Praca w ubezpieczeniach

Marcin Kowalik

Praca w ubezpieczeniach. Oferty pracy w branży ubezpieczeniowej. Rozmowy z pracodawcami, kandydatami.

  1. 21 MAR

    Networking ubezpieczeniowy — poznaj kogoś z branży w tydzień

    Networking ubezpieczeniowy — poznaj kogoś z branży w tydzień Cześć, tu Marcin Kowalik. Dzisiaj krótki odcinek specjalny — bo chcę Ci powiedzieć o wydarzeniu, które właśnie startuję. Wydarzeniu, które może zmienić Twoje następne kroki zawodowe w branży ubezpieczeniowej. Zacznę od czegoś, co słyszę regularnie. Ktoś szuka pracy w ubezpieczeniach. Wysyła CV, czeka, czasem dostaje odpowiedź, czasem nie. Albo odwrotnie — ktoś prowadzi multiagencję i szuka wartościowego agenta do zespołu, wystawia ogłoszenie i… dostaje aplikacje, które nijak nie pasują do tego, czego szuka. Obydwie strony są sfrustrowane. Obydwie strony mają poczucie, że gdzieś tam jest ta właściwa osoba — ale nie ma jak jej znaleźć. Powiem Ci, gdzie leży problem. W branży ubezpieczeniowej ogłoszenia o pracę to tylko wierzchołek góry lodowej. Duża część ofert, współprac i partnerskich relacji nigdy nie trafia do internetu. Wypełniana jest przez kontakty, polecenia i rozmowy — często przypadkowe. Przypadkowe, bo nie ma dobrego miejsca, żeby te rozmowy zaplanować. Do tej pory. Dlatego stworzyłem Tydzień Networkingu Ubezpieczeniowego. To pierwsze w Polsce wydarzenie oparte na matchmakingu jeden do jednego dla ludzi z branży ubezpieczeniowej. Nie ma tu konferencji, paneli ani tłumu. Algorytm dobiera Cię do konkretnej osoby — i spotykacie się na jedną rozmowę. Online lub osobiście. W tygodniu dwudziestego trzeciego do dwudziestego dziewiątego marca. Jak się zapisać? Wejdź na: marcinkowalik.online/networking/. Jeszcze raz: https://marcinkowalik.online/networking/ Koszt to dziewiętnaście złotych. Jeśli jesteś członkiem społeczności Mistrzowie dot online — wchodzisz bezpłatnie. Dla kogo dokładnie jest to wydarzenie? Jeśli szukasz pracy w ubezpieczeniach — TNI daje Ci szansę na poznanie kogoś, kto może okazać się Twoim przyszłym pracodawcą, współpracownikiem albo mentorem. Kogoś, kto nie siedzi na portalach z ofertami, ale jest otwarty na dobrą rozmowę z właściwą osobą. Jeśli rekrutujesz albo prowadzisz multiagencję i szukasz ludzi — TNI daje Ci dostęp do zaangażowanej, aktywnej społeczności branżowej. Nie do bazy CV, ale do prawdziwych rozmów. Jeśli myślisz o zmianie ścieżki — z etatu na własną działalność, z jednej firmy do drugiej, z wyłączności do multiagencji — TNI to okazja, żeby porozmawiać z kimś, kto tę drogę już przeszedł. Kto będzie w tej puli? Wydarzenie jest promowane w grupie Praca w ubezpieczeniach, która ma ponad dziewięć tysięcy czterystu członków, na portalu insurjobs.pl, w newsletterach i w społeczności Mistrzowie dot online. Oznacza to, że w stu miejscach znajdą się osoby z każdego obszaru branży — agenci, brokerzy, właściciele multiagencji, HR-owcy z towarzystw, specjaliści i osoby szukające pierwszej pracy w ubezpieczeniach. Sto miejsc łącznie. Kiedy się skończą — zamykamy zapisy. Jedna dobra rozmowa może być warta więcej niż tuzin wysłanych CV albo tygodnie szukania pracownika przez ogłoszenia. Daj sobie tę szansę. Zapisz się na: marcin kowalik dot online slash networking. Dopasowania wyślę do dwudziestego trzeciego marca. Spotkania odbywają się w tygodniu dwudziestego trzeciego do dwudziestego dziewiątego marca. Do usłyszenia — i do zobaczenia po drugiej stronie rozmowy

    4 min
  2. 18 FEB

    Które firmy ubezpieczeniowe polecają agenci – PZU, Warta, Generali czy inne?

