Podkast Dezinformacyjny

Podkast Dezinformacyjny

Autorzy „TrumPolaków”, Adam Sokołowski (Doniesienia z putinowskiej Polski ) i Robert Kowalczyk (Piknik na skraju głupoty) łączą siły w podkaście poświęconym dezinfomacji, teoriom spiskowym i polityce.

  1. 27 JAN

    140. W Krainie Brunatnej Amnezji

    Tytułowa amnezja odnosi się co prawda w głównej mierze do milenialsów (bo to w tej kategorii wiekowej było największe poparcie dla bojówkarskiego happeningu na granicy polsko-niemieckiej), ale w praktyce dotyczy ona tej części społeczeństwa, która powinna pamiętać lata 90 i początek XXI wieku. Powinna, ale najwyraźniej nie pamięta. Nie pamięta tego, że gdyby ktoś chciał określić jednym słowem „najntisy”, to tym słowem byłaby „przemoc”. Przemoc była wszędzie. W domach, w szkołach i na ulicach. W każdym, nawet niewielkim mieście były miejsca, które lepiej było omijać. Wszyscy wiedzieli o tym, że gdzieś jest „niebezpiecznie”. Wszyscy, łącznie z policją, która niewiele z tym fantem robiła, a piesze patrole się w takich punktach zapalnych pojawiały bardzo rzadko. Gdyby mowa była o jakimś zachodnim kraju i gdyby mieszkańcy danej dzielnicy nie byli biali, to pewnie użyto by do jej opisu określenia strefa no-go. Chichotem historii (współczesnej, niemniej jednak historii) jest to, że najwięcej do powiedzenia na temat „agresywnych migrantów, którzy nam tu przyjadą i będą robić przemoc” ma skrajna prawica. Ta sama skrajna prawica, która w „najntisach” siała przemoc w praktycznie całej Polsce. Pozornie dzisiejszą skrajną prawicę i niegdysiejszą skrajną prawicę różni bardzo wiele. Wtedy skrajna prawica latała po ulicach we flyersach (przyozdabianych swastykami i celtykami) i dokonywała morderstw motywowanych ideologicznie (czym chwaliła w skinowskich zinach), biła przypadkowych przechodniów, demolowała żydowskie cmentarze, podpalała drzwi/etc./etc. Dzisiaj skrajna prawica chodzi w garniturach i nawet potrafi się w miarę poprawnie wysłowić w swoim ojczystym języku, ale to są nadal te same środowiska. Co prawda dzisiaj już nie skaczą nam po głowach, ale tylko dlatego, że w pewnym momencie okazało się, że można mieć z tego tytułu problemy natury prawnej. Och, część tej prawicy nadal lubi chodzić w luźnej sportowej odzieży i od czasu do czasu spotkać się na ustawkach, ale jej twarzą są jednak ludzie powbijani w garniaki. Mniej więcej w tym czasie, w którym skinheadzi zaczęli przymierzać garnitury (aż dziw bierze, że nie zdecydowali się na Hugo Boss) zaczęli również używać nowych technologii i w ten sposób narodził się Redwatch Polska, czyli strona, na której doxowano nielubianych przez skrajną prawicę ludzi i wzywano do pobić i zabójstw. Co prawda dziś skrajna prawica jest, w porównaniu do lat 90 ubiegłego wieku, w miarę spokojna i grzeczna, to jednak są to tylko pozory. Co jakiś czas skrajne środowiska sprawdzają na ile sobie mogą pozwolić. To dlatego w trakcie pierwszego Marszu Równości w Białymstoku niemalże doszło do pogromu. To dlatego Krzysztof Bosak stwierdził, że” „Formacjom obywatelskim trzeba zacząć nadawać pewne uprawnienia”. Rzecz jasna chodziło o prawicowe bojówki, nielegalnie zatrzymujące auta na granicy polsko niemieckiej. Skrajna prawica siedzi w swoim