Ale w większości zmuszałem się by tego słuchać i dotrwać do dobrym. Za Dużo ojca Romana Bieleckiego, który zdaje się jest tam wysyłany za karę. I to nie jest tak że jego kazania są złe, i to nie jest tak że na siłę i za często jest antykościelny. I nie chodzi też o to że jego kazania w większości są zwyczajnie gorszące, a on zdaje się być dość „śliski” w swej wierze.
Po żarcie o Janie Chrzcicielu który był grałcicielem nie słucham dalej, moimo że słuchałem prawie rok wcześniej. I tak wiem że nie o to chodziło, i tak miało to pewnie jakiś sens później. I może w prywatnej rozmowie byłoby to ok, ale jako żart w czasie mszy świętej w Adencie przed ołtarzem było to… sprawiło że aż wziąłem się za napisanie tego komentarza.
Podcast powinien mieć tytuł: „I nie jest tak”. Jeśli jesteś osobą niewierzącą, nie znosisz kościoła i szukasz haków, albo przykładów jak Kościół sam siebie nie znosi, ale kryje si z tym do jakiegoś artykułu w którym uświadamiać będziesz tych co myślą tak jak Ty o tym że masz rację, posłuchaj - prędzej czy później znajdziesz świetne tematy by je wyciagać, albo utwierdzać się w przekonaniu że nie warto wierzyć.
Ojciec wyraźnie chce trafić do ludzi z ateistycznej klasy średniej czytających Nie i rozmawiających o Faktach TVN w każdym możliwym miejscu. Mówi co chcą usłyszeć i czasami przemyca tam coś ze zdrowej nauki Kościoła - może jest w tym jakiś sens, dlatego długo słuchałem, ale naprawdę uważam że to zła droga. Cel słuszny, ale wykonanie pozostawia sporo do życzenia. Jest to bardzo nijakie i mdłe, ani dobre, ani złe, ani antykościelne, ani katolickie ostatecznie.