Polka w Norwegii

Paulina Wodzikowska

Polka o życiu w Norwegii. Kraina fiordów moimi oczami i oczami tych, którzy zgodzili się ze mną porozmawiać.

Episodes

  1. 29 MAR

    2. Barnevernet. Jak naprawdę wygląda wsparcie rodzin w Norwegii.

    Barnevernet - słowo, które u wielu Polaków w Norwegii wywołuje niepokój. Ale czy rzeczywiście mamy się czego bać? W tym odcinku rozmawiam z Pauliną Dolega - familieveileder i terapeutką rodzinną pracującą w Memox Na co dzień wspiera rodziny, które mierzą się z różnymi wyzwaniami wychowawczymi i życiowymi, często także we współpracy z Barnevernet. To spokojna, szczera i bardzo potrzebna rozmowa o tym: - jak naprawdę wygląda praca z rodzinami w Norwegii, - kiedy i dlaczego pojawia się Barnevernet, - jak wygląda współpraca z tą instytucją „od środka”, - z jakimi trudnościami mierzą się rodzice na emigracji, - i dlaczego tak ważne jest zrozumienie różnic kulturowych we wsparciu rodzin i co za tym idzie - dzieci. "Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości - to oznaka siły." W tej rozmowie nie oceniamy i nie dajemy gotowych recept na życie na emigracji. Zamiast tego pokazujemy mechanizmy, zależności i kontekst, w którym funkcjonują rodziny w Norwegii. Paulina, bazując na swoim doświadczeniu, dzieli się perspektywą, która dla wielu może być zaskakująca. Pokazuje, że za systemem stoją ludzie, a pomoc może pojawić się wcześniej, niż myślimy - zwłaszcza wtedy, gdy sami zdecydujemy się po nią sięgnąć. To rozmowa pełna empatii, zrozumienia i konkretnych wskazówek - szczególnie dla tych, którzy wychowują dzieci w Norwegii i chcą robić to świadomie.

    1hr 10min
  2. 20/01/2025

    5. Dziewczyna z Lofotów.

    Mieszka w Norwegii, a jednak "na końcu Świata". Tak mówi. Tam, gdzie "pizga, leje, a na mosty wjeżdżają na własne ryzyko". Tam, gdzie okna pogodowe zdarzają się rzadko, choć wprawieni influencerzy potrafią je wykorzystać. Do czego? Do tego, by przekłamywać wizję tego miejsca. "Bo tu wiadomo tyle, że nic nie wiadomo"- podsumowuje Dziewczyna z Lofotów. Marta Jaroszyńska i jej słodko-gorzkie Lofoty. Bez lukru, za to przy irytującym dźwięku alarmu przeciwpożarowego. "Możesz powiedzieć najwyżej, że jest sztorm i mamy ostrzeżenie"- usłyszycie w pewnym momencie tego nagrania. To inna wizja Lofotów, niż ta, którą wielu z nas ma w głowie. To nie te obrazki, które najczęściej widzimy na zdjeciach. Przy okazji... Muszę Was przeprosić, za jakość tego odcinka. Nie sprzyjały nam zarówno warunki pogodowe (w dniu nagrania u Marty szalał potężny sztorm), jak i techniczne. A to było już nasze drugie podejście. Pewnie dlatego to drugie nagranie (może nieidealne, ale ze względu na treść, warte tego, by je wypuścić) zostało opublikowane i poleca się do odsłuchania. P.S. Tak, Marty pożegnanie „dokleiłam” z pierwszego nagrania. Słychać to doskonale. Z tego wszystkiego, już nawet nie pamiętam, czy przez sztorm, czy przez źle działające urządzenia, zapomniałyśmy się pożegnać 🙃 podcast w Norwegii, podcast z Norwegii, podcast o Norwegii, posłuchaj o Norwegii, rozmawiam o Norwegii, porozmawiajmy o Norwegii

    47 min

About

Polka o życiu w Norwegii. Kraina fiordów moimi oczami i oczami tych, którzy zgodzili się ze mną porozmawiać.