Praca w ubezpieczeniach

Marcin Kowalik

Praca w ubezpieczeniach. Oferty pracy w branży ubezpieczeniowej. Rozmowy z pracodawcami, kandydatami.

  1. 20 Jun

    Praca w ubezpieczeniach lokalnie – dlaczego lokalizacja ma większe znaczenie niż myślisz

    Praca w ubezpieczeniach lokalnie – dlaczego lokalizacja ma większe znaczenie niż myślisz Cześć, tu Marcin Kowalik. Podcast Praca w ubezpieczeniach. Dzisiaj krótka historia o tym, że w ubezpieczeniach lokalizacja ma znaczenie. Większe niż myślisz. Na grupie Praca w ubezpieczeniach pojawiło się ostatnio ogłoszenie, które od razu przykuło moją uwagę. Napisała je Ina. Nie z Warszawy. Nie z Mazowsza ogólnie. Z konkretnych miejsc. Cytuję. Poszukuję pracy w branży ubezpieczeniowej na terenie Legionowa, Białołęki, Nieporętu, Serocka lub Nowego Dworu Mazowieckiego. Jestem osobą komunikatywną, lojalną i nastawioną na rozwój zawodowy. Chętnie podejmę pracę związaną ze sprzedażą oraz obsługą klientów w zakresie ubezpieczeń. Koniec cytatu. Pięć miejscowości. Żadnych ogólników. To rzadkość. Zazwyczaj ogłoszenia brzmią tak: szukam pracy w ubezpieczeniach w okolicach Warszawy. Albo: chętnie podjejmę pracę w regionie mazowieckim. Ina napisała Legionowo, Białołęka, Nieporęt, Serock, Nowy Dwór Mazowiecki. I to zmienia wszystko. Bo ktoś, kto tak konkretnie wskazuje lokalizację, myśli o obsłudze lokalnych klientów. Nie o pracy zdalnej z całą Polską. O biurze blisko domu, o klientach z sąsiedztwa, o relacjach w lokalnej społeczności. I to jest model, który w ubezpieczeniach działa doskonale. Pomyśl o tym z perspektywy klienta. Masz dom pod Legionowem. Szukasz kogoś do ubezpieczenia. Możesz pójść na porównywarkę online. Możesz zadzwonić na infolinię dużego towarzystwa. Albo możesz zadzwonić do agenta, który mieszka kilka ulic dalej, zna okolicę, był u sąsiada i wie jak wygląda typowy dom w tej gminie. Wiesz, że możesz do niego zadzwonić po szkodzie i będzie. Kto zgarnie tego klienta? Lokalny agent ma przewagę, której żadna ogólnopolska sieć nie odtworzy. I dlatego Ina, szukając pracy dokładnie w tym rejonie, jest kandydatką wartościową dla kogoś, kto już tam działa albo chce tam wejść. Na post odpowiedziało kilkanaście osób. Ale tylko dwoje podało jakąkolwiek informację o lokalnej obecności w okolicach wskazanych przez Inę. Marek Cieśla napisał, że działa na Tarchominie i Bemowie. Jov Sz napisał, że mieszka w okolicy. Reszta to odpowiedzi ogólnopolskie. Zdalnie, całą Polska, zapraszam na priv. I to jest problem, który obserwuję w tej grupie od lat. Lokalne oferty pracy w ubezpieczeniach są wyraźnie niedoreprezentowane w mediach społecznościowych. Ktoś w Legionowie szuka agenta do biura i szuka go przez znajomych, przez lokal, przez ogłoszenie w oknie. Nie przez grupę na Facebooku. A ktoś taki jak Ina szuka pracy właśnie w tej grupie. I te dwie osoby się mijają. Piotr Iwaszko z EPRO Grupa Phinance zaproponował kontakt i możliwość pracy zdalnej. Emilia Lisek-Sobiczewska współpracuje z szesnastoma towarzystwami i zaproponowała spotkanie online. Magdalena Garlej zaprosiła do rozmowy o Prudential. To są sensowne odpowiedzi. Ale żadna z nich nie jest odpowiedzią lokalną. Co z tego wynika? Dwie rzeczy. Dla kandydatów takich jak Ina. Jeśli szukasz pracy w konkretnym rejonie, nie ograniczaj się do grup na Facebooku. Idź do placówek towarzystw ubezpieczeniowych w okolicy. PZU, Warta, Allianz, Ergo Hestia. Zapytaj czy szukają współpracownika albo asystenta. Zajrzyj do lokalnych biur multiagencji, bo tam nie zawsze trafiają ogłoszenia online. I sprawdź aktualne oferty na insurjobs.pl. Dla pracodawców działających lokalnie. Jeśli prowadzisz biuro w Legionowie, Nieporęcie, Serocku albo Nowym Dworze Mazowieckim i szukasz kandydata takiego jak Ina, ona szuka właśnie Ciebie. Ogłoszenie na insurjobs.pl z podaną lokalizacją dotrze do właściwych osób. Jeśli wolisz, żebym to zrobił za Ciebie, napisz do mnie przez marcinkowalik.online. To tyle na dzisiaj. Lokalizacja w ubezpieczeniach ma znaczenie. Lokalny agent to nie jest gorszy wariant ogólnopolskiej sieci. To często lepszy wariant dla konkretnego klienta w konkretnym miejscu. Do następnego odcinka. Marcin Kowalik. Podcast Praca w ubezpieczeniach. Marcin Kowalik — ekspert rynku pracy i marketingu w branży ubezpieczeniowej, twórca insurjobs.pl —  pierwszego polskiego portalu pracy dedykowanego  wyłącznie branży ubezpieczeniowej. Autor książki  „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii  agentów ubezpieczeniowych". Prowadzący podcastów  „Praca w ubezpieczeniach" oraz „Marketing  i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego".  Od ponad 10 lat obserwuje, dokumentuje i analizuje  rynek pracy oraz marketing sprzedaży w polskiej  branży ubezpieczeniowej.

    4 min
  2. 18 Jun

    Praca w ubezpieczeniach z podstawą wynagrodzenia – czego naprawdę szuka doświadczony agent?

    Praca w ubezpieczeniach z podstawą wynagrodzenia – czego naprawdę szuka doświadczony agent? Cześć, tu Marcin Kowalik. Dzisiaj opowiem Ci o Arkadiuszu Bonikowskim. I o tym, czego szukają doświadczeni agenci ubezpieczeniowi gdy zmieniają pracę. Arkadiusz napisał na grupie Praca w ubezpieczeniach post, który wyróżniał się na tle dziesiątek podobnych. Nie pytał jak zacząć. Nie pytał która firma jest lepsza. Napisał wprost. Cytuję. Cześć, do końca lipca jestem zatrudniony w jednej z warszawskich multiagencji. W firmie tej zdobyłem prawie czteroletnie doświadczenie w sprzedaży ubezpieczeń i osiągałem ponadprzeciętne wyniki. Od pierwszego sierpnia poszukuję nowych wyzwań w branży ubezpieczeniowej. Interesuje mnie współpraca oparta na podstawie i systemie motywacyjnym. Bardzo szybko wdrażam się w nową organizację. Koniec cytatu. Kilka rzeczy, które od razu rzucają się w oczy. Po pierwsze, konkretny termin. Pierwszy sierpnia. To ważna informacja dla pracodawcy, który może zaplanować kiedy Arkadiusz dołącza. Po drugie, ponadprzeciętne wyniki. To nie jest "pracowałem". To jest sygnał, że Arkadiusz ma coś do zaoferowania i wie o tym. Po trzecie, i to jest kluczowe, warunek: podstawa wynagrodzenia i system motywacyjny. Nie samo prowizja. Podstawa plus motywacyjny. I tu dochodzimy do sedna dzisiejszego odcinka. Dlaczego doświadczony agent z czterema latami stażu i dobrymi wynikami żąda podstawy? To nie jest roszczeniowość. To jest racjonalne myślenie. Kiedy zmieniasz multiagencję po kilku latach, tracisz część infrastruktury. Znasz produkty swojego TU, znasz swój system, znasz klientów. Przeniesienie do nowego miejsca zawsze wiąże się z okresem adaptacji, nawet jeśli kompetencje zostają. Podstawa wynagrodzenia to bufor na ten czas. System motywacyjny to nagroda za wyniki, które przy profilu Arkadiusza powinny nadejść szybko. Post zebrał ponad trzydzieści odpowiedzi w ciągu jednego dnia. Mateusz Drab zaproponował Wartę. Magdalena Bronisz z Grupy Progress napisała konkretnie: pensja plus prowizja plus benefity pozapłacowe, kilka biur w Warszawie. Karol Gruszka z Agencji Gruszka zaproponował oddział Warszawa i umowę o pracę. Nationale Nederlanden pojawiło się dwukrotnie. Ale jedna odpowiedź wyróżniała się spośród wszystkich. PCU Polska napisała pełną listę warunków. Bez odsyłania do priv. Zaawansowany CRM, porównywarka z modułem sprzedażowym, brak zakazu konkurencji, brak planów sprzedażowych, pomoc prawna, przejrzysty system wynagrodzeń, trzydzieści pięć towarzystw w jednym miejscu, wsparcie marketingowe, sztuczna inteligencja w ofertach komunikacyjnych. To jest dokładnie to, czego szuka agent z czteroletnim stażem. Narzędzia, które działają. Brak sztucznych ograniczeń. Wsparcie, które pozwala skupić się na sprzedaży zamiast na papierkach. I to jest lekcja dla pracodawców ubezpieczeniowych. Gdy szukasz doświadczonego agenta, nie pisz zapraszam do priv. Napisz co masz do zaoferowania. Konkretnie. Tak jak zrobiła to PCU Polska. Bo doświadczony agent z ponadprzeciętnymi wynikami ma wybór. I wybierze tego, kto pokaże mu karty zanim jeszcze zacznie rozmowę. Teraz kilka słów do Ciebie, jeśli jesteś w podobnej sytuacji co Arkadiusz. Jeśli masz za sobą kilka lat w branży i myślisz o zmianie, zanim zaczniesz rozmowy, zadaj sobie pięć pytań. Pierwsze. Co konkretnie mi nie odpowiada w obecnym miejscu? Bez odpowiedzi na to pytanie ryzykujesz, że nowa firma ma dokładnie ten sam problem. Drugie. Co dzieje się z moim portfelem przy zmianie? Klienci, których przez lata budowałeś, zostają przy Tobie czy przy firmie? To jedno pytanie może zmienić wszystko. Trzecie. Czy nowa firma oferuje podstawę, czy tylko prowizję? I jeśli prowizję, to od czego zależy jej wysokość? Czwarte. Jakie narzędzia dostanę? CRM, porównywarka, wsparcie IT. To nie luksus, to podstawa efektywnej pracy. Piąte. Czy jest zakaz konkurencji? I co się dzieje jeśli po roku warunki się zmienią? Odpowiedzi na te pięć pytań dadzą Ci więcej niż godzina rozmowy rekrutacyjnej. Aktualne oferty z podstawą wynagrodzenia w Warszawie i w całej Polsce znajdziesz na insurjobs.pl. Jest tam też porównanie pracodawców branży ubezpieczeniowej, które pozwoli Ci ocenić firmy zanim wejdziesz w rozmowę. Jeśli szukasz wsparcia w wyborze, napisz do mnie przez marcinkowalik.online. Do następnego odcinka.  O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie na życie czy polisy emerytalne na ubezpieczeniapoludzku.pl. Współpracuję z wieloma towarzystwami. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.

    6 min
  3. 7 Jun

    Na co uważać wybierając multiagencję? Omawiam pierwsze polskie porównanie pracodawców ubezpieczeniowych

    Na co uważać wybierając multiagencję? Omawiam pierwsze polskie porównanie pracodawców ubezpieczeniowych  Na co uważać wybierając multiagencję ubezpieczeniową? To pytanie pada kilka razy w tygodniu na grupie „Praca w ubezpieczeniach" i na forach internetowych. Kandydaci do pracy w branży ubezpieczeniowej oraz doświadczeni agenci rozważający zmianę pracodawcy szukają wiarygodnego, aktualnego porównania — opartego na faktach, a nie na opiniach z anonimowych forów. Dlatego stworzyłem pierwsze w Polsce porównanie pracodawców branży ubezpieczeniowej — oparte na odpowiedziach samych pracodawców. Wysłałem ankietę do multiagencji ubezpieczeniowych z 35 konkretnymi pytaniami dotyczącymi warunków współpracy z agentem. W tym odcinku omawiam szczegółowo odpowiedzi firm Phinance, Progresja i RBG. --- CZEGO DOWIESZ SIĘ Z TEGO ODCINKA? Na jakiej podstawie multiagencje zatrudniają agentów? Pierwsza kwestia, którą sprawdza każdy kandydat — czy będzie to umowa o pracę, kontrakt B2B, umowa agencyjna czy zlecenie. To nie jest tylko kwestia formalna — od rodzaju umowy zależy ZUS, podatki, stabilność współpracy i Twoja pozycja negocjacyjna. W tym odcinku dowiesz się jak do tej kwestii podchodzi każda z trzech firm i co to oznacza w praktyce dla nowego agenta. Czy wymagana jest własna działalność gospodarcza? Część multiagencji wymaga założenia DG od pierwszego dnia. Inne dopuszczają rozpoczęcie współpracy bez DG i wymagają jej dopiero po osiągnięciu określonych wyników sprzedażowych. Omawiam jak wygląda to w Phinance, Progresji i RBG — i co to oznacza dla osoby, która dopiero wchodzi do branży. Kto płaci za egzamin KNF i licencję agenta? Egzamin przed Komisją Nadzoru Finansowego to obowiązkowy krok dla każdego nowego agenta ubezpieczeniowego. Koszt licencji i egzaminów może być pokryty przez pracodawcę — ale nie zawsze i nie w całości. Wyjaśniam jak to wygląda w każdej z firm i na co zwrócić uwagę w umowie, żeby nie zostać z tym kosztem samemu. Kto płaci OC agenta ubezpieczeniowego? Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej agenta to obowiązkowy element pracy w branży. To kolejny koszt, który może ponosić pracodawca albo agent — zależnie od firmy i struktury współpracy. Omawiam jak to wygląda w każdej z porównywanych multiagencji i dlaczego warto zapytać o to przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy. Czy są targety i plany sprzedażowe? Plany sprzedażowe to jeden z najczęstszych powodów zmiany pracodawcy wśród agentów ubezpieczeniowych. Sprawdzam czy Phinance, Progresja i RBG narzucają targety — i co brak planów sprzedażowych oznacza w praktyce dla agenta. Czy są klauzule lojalnościowe i kary finansowe? Klauzule lojalnościowe potrafią skutecznie zablokować agenta przed zmianą multiagencji przez wiele miesięcy lub lat. Omawiam co pracodawcy odpowiedzieli na to pytanie — i czego szukać w umowie zanim ją podpiszesz. Jak wyglądają prowizje? Prowizje za sprzedaż polis życiowych, majątkowych, zdrowotnych, komunikacyjnych i produktów inwestycyjnych — to temat, który interesuje każdego agenta najbardziej. Omawiam jak trzy firmy odpowiedziały na pytania o wysokość prowizji i dlaczego część z nich nie ujawnia stawek publicznie. Wyjaśniam też co to oznacza dla kandydata na etapie rekrutacji. Pas startowy — czy są gwarantowane dochody na początku? Pierwsze miesiące w pracy agenta ubezpieczeniowego to zazwyczaj czas budowania bazy klientów bez regularnych przychodów prowizyjnych. Część multiagencji oferuje tzw. pas startowy — gwarantowane wynagrodzenie na początku współpracy. Sprawdzam czy Phinance, Progresja i RBG oferują takie wsparcie finansowe i na jakich warunkach. Zwroty prowizyjne, czyli storno — jak to działa? Storno to jeden z najbardziej bolesnych elementów pracy agenta ubezpieczeniowego. Kiedy klient rezygnuje z polisy, agent może być zobowiązany do zwrotu wypłaconej prowizji. Omawiam szczegółowo jak każda z firm podchodzi do tego tematu — i jakie są zasady zwrotów prowizyjnych w Phinance, Progresji i RBG. Czy są potrącenia z prowizji? Szkolenia, systemy CRM, dostęp do narzędzi — część pracodawców potrąca te koszty z prowizji agenta. Sprawdzam czy w porównywanych firmach takie potrącenia występują. Jaki CRM dostaje agent? System CRM to codzienne narzędzie pracy agenta ubezpieczeniowego. Omawiam jakie systemy oferują Phinance, Progresja i RBG — w tym wewnętrzny system PhiDoradca oraz INSLY — i co to oznacza dla komfortu codziennej pracy. Czy firma dostarcza leady ubezpieczeniowe? Leady to jeden z kluczowych argumentów przy wyborze multiagencji — szczególnie dla nowych agentów, którzy dopiero budują bazę klientów. Sprawdzam które z porównywanych firm dostarczają leady i na jakich zasadach. Co dzieje się z bazą klientów po zakończeniu współpracy? To jedno z najważniejszych pytań, które agent powinien zadać przed podpisaniem umowy — a które często jest pomijane na etapie rekrutacji. Baza klientów to realny majątek agenta budowany przez lata. Omawiam jak każda z firm odpowiedziała na to pytanie i co to oznacza dla długoterminowego bezpieczeństwa agenta. Jak wygląda wdrożenie nowego agenta? Pierwsze tygodnie i miesiące w nowej multiagencji mogą zadecydować o tym czy agent zostanie w branży czy z niej odejdzie. Omawiam jak wygląda proces wdrożenia w każdej z trzech firm — czas trwania, zakres szkoleń, wsparcie managera i dostęp do platformy szkoleniowej. Jakie są możliwości awansu i rozwoju zawodowego? Ścieżki kariery, programy mentoringowe, możliwość budowania własnej struktury — to tematy ważne zarówno dla ambitnych nowych agentów jak i dla doświadczonych agentów rozważających zmianę multiagencji. Sprawdzam co oferują Phinance, Progresja i RBG w tym obszarze. --- MOJE WNIOSKI I REKOMENDACJE Po omówieniu wszystkich odpowiedzi dzielę się własnymi wnioskami — co rzuca się w oczy, które odpowiedzi są wyczerpujące, a które wymagają dopytania na rozmowie rekrutacyjnej. Podaję też listę pięciu pytań, które każdy kandydat powinien zadać pracodawcy zanim podpisze umowę z multiagencją ubezpieczeniową. --- DLA KOGO JEST TEN ODCINEK? Ten odcinek jest dla Ciebie jeśli: — szukasz pracy w ubezpieczeniach i zastanawiasz się którą multiagencję wybrać jako pierwszego pracodawcę — jesteś agentem ubezpieczeniowym z doświadczeniem i rozważasz zmianę multiagencji lub przejście na własną działalność — prowadzisz multiagencję ubezpieczeniową i chcesz wiedzieć jak na tle konkurencji wypadają warunki które oferujesz agentom — jesteś managerem rekrutującym agentów i szukasz argumentów które przekonują kandydatów do wyboru Twojej firmy --- PEŁNA TABELA PORÓWNAWCZA Pełne porównanie pracodawców ubezpieczeniowych — wraz z odpowiedziami wszystkich firm na wszystkie 35 pytań — dostępne jest na insurjobs.pl, pierwszym polskim portalu pracy dedykowanym wyłącznie branży ubezpieczeniowej. Jeśli jesteś pracodawcą w branży ubezpieczeniowej i chcesz dołączyć do porównania — wypełnij ankietę na insurjobs.pl lub napisz do mnie bezpośrednio. Porównanie jest regularnie aktualizowane o nowych pracodawców. --- O PODCAŚCIE „PRACA W UBEZPIECZENIACH" Podcast „Praca w ubezpieczeniach" to jedyne w Polsce nagrania poświęcone wyłącznie rynkowi pracy w branży ubezpieczeniowej. Omawiam tu tematy ważne zarówno dla kandydatów szukających pracy w ubezpieczeniach, jak i dla pracodawców — multiagencji, towarzystw ubezpieczeniowych i agencji wyłącznych — którzy rekrutują agentów i managerów. --- O PROWADZĄCYM Marcin Kowalik — ekspert rynku pracy w branży ubezpieczeniowej, twórca insurjobs.pl — pierwszego polskiego portalu pracy dedykowanego wyłącznie branży ubezpieczeniowej. Autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych". Prowadzący podcastów  „Praca w ubezpieczeniach" oraz „Marketing  i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego".  Od ponad 10 lat obserwuje i dokumentuje rynek  pracy w polskiej branży ubezpieczeniowej. --- insurjobs.pl — praca w ubezpieczeniach,  oferty pracy dla agentów ubezpieczeniowych,  porównanie pracodawców ubezpieczeniowych,  multiagencja ubezpieczeniowa, agent ubezpieczeniowy,  kariera w ubezpieczeniach, Phinance, Progresja, RBG

    40 min
  4. 21 Mar

    Networking ubezpieczeniowy — poznaj kogoś z branży w tydzień

    Networking ubezpieczeniowy — poznaj kogoś z branży w tydzień Cześć, tu Marcin Kowalik. Dzisiaj krótki odcinek specjalny — bo chcę Ci powiedzieć o wydarzeniu, które właśnie startuję. Wydarzeniu, które może zmienić Twoje następne kroki zawodowe w branży ubezpieczeniowej. Zacznę od czegoś, co słyszę regularnie. Ktoś szuka pracy w ubezpieczeniach. Wysyła CV, czeka, czasem dostaje odpowiedź, czasem nie. Albo odwrotnie — ktoś prowadzi multiagencję i szuka wartościowego agenta do zespołu, wystawia ogłoszenie i… dostaje aplikacje, które nijak nie pasują do tego, czego szuka. Obydwie strony są sfrustrowane. Obydwie strony mają poczucie, że gdzieś tam jest ta właściwa osoba — ale nie ma jak jej znaleźć. Powiem Ci, gdzie leży problem. W branży ubezpieczeniowej ogłoszenia o pracę to tylko wierzchołek góry lodowej. Duża część ofert, współprac i partnerskich relacji nigdy nie trafia do internetu. Wypełniana jest przez kontakty, polecenia i rozmowy — często przypadkowe. Przypadkowe, bo nie ma dobrego miejsca, żeby te rozmowy zaplanować. Do tej pory. Dlatego stworzyłem Tydzień Networkingu Ubezpieczeniowego. To pierwsze w Polsce wydarzenie oparte na matchmakingu jeden do jednego dla ludzi z branży ubezpieczeniowej. Nie ma tu konferencji, paneli ani tłumu. Algorytm dobiera Cię do konkretnej osoby — i spotykacie się na jedną rozmowę. Online lub osobiście. W tygodniu dwudziestego trzeciego do dwudziestego dziewiątego marca. Jak się zapisać? Wejdź na: marcinkowalik.online/networking/. Jeszcze raz: https://marcinkowalik.online/networking/ Koszt to dziewiętnaście złotych. Jeśli jesteś członkiem społeczności Mistrzowie dot online — wchodzisz bezpłatnie. Dla kogo dokładnie jest to wydarzenie? Jeśli szukasz pracy w ubezpieczeniach — TNI daje Ci szansę na poznanie kogoś, kto może okazać się Twoim przyszłym pracodawcą, współpracownikiem albo mentorem. Kogoś, kto nie siedzi na portalach z ofertami, ale jest otwarty na dobrą rozmowę z właściwą osobą. Jeśli rekrutujesz albo prowadzisz multiagencję i szukasz ludzi — TNI daje Ci dostęp do zaangażowanej, aktywnej społeczności branżowej. Nie do bazy CV, ale do prawdziwych rozmów. Jeśli myślisz o zmianie ścieżki — z etatu na własną działalność, z jednej firmy do drugiej, z wyłączności do multiagencji — TNI to okazja, żeby porozmawiać z kimś, kto tę drogę już przeszedł. Kto będzie w tej puli? Wydarzenie jest promowane w grupie Praca w ubezpieczeniach, która ma ponad dziewięć tysięcy czterystu członków, na portalu insurjobs.pl, w newsletterach i w społeczności Mistrzowie dot online. Oznacza to, że w stu miejscach znajdą się osoby z każdego obszaru branży — agenci, brokerzy, właściciele multiagencji, HR-owcy z towarzystw, specjaliści i osoby szukające pierwszej pracy w ubezpieczeniach. Sto miejsc łącznie. Kiedy się skończą — zamykamy zapisy. Jedna dobra rozmowa może być warta więcej niż tuzin wysłanych CV albo tygodnie szukania pracownika przez ogłoszenia. Daj sobie tę szansę. Zapisz się na: marcin kowalik dot online slash networking. Dopasowania wyślę do dwudziestego trzeciego marca. Spotkania odbywają się w tygodniu dwudziestego trzeciego do dwudziestego dziewiątego marca. Do usłyszenia — i do zobaczenia po drugiej stronie rozmowy

    4 min
  5. 18 Feb

    Które firmy ubezpieczeniowe polecają agenci – PZU, Warta, Generali czy inne?

    Które firmy ubezpieczeniowe polecają agenci – PZU, Warta, Generali czy inne? Witajcie w podcaście Praca w ubezpieczeniach. Jestem Marcin Kowalik, praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem wam o pytaniu Joanny Kiljan, która zapytała jakie firmy ubezpieczeniowe polecacie do współpracy bezpośredniej? PZU, Wartę, Generali? Które są godne uwagi i dobrze jest mieć w ofercie? Pytanie padło na grupie "Praca w ubezpieczeniach" na Facebooku, gdzie łączę osoby szukające pracy w ubezpieczeniach z pracodawcami. Kuba Matwiejew szybko wychwycił kontekst i zapytał: jesteś jednoosobową multi i chcesz podpisać umowy bezpośrednie z TU? Joanna potwierdziła. Dokładnie. Zastanawiam się z kim warto jeszcze podjąć współpracę dla korzystniejszej i szerszej oferty, aby klient otrzymał najlepszą ofertę. To zmienia perspektywę. Joanna nie wybiera jednego towarzystwa na wyłączność. Buduje portfolio bezpośrednich umów jako jednoosobowa multi. Kuba dał najbardziej kompleksową odpowiedź. W życiówce Hestia, NN, Vienna, Pru, Allianz, Leadenhall. A w majątku Warta, Hestia, PZU, Allianz, Generali, TUZ, Inter. To pierwsza tak podzielona lista w całej serii tekstów. Kuba rozdziela rekomendacje na specjalizacje produktowe. Joanna podziękowała za konkretną odpowiedź. Ale najcenniejsze wyjaśnienie dała Aneta Gabryś. Napisała: kurcze trudne pytanie, każda ma swoje topowe produkty, ale według mnie żadna nie jest super we wszystkim. I podała konkretne przykłady. Lubię Generali, ale ma więcej wyłączeń niż Pru. PZU dobre ma ubezpieczenia na życie, ale często korzystniej wychodzi moim klientom w Signalu. I zadała kluczowe pytanie: musi być jedna na wyłączność? Odpowiedź brzmi: nie. Dla jednoosobowej multi portfolio różnych towarzystw daje elastyczność dopasowania produktu do klienta. Masias Kowalkowski podał inną perspektywę. Napisał: za wsparcie, produkty, systemy, programy rozwoju, wypłaty świadczeń, jeżeli jedno TU miałbym wskazać na dzień dzisiejszy to Ergo Hestia, zarówno życie jak i majątek. To jedyna odpowiedź która wskazuje jedno uniwersalne towarzystwo zamiast rozdzielać na specjalizacje. Masias wymienia konkretne kryteria: wsparcie dla agenta, produkty dla klienta, systemy, programy rozwoju, wypłaty świadczeń. Waldek Grutkowski polecił Nationale-Nederlanden. Najwyższy pas startowy, najmniej wymagań do spełnienia żeby dostawać stawkę co miesiąc. To rekomendacja z perspektywy warunków dla agenta, nie produktu. Magdalena Garlej i Marzena Pawłowska poleciły Prudential. Dobry produkt, masa rzetelnych szkoleń i znana marka. Michał Michał napisał najkrócej: PZU Warta zdecydowanie. Kamil Zduńczyk odpowiedział: wszystkie trzy, czyli PZU, Warta i Generali. Emilia Lisek-Sobiczewska dodała: jako multiagentka posiadam szesnaście licencji. Lubię dawać wybór klientom bez ograniczeń. Co z tego wynika? Po pierwsze, nie ma jednej idealnej firmy ubezpieczeniowej. Aneta Gabryś wyjaśniła to najlepiej: każda ma swoje topowe produkty, żadna nie jest super we wszystkim. Po drugie, sensownie jest rozdzielić portfolio na specjalizacje. Kuba Matwiejew pokazał jak: życiówki to inne towarzystwa niż majątek. Po trzecie, Hestia i Allianz pojawiają się w obu kategoriach. To pokazuje że niektóre towarzystwa są dobre zarówno w życiu jak majątku. Po czwarte, jeżeli musisz wybrać jedno uniwersalne TU, Masias wskazuje Ergo Hestię. Ta dyskusja pokazuje różnicę między modelami pracy. Agent wyłączny ma dobre wsparcie ale ograniczony wybór. Jednoosobowa multi ma szerszy wybór ale więcej systemów do opanowania.

    4 min
  6. 22 Jan

    Ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić – konkretne liczby

    Ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić – konkretne liczby Witajcie w podcaście Praca w ubezpieczeniach. Jestem Marcin Kowalik, praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem wam o pytaniu, które w różnych wersjach zadaje większość osób rozważających karierę agenta. Ile polis trzeba sprzedać, żeby zarobić dobrą pensję? W grupie Praca w ubezpieczeniach pojawił się taki post. Anonimowy uczestnik napisał: Rozważam rozpoczęcie pracy jako agent ubezpieczeniowy. Próbuję sobie wyobrazić ile mniej więcej polis miesięcznie trzeba sprzedać żeby zarobić na w miarę dobrą pensję. Zakładam, że dla polis typu OC AC to może inaczej wyglądać niż dla życia, więc wszystkie odpowiedzi mile widziane. W ciągu dwudziestu dwóch godzin dostał dziewiętnaście odpowiedzi. I ku mojemu zaskoczeniu, kilka osób odpowiedziało naprawdę konkretnie. Maciej Więckowski podał najbardziej konkretne wyliczenie. Napisał: średnia prowizja z pewnego dużego zestawu danych to około sto czterdzieści pięć złotych brutto. Aby na małym zusie zarobić pięć tysięcy na rękę, musisz mieć czterdzieści siedem polis miesięcznie. To wyliczenia dla majątku. I dodał kluczowe zastrzeżenie: ale uwaga, to średnia. Wiadomo jak jest dwóch agentów i jeden zarabia tysiąc a drugi sto tysięcy, to średnia to pięćdziesiąt pięćset, ale temu pierwszemu jednak daleko do tej wartości. To pierwsza tak konkretna kalkulacja którą widziałem. Czterdzieści siedem polis miesięcznie dla majątku żeby zarobić pięć tysięcy złotych netto. Czyli średnio dwie, trzy polisy dziennie robocze. Brzmi wykonalnie? Dla doświadczonego agenta z bazą klientów tak. Dla kogoś kto zaczyna od zera to ogromne wyzwanie. Henryk Kramarz dał inną perspektywę. Powiedział: wbrew pozorom to nie jest łatwe pytanie, ale jak będziesz kompleksowo obsługiwał dwustu klientów, to będziesz z tego dobrze żył. To kluczowa obserwacja. Pytający pyta o ilość polis miesięcznie. Henryk odpowiada o ilości klientów w bazie. To fundamentalna różnica w myśleniu. Sprzedaż polis to jednorazowy przychód. Obsługa bazy klientów to prowizje odnawialne. OC AC odnawiają się co roku, życiówki co miesiąc lub rok. Plus cross selling, czyli klient kupuje kolejne produkty. Plus polecenia, zadowoleni klienci polecają znajomych. Dwustu klientów przy sto czterdzieści pięć złotych średniej prowizji brutto miesięcznie, zakładając że każdy wznawia co roku, to dwadzieścia dziewięć tysięcy złotych brutto rocznie tylko z wznowień. Plus nowa sprzedaż, plus cross selling. Henryk ma rację, da się z tego żyć. Pojawił się też kontrowersyjny wątek. Szymczak Iza napisała: Ubezpieczenia majątkowe pięć do dziesięciu procent składki. Ubezpieczenia życia czterdzieści sześć do sto pięciu procent składki rocznej. Wszystko zależy od multiagencji.  Ja mam umowę z OVB. To wywołało ostrą reakcję Marcina Kłodnickiego: jeśli chodzi o majątek, to takie stawki to rabunek w biały dzień. Nie spotkałem się z tak bardzo niskimi stawkami. Rafał Herra potwierdził: każda multi płaci lepiej za majątek i za komunikację. To pokazuje coś ważnego dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach. Różnice w stawkach prowizyjnych między firmami mogą być ogromne. Pięć do dziesięciu procent za majątek to rzeczywiście nisko. Standardem w multi jest piętnaście do dwudziestu pięciu procent, a w niektórych towarzystwach nawet trzydzieści do czterdziestu procent dla doświadczonych agentów. Rafał Herra wyjaśnił jeszcze jedną ważną rzecz: Ubezpieczenie na życie buduje tobie pasywny dochód miesięczny do którego dorzucasz ubezpieczenia majątkowe. I teraz pojawia się pytanie jakich klientów będziesz obsługiwać. Jak będziesz jechać tylko na OC, to polis musi być dużo. Jak OC AC pod leasing, to wiadomo że mniejsza ilość. To kluczowa różnica. OC dla osoby fizycznej to składka cztery

    8 min
  7. 14 Jan

    OFWCA przechodzi na własny rachunek – jak zacząć z gotową bazą klientów?

    OFWCA przechodzi na własny rachunek – jak zacząć z gotową bazą klientów? Witajcie w podcaście "Praca w ubezpieczeniach". Jestem Marcin Kowalik – praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem o niedocenianej grupie kandydatów – OFWCA przechodzących na własny rachunek. W grupie "Praca w ubezpieczeniach" pojawiło się pytanie osoby z Częstochowy, która od 4 lat pracuje jako OFWCA. Chce zacząć sprzedaż na własny rachunek, ale boi się – przez lata pracowała na gotowej bazie, a teraz ma bardzo mały portfel własnych klientów. Zapytała czy można dostać gotową bazę do obsługi i za to zarabiać, równolegle budując własny portfel. Dostała 18 odpowiedzi w jeden dzień. Czym różni się OFWCA od agenta? OFWCA obsługuje biuro i klientów – przygotowuje oferty, wystawia polisy, pomaga w szkodach. Nie pozyskuje aktywnie klientów. Agent to przedsiębiorca który sprzedaje i buduje portfel. Różnica w zarobkach? OFWCA zazwyczaj 3000-5000 złotych miesięcznie. Agent z portfelem 8000-15000 złotych, doświadczeni więcej. Dlatego przejście jest kuszące. Dwie osoby zaoferowały konkretnie bazę. Konrad Ceglarek – duża baza plus leady z call center. Zbigniew Brzeziński – oferta dla Częstochowy z prowizjami do 50 procent i wsparciem leadami. Izabela Szczerbińska poleciła Iwonę Piwowską Olbert podkreślając wsparcie bazą, szkolenia i dedykowane wsparcie sprzedażowe. Czy model hybrydowy jest możliwy? Tak, w trzech wariantach. Pierwszy – praca dla multiagencji z dużą bazą. Dostajesz część bazy, zarabiasz od odnowień, budujesz własny portfel. Drugi – przejęcie portfela od agenta który kończy karierę. Wykupujesz bazę, masz przychód z odnowień. Trzeci – współpraca z call center. Dostajesz leady do obrobienia, budujesz portfel. Dlaczego OFWCA to niedoceniani kandydaci? Znają produkty, systemy, obsługę klientów, mają licencje. Brakuje tylko doświadczenia w aktywnej sprzedaży. Dla pracodawców – jeśli oferujecie wsparcie bazą lub leadami, macie szansę pozyskać profesjonalistę bez szkolenia od podstaw. Kluczem jest zrozumienie obawy OFWCA – boją się skoku bez klientów. Potrzebują mostu między bezpieczną pozycją a modelem agenta. Baza lub leady to ten most. Dla OFWCA – szukajcie firm oferujących wsparcie bazą. To zmniejszy ryzyko i da stabilną podstawę. Ważna informacja dla pracodawców i kandydatów. Jeśli prowadzisz firmę i szukasz kandydatów, znajdziesz ich na grupie "Praca w ubezpieczeniach" na Facebooku. Możesz też skorzystać z naszych usług headhuntingu – pomagamy znaleźć odpowiednich ludzi. Pracodawcy mogą również płatnie publikować ogłoszenia w grupie Facebook "Praca w ubezpieczeniach" z tysiącami aktywnych członków branży. Kandydaci mogą bezpłatnie dodawać ogłoszenia w grupie. Jak pokazała historia OFWCA – 18 odpowiedzi w dzień to dowód że rynek czeka na dobrych kandydatów. Sprawdź oferty na insurjobs.pl. Subskrybuj podcast "Praca w ubezpieczeniach". Do usłyszenia!

    3 min
  8. 4 Jan

    Praca w ubezpieczeniach na etacie – czy to możliwe? Szczere odpowiedzi bez ściemy

    Praca w ubezpieczeniach na etacie – czy to możliwe? Szczere odpowiedzi bez ściemy Witajcie w podcaście "Praca w ubezpieczeniach". Jestem Marcin Kowalik – praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem Wam o tym, czy można łączyć pracę na etacie z pracą w ubezpieczeniach jako dodatkowe źródło dochodu. Bez cukierkowej wizji – tylko szczere odpowiedzi. W grupie "Praca w ubezpieczeniach" pojawiło się pytanie osoby pracującej na etacie w obsłudze klienta. Chciała wiedzieć czy można połączyć etat z ubezpieczeniami, czy musi naciskać na klientów, czy są targety, czy popadnie w długi przez anulacje. W ciągu 2 godzin dostała 21 odpowiedzi. Najważniejsze – aż 5 osób potwierdziło że same pracują na dwóch etatach. Model dwuzawodowca jest realny. Kuba Rawiński opowiedział swoją historię. Zaczynał jako dwuzawodowiec współpracując z PRU. Na początku robił 3-4 spotkania miesięcznie. Sukcesywnie zwiększał aktywność. Kiedy zobaczył że może mieć podobne pieniądze za 3-4 godziny dziennej pracy jak za 10 godzin etatu, zaryzykował i przeszedł na pełny etat w ubezpieczeniach. Nie był stratny w żadnym miesiącu. W PRU nie ma nacisków na wyniki. Marcin Lubas odpowiedział punkt po punkt na wszystkie pytania i dostał za to 2 rekomendacje. Powiedział szczerze: to najtrudniejsza branża na rynku polskim. Ale jeśli masz inteligencję, zdolność rozmowy i budowania relacji, to jest najlepsza branża. Marcin podał konkretne liczby. Połowa osób które szkoli to dwuzawodowcy. Dla dodatkowego źródła dochodu warto poświęcać średnio 4 godziny dziennie. Dla głównego – 6-8 godzin. Najważniejsza statystyka o anulowaniu polis. Jeśli naciskasz na klienta, może upaść 30% polis. Jeśli sprzedajesz etycznie, spada to do 5%. Ogromna różnica. Ale pojawił się głos prawdy: pozyskanie klienta z ulicy nie jest łatwe, nawet znajomi nie zawsze korzystają bo w porównywarce wyszło im 400 złotych taniej. Co z wykształceniem? Wykształcenie średnie wystarcza. Praca w finansach nie jest istotna. Ważna jest otwartość i zdolność rozmów z ludźmi. Egzaminy są bezpłatne i nie ma problemów ze zdaniem. Forma współpracy? Głównie B2B, czasem zlecenie dla osób na etacie. Kluczowe pytanie – czy można pracować etycznie? Tak. Marcin Lubas szkoli agentów żeby nie wymuszali decyzji. Klient dostaje analizę potrzeb, propozycję rozwiązań, a agent czeka na decyzję. Efekt? 5% anulacji zamiast 30%. Podsumowanie. Praca w ubezpieczeniach jako dodatkowe źródło dochodu jest możliwa. Możesz zacząć od 3-4 spotkań miesięcznie i zwiększać aktywność. Możesz pracować etycznie. Nie potrzebujesz wykształcenia finansowego. Ale pamiętaj – pozyskiwanie klientów nie jest łatwe. To najtrudniejsza branża, ale dla odpowiednich osób najlepsza. Jeśli szukasz pracy w ubezpieczeniach, sprawdź aktualne oferty na insurjobs.pl. Znajdziesz zweryfikowane ogłoszenia i możesz porównać warunki współpracy. To wszystko na dziś. Subskrybuj podcast "Praca w ubezpieczeniach". Do usłyszenia!

    3 min

About

Praca w ubezpieczeniach. Oferty pracy w branży ubezpieczeniowej. Rozmowy z pracodawcami, kandydatami.