika, jednego z członków grupy Canes of Karabakh. To opowieść o chodzącym własnymi ścieżkami Szymonie, któremu w poznawaniu otaczającego go świata przeszkadza niekiedy nadmiar bodźców. Nowemu cyklowi podcastów FLIS towarzyszy playlista z muzyką polecaną przez Filipa Lecha i Izę Smelczyńską. Trafiłyna nią nie tylko tytuły omawiane w audycji – zestawienie jest aktualizowane wraz z każdym kolejnym odcinkiem. Przypominamy również o naszej muzycznej selekcji poświęconej Konkursowi Chopinowskiemu (właśnie pojawiły się w niej świeże utwory). Wielka płyta ukazuje się będzie co dwa tygodnie,w czwartki. W kolejnym odcinku opowiemy o albumach zupełnie od siebie różnych, ale nagranych przez polskie artystki w… Kenii. Young Leosia z ekipą znajomychnagrała nowy mikstejp, siedząc w wynajętej willi w Mombasie. Zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej, pomiędzy plażami Oceanu Indyjskiego a lasemdeszczowym rezerwatu Shimba Hills, materiał na kasetę Regina Silva zbierała improwizatorka i kompozytorka Joanna Duda. Opowiemy też o nowej płycie Maty, która nie została nagrana w Kenii. Autorzy: Scenariusz i prowadzenie: Filip Lech, Izabela Smelczyńska Dżingiel: Izabela Smelczyńska Nagranie i mastering: Mikołaj Pieniak Grafika: Paulina Ufnal / Hekla Studio Rozdziały: (00:00) Czego ostatnio słuchaliśmy?Piosenki Pawła Malinowskiego i Prince’a, a także brazylijskie instrumenty uMilesa Davisa. (06:48) Trzciny Karabachu, czyliPolacy grają na duduku. (14:44) Czy Nie ma duchów wmieszkaniu na Dobrej otworzyło nam serce? (22:40) Serdeczny pszczelarz iodgłosy miasta, czyli słuchowisko w spektrum.