    Które firmy ubezpieczeniowe polecają agenci – PZU, Warta, Generali czy inne? Witajcie w podcaście Praca w ubezpieczeniach. Jestem Marcin Kowalik, praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem wam o pytaniu Joanny Kiljan, która zapytała jakie firmy ubezpieczeniowe polecacie do współpracy bezpośredniej? PZU, Wartę, Generali? Które są godne uwagi i dobrze jest mieć w ofercie? Pytanie padło na grupie "Praca w ubezpieczeniach" na Facebooku, gdzie łączę osoby szukające pracy w ubezpieczeniach z pracodawcami. Kuba Matwiejew szybko wychwycił kontekst i zapytał: jesteś jednoosobową multi i chcesz podpisać umowy bezpośrednie z TU? Joanna potwierdziła. Dokładnie. Zastanawiam się z kim warto jeszcze podjąć współpracę dla korzystniejszej i szerszej oferty, aby klient otrzymał najlepszą ofertę. To zmienia perspektywę. Joanna nie wybiera jednego towarzystwa na wyłączność. Buduje portfolio bezpośrednich umów jako jednoosobowa multi. Kuba dał najbardziej kompleksową odpowiedź. W życiówce Hestia, NN, Vienna, Pru, Allianz, Leadenhall. A w majątku Warta, Hestia, PZU, Allianz, Generali, TUZ, Inter. To pierwsza tak podzielona lista w całej serii tekstów. Kuba rozdziela rekomendacje na specjalizacje produktowe. Joanna podziękowała za konkretną odpowiedź. Ale najcenniejsze wyjaśnienie dała Aneta Gabryś. Napisała: kurcze trudne pytanie, każda ma swoje topowe produkty, ale według mnie żadna nie jest super we wszystkim. I podała konkretne przykłady. Lubię Generali, ale ma więcej wyłączeń niż Pru. PZU dobre ma ubezpieczenia na życie, ale często korzystniej wychodzi moim klientom w Signalu. I zadała kluczowe pytanie: musi być jedna na wyłączność? Odpowiedź brzmi: nie. Dla jednoosobowej multi portfolio różnych towarzystw daje elastyczność dopasowania produktu do klienta. Masias Kowalkowski podał inną perspektywę. Napisał: za wsparcie, produkty, systemy, programy rozwoju, wypłaty świadczeń, jeżeli jedno TU miałbym wskazać na dzień dzisiejszy to Ergo Hestia, zarówno życie jak i majątek. To jedyna odpowiedź która wskazuje jedno uniwersalne towarzystwo zamiast rozdzielać na specjalizacje. Masias wymienia konkretne kryteria: wsparcie dla agenta, produkty dla klienta, systemy, programy rozwoju, wypłaty świadczeń. Waldek Grutkowski polecił Nationale-Nederlanden. Najwyższy pas startowy, najmniej wymagań do spełnienia żeby dostawać stawkę co miesiąc. To rekomendacja z perspektywy warunków dla agenta, nie produktu. Magdalena Garlej i Marzena Pawłowska poleciły Prudential. Dobry produkt, masa rzetelnych szkoleń i znana marka. Michał Michał napisał najkrócej: PZU Warta zdecydowanie. Kamil Zduńczyk odpowiedział: wszystkie trzy, czyli PZU, Warta i Generali. Emilia Lisek-Sobiczewska dodała: jako multiagentka posiadam szesnaście licencji. Lubię dawać wybór klientom bez ograniczeń. Co z tego wynika? Po pierwsze, nie ma jednej idealnej firmy ubezpieczeniowej. Aneta Gabryś wyjaśniła to najlepiej: każda ma swoje topowe produkty, żadna nie jest super we wszystkim. Po drugie, sensownie jest rozdzielić portfolio na specjalizacje. Kuba Matwiejew pokazał jak: życiówki to inne towarzystwa niż majątek. Po trzecie, Hestia i Allianz pojawiają się w obu kategoriach. To pokazuje że niektóre towarzystwa są dobre zarówno w życiu jak majątku. Po czwarte, jeżeli musisz wybrać jedno uniwersalne TU, Masias wskazuje Ergo Hestię. Ta dyskusja pokazuje różnicę między modelami pracy. Agent wyłączny ma dobre wsparcie ale ograniczony wybór. Jednoosobowa multi ma szerszy wybór al

    4 min
  3. 22 JAN

    Ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić – konkretne liczby

    Ile polis trzeba sprzedać żeby zarobić – konkretne liczby Witajcie w podcaście Praca w ubezpieczeniach. Jestem Marcin Kowalik, praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem wam o pytaniu, które w różnych wersjach zadaje większość osób rozważających karierę agenta. Ile polis trzeba sprzedać, żeby zarobić dobrą pensję? W grupie Praca w ubezpieczeniach pojawił się taki post. Anonimowy uczestnik napisał: Rozważam rozpoczęcie pracy jako agent ubezpieczeniowy. Próbuję sobie wyobrazić ile mniej więcej polis miesięcznie trzeba sprzedać żeby zarobić na w miarę dobrą pensję. Zakładam, że dla polis typu OC AC to może inaczej wyglądać niż dla życia, więc wszystkie odpowiedzi mile widziane. W ciągu dwudziestu dwóch godzin dostał dziewiętnaście odpowiedzi. I ku mojemu zaskoczeniu, kilka osób odpowiedziało naprawdę konkretnie. Maciej Więckowski podał najbardziej konkretne wyliczenie. Napisał: średnia prowizja z pewnego dużego zestawu danych to około sto czterdzieści pięć złotych brutto. Aby na małym zusie zarobić pięć tysięcy na rękę, musisz mieć czterdzieści siedem polis miesięcznie. To wyliczenia dla majątku. I dodał kluczowe zastrzeżenie: ale uwaga, to średnia. Wiadomo jak jest dwóch agentów i jeden zarabia tysiąc a drugi sto tysięcy, to średnia to pięćdziesiąt pięćset, ale temu pierwszemu jednak daleko do tej wartości. To pierwsza tak konkretna kalkulacja którą widziałem. Czterdzieści siedem polis miesięcznie dla majątku żeby zarobić pięć tysięcy złotych netto. Czyli średnio dwie, trzy polisy dziennie robocze. Brzmi wykonalnie? Dla doświadczonego agenta z bazą klientów tak. Dla kogoś kto zaczyna od zera to ogromne wyzwanie. Henryk Kramarz dał inną perspektywę. Powiedział: wbrew pozorom to nie jest łatwe pytanie, ale jak będziesz kompleksowo obsługiwał dwustu klientów, to będziesz z tego dobrze żył. To kluczowa obserwacja. Pytający pyta o ilość polis miesięcznie. Henryk odpowiada o ilości klientów w bazie. To fundamentalna różnica w myśleniu. Sprzedaż polis to jednorazowy przychód. Obsługa bazy klientów to prowizje odnawialne. OC AC odnawiają się co roku, życiówki co miesiąc lub rok. Plus cross selling, czyli klient kupuje kolejne produkty. Plus polecenia, zadowoleni klienci polecają znajomych. Dwustu klientów przy sto czterdzieści pięć złotych średniej prowizji brutto miesięcznie, zakładając że każdy wznawia co roku, to dwadzieścia dziewięć tysięcy złotych brutto rocznie tylko z wznowień. Plus nowa sprzedaż, plus cross selling. Henryk ma rację, da się z tego żyć. Pojawił się też kontrowersyjny wątek. Szymczak Iza napisała: Ubezpieczenia majątkowe pięć do dziesięciu procent składki. Ubezpieczenia życia czterdzieści sześć do sto pięciu procent składki rocznej. Wszystko zależy od multiagencji.  Ja mam umowę z OVB. To wywołało ostrą reakcję Marcina Kłodnickiego: jeśli chodzi o majątek, to takie stawki to rabunek w biały dzień. Nie spotkałem się z tak bardzo niskimi stawkami. Rafał Herra potwierdził: każda multi płaci lepiej za majątek i za komunikację. To pokazuje coś ważnego dla osób szukających pracy w ubezpieczeniach. Różnice w stawkach prowizyjnych między firmami mogą być ogromne. Pięć do dziesięciu procent za majątek to rzeczywiście nisko. Standardem w multi jest piętnaście do dwudziestu pięciu procent, a w niektórych towarzystwach nawet trzydzieści do czterdziestu procent dla doświadczonych agentów. Rafał Herra wyjaśnił jeszcze jedną ważną rzecz: Ubezpieczenie na życie buduje tobie pasywny dochód miesięczny do którego dorzucasz ubezpieczenia majątkowe. I teraz pojawia się pytanie jakich klientów będziesz obsługiwać. Jak będziesz jechać tylko na OC, to polis musi być dużo. Jak OC AC pod leasing, to wiadomo że mniejsza ilość. To kluczowa różnica. OC dla osoby fizycznej to składka cztery

    8 min
  4. 14 JAN

    OFWCA przechodzi na własny rachunek – jak zacząć z gotową bazą klientów?

    OFWCA przechodzi na własny rachunek – jak zacząć z gotową bazą klientów? Witajcie w podcaście "Praca w ubezpieczeniach". Jestem Marcin Kowalik – praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców z kandydatami przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem o niedocenianej grupie kandydatów – OFWCA przechodzących na własny rachunek. W grupie "Praca w ubezpieczeniach" pojawiło się pytanie osoby z Częstochowy, która od 4 lat pracuje jako OFWCA. Chce zacząć sprzedaż na własny rachunek, ale boi się – przez lata pracowała na gotowej bazie, a teraz ma bardzo mały portfel własnych klientów. Zapytała czy można dostać gotową bazę do obsługi i za to zarabiać, równolegle budując własny portfel. Dostała 18 odpowiedzi w jeden dzień. Czym różni się OFWCA od agenta? OFWCA obsługuje biuro i klientów – przygotowuje oferty, wystawia polisy, pomaga w szkodach. Nie pozyskuje aktywnie klientów. Agent to przedsiębiorca który sprzedaje i buduje portfel. Różnica w zarobkach? OFWCA zazwyczaj 3000-5000 złotych miesięcznie. Agent z portfelem 8000-15000 złotych, doświadczeni więcej. Dlatego przejście jest kuszące. Dwie osoby zaoferowały konkretnie bazę. Konrad Ceglarek – duża baza plus leady z call center. Zbigniew Brzeziński – oferta dla Częstochowy z prowizjami do 50 procent i wsparciem leadami. Izabela Szczerbińska poleciła Iwonę Piwowską Olbert podkreślając wsparcie bazą, szkolenia i dedykowane wsparcie sprzedażowe. Czy model hybrydowy jest możliwy? Tak, w trzech wariantach. Pierwszy – praca dla multiagencji z dużą bazą. Dostajesz część bazy, zarabiasz od odnowień, budujesz własny portfel. Drugi – przejęcie portfela od agenta który kończy karierę. Wykupujesz bazę, masz przychód z odnowień. Trzeci – współpraca z call center. Dostajesz leady do obrobienia, budujesz portfel. Dlaczego OFWCA to niedoceniani kandydaci? Znają produkty, systemy, obsługę klientów, mają licencje. Brakuje tylko doświadczenia w aktywnej sprzedaży. Dla pracodawców – jeśli oferujecie wsparcie bazą lub leadami, macie szansę pozyskać profesjonalistę bez szkolenia od podstaw. Kluczem jest zrozumienie obawy OFWCA – boją się skoku bez klientów. Potrzebują mostu między bezpieczną pozycją a modelem agenta. Baza lub leady to ten most. Dla OFWCA – szukajcie firm oferujących wsparcie bazą. To zmniejszy ryzyko i da stabilną podstawę. Ważna informacja dla pracodawców i kandydatów. Jeśli prowadzisz firmę i szukasz kandydatów, znajdziesz ich na grupie "Praca w ubezpieczeniach" na Facebooku. Możesz też skorzystać z naszych usług headhuntingu – pomagamy znaleźć odpowiednich ludzi. Pracodawcy mogą również płatnie publikować ogłoszenia w grupie Facebook "Praca w ubezpieczeniach" z tysiącami aktywnych członków branży. Kandydaci mogą bezpłatnie dodawać ogłoszenia w grupie. Jak pokazała historia OFWCA – 18 odpowiedzi w dzień to dowód że rynek czeka na dobrych kandydatów. Sprawdź oferty na insurjobs.pl. Subskrybuj podcast "Praca w ubezpieczeniach". Do usłyszenia!

    3 min
  5. 4 JAN

    Praca w ubezpieczeniach na etacie – czy to możliwe? Szczere odpowiedzi bez ściemy

    Praca w ubezpieczeniach na etacie – czy to możliwe? Szczere odpowiedzi bez ściemy Witajcie w podcaście "Praca w ubezpieczeniach". Jestem Marcin Kowalik – praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, założyciel społeczności mistrzowie.online i ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl. Dziś opowiem Wam o tym, czy można łączyć pracę na etacie z pracą w ubezpieczeniach jako dodatkowe źródło dochodu. Bez cukierkowej wizji – tylko szczere odpowiedzi. W grupie "Praca w ubezpieczeniach" pojawiło się pytanie osoby pracującej na etacie w obsłudze klienta. Chciała wiedzieć czy można połączyć etat z ubezpieczeniami, czy musi naciskać na klientów, czy są targety, czy popadnie w długi przez anulacje. W ciągu 2 godzin dostała 21 odpowiedzi. Najważniejsze – aż 5 osób potwierdziło że same pracują na dwóch etatach. Model dwuzawodowca jest realny. Kuba Rawiński opowiedział swoją historię. Zaczynał jako dwuzawodowiec współpracując z PRU. Na początku robił 3-4 spotkania miesięcznie. Sukcesywnie zwiększał aktywność. Kiedy zobaczył że może mieć podobne pieniądze za 3-4 godziny dziennej pracy jak za 10 godzin etatu, zaryzykował i przeszedł na pełny etat w ubezpieczeniach. Nie był stratny w żadnym miesiącu. W PRU nie ma nacisków na wyniki. Marcin Lubas odpowiedział punkt po punkt na wszystkie pytania i dostał za to 2 rekomendacje. Powiedział szczerze: to najtrudniejsza branża na rynku polskim. Ale jeśli masz inteligencję, zdolność rozmowy i budowania relacji, to jest najlepsza branża. Marcin podał konkretne liczby. Połowa osób które szkoli to dwuzawodowcy. Dla dodatkowego źródła dochodu warto poświęcać średnio 4 godziny dziennie. Dla głównego – 6-8 godzin. Najważniejsza statystyka o anulowaniu polis. Jeśli naciskasz na klienta, może upaść 30% polis. Jeśli sprzedajesz etycznie, spada to do 5%. Ogromna różnica. Ale pojawił się głos prawdy: pozyskanie klienta z ulicy nie jest łatwe, nawet znajomi nie zawsze korzystają bo w porównywarce wyszło im 400 złotych taniej. Co z wykształceniem? Wykształcenie średnie wystarcza. Praca w finansach nie jest istotna. Ważna jest otwartość i zdolność rozmów z ludźmi. Egzaminy są bezpłatne i nie ma problemów ze zdaniem. Forma współpracy? Głównie B2B, czasem zlecenie dla osób na etacie. Kluczowe pytanie – czy można pracować etycznie? Tak. Marcin Lubas szkoli agentów żeby nie wymuszali decyzji. Klient dostaje analizę potrzeb, propozycję rozwiązań, a agent czeka na decyzję. Efekt? 5% anulacji zamiast 30%. Podsumowanie. Praca w ubezpieczeniach jako dodatkowe źródło dochodu jest możliwa. Możesz zacząć od 3-4 spotkań miesięcznie i zwiększać aktywność. Możesz pracować etycznie. Nie potrzebujesz wykształcenia finansowego. Ale pamiętaj – pozyskiwanie klientów nie jest łatwe. To najtrudniejsza branża, ale dla odpowiednich osób najlepsza. Jeśli szukasz pracy w ubezpieczeniach, sprawdź aktualne oferty na insurjobs.pl. Znajdziesz zweryfikowane ogłoszenia i możesz porównać warunki współpracy. To wszystko na dziś. Subskrybuj podcast "Praca w ubezpieczeniach". Do usłyszenia!

    3 min
  6. 28/12/2025

    LinkedIn i praca w ubezpieczeniach

    LinkedIn i praca w ubezpieczeniach Przejdźmy teraz do LinkedIn - portalu, który jest czymś zupełnie innym niż tradycyjne portale pracy. LinkedIn to przede wszystkim profesjonalny networking. To nie jest miejsce, gdzie po prostu publikujesz ogłoszenie i czekasz na CV. To platforma, gdzie budujesz relacje, pokazujesz kulturę organizacyjną, i aktywnie szukasz kandydatów. Mocne strony LinkedIn dla ubezpieczeń? Po pierwsze - networking B2B. Możesz bezpośrednio dotrzeć do osób pracujących w branży. Po drugie - profile firm ubezpieczeniowych. Wiele towarzystw jak PZU, UNIQA, PKO Ubezpieczenia jest bardzo aktywnych na LinkedIn. Po trzecie - aktywne firmy TU. Towarzystwa publikują nie tylko oferty pracy, ale też content o kulturze organizacyjnej. Liczba ofert? Około dwóch do trzech tysięcy ofert związanych z ubezpieczeniami. Całkiem sporo! Model biznesowy? Od zera złotych za podstawowe ogłoszenie, do kilku tysięcy złotych za LinkedIn Recruiter i promowane oferty. Może być drogo, ale jakość dotarcia jest wysoka. Słabe strony? Po pierwsze - wymaga aktywności. Nie wystarczy opublikować ogłoszenie. Musisz być aktywny, budować markę pracodawcy, angażować się w dyskusje. Po drugie - płatne opcje są drogie. LinkedIn Recruiter to wydatek rzędu kilku tysięcy złotych rocznie. Dla kogo jest LinkedIn? Przede wszystkim dla dużych towarzystw ubezpieczeniowych, które mają budżet na employer branding i headhunting. Jeśli jesteś małą multiagencją - LinkedIn może być za drogi i zbyt wymagający. Moja ocena? Cztery na pięć gwiazdek dla rekrutacji w ubezpieczeniach. LinkedIn jest świetny, ale wymaga czasu i budżetu. Nie jest to narzędzie "postaw i zapomnij". Dowiedz się więcej na temat: praca w ubezpieczeniach.

    2 min
  7. 19/12/2025

    Gdzie szukać pracy w ubezpieczeniach? Porównanie 7 portali pracy

    Gdzie szukać pracy w ubezpieczeniach? Porównanie 7 portali pracy Cześć! Witam Cię w kolejnym odcinku podcastu "Praca w ubezpieczeniach". Jestem Marcin Kowalik i dzisiaj odpowiem na jedno z najczęściej zadawanych pytań, które słyszę zarówno od kandydatów, jak i od pracodawców: gdzie szukać pracy w ubezpieczeniach? Przeanalizowałem siedem najpopularniejszych portali pracy w Polsce i sprawdziłem, który z nich jest najlepszy dla branży ubezpieczeniowej. Porównałem insurjobs.pl, pracuj.pl, justjoin.it, olx.pl, indeed.pl, LinkedIn i nofluffjobs.com. Dzisiejszy odcinek to prawdziwy przewodnik po rynku portali pracy - dowiesz się, który portal wybrać jako kandydat szukający pracy w ubezpieczeniach, oraz gdzie publikować oferty, jeśli jesteś pracodawcą, właścicielem multiagencji lub rekruterem w towarzystwie ubezpieczeniowym. Zanim przejdę do szczegółów, powiem Ci, dlaczego w ogóle zrobiłem to porównanie. Branża ubezpieczeniowa to specyficzny rynek pracy. Nie jesteśmy jak IT, gdzie tysiące ofert na każdym portalu. Nie jesteśmy jak retail, gdzie każdy portal ma setki ofert. My jesteśmy niszą. I właśnie dlatego wybór odpowiedniego portalu pracy ma ogromne znaczenie. Jeśli jesteś kandydatem - nie chcesz tracić czasu przeglądając portale, na których nie ma ofert dla Ciebie. A jeśli jesteś pracodawcą - nie chcesz wydawać kilku tysięcy złotych na portal, który nie dotrze do właściwych kandydatów. Dlatego dzisiaj porównam siedem portali według kilkunastu kryteriów: od specjalizacji, przez liczbę ofert, po koszty publikacji. Zaczynamy! Zacznijmy od insurjobs.pl, ponieważ to jedyny portal w Polsce, który jest w stu procentach dedykowany branży ubezpieczeniowej. Co wyróżnia insurjobs.pl? Po pierwsze - każda oferta na tym portalu dotyczy ubezpieczeń. Nie musisz przebijać się przez tysiące ogłoszeń z innych branż. Jeśli szukasz pracy jako agent ubezpieczeniowy, doradca, broker, czy specjalista w towarzystwie - wszystkie oferty są dla Ciebie. Po drugie - zna specyfikę branży. To nie jest ogólny portal, gdzie ktoś próbuje rekrutować do ubezpieczeń tak samo jak do IT czy gastronomii. Tutaj mówimy językiem branży. Po trzecie - community branżowe. Insurjobs.pl to nie tylko portal z ofertami. To również podcast, grupa na Facebooku "Praca w ubezpieczeniach" z ponad ośmioma tysiącami członków, i newsletter. Czyli cały ekosystem wokół pracy w branży. Dla kogo jest insurjobs.pl? Grupa docelowa to agenci ubezpieczeniowi, brokerzy, pracownicy towarzystw ubezpieczeniowych i multiagencji. Czyli wszyscy, którzy pracują lub chcą pracować w ubezpieczeniach. Model biznesowy? Pakiety na trzy miesiące, od około trzystu do pięciuset złotych. To najtańsza opcja w moim zestawieniu, jeśli chodzi o dedykowane portale. No dobrze, ale insurjobs.pl też ma swoje słabości. Przede wszystkim - mniejsza rozpoznawalność w porównaniu z gigantami jak pracuj.pl czy LinkedIn. I mniejszy zasięg - mówimy o kilkudziesięciu do około stu ofert, a nie tysiącach jak na pracuj.pl. Ale uwaga - to nie musi być wada! Czasami lepiej mieć pięćdziesiąt trafnych ofert niż dwa tysiące ofert, z których tylko sto Cię interesuje. Moja ocena? Pięć na pięć gwiazdek dla rekrutacji w ubezpieczeniach. Teraz przejdźmy do giganta - pracuj.pl. Pracuj.pl to największy portal pracy w Polsce. Jeśli chodzi o liczbę ofert w kategorii "Ubezpieczenia" - mówimy o około dwóch tysiącach plus ogłoszeń. To jest po prostu ogromna liczba. Mocne strony pracuj.pl? Po pierwsze - największa liczba ofert. Jest tu praktycznie każde duże towarzystwo ubezpieczeniowe, multiagencja, i pośrednik. Po drugie - znana marka. Każdy w Polsce zna pracu

    12 min

About

Praca w ubezpieczeniach. Oferty pracy w branży ubezpieczeniowej. Rozmowy z pracodawcami, kandydatami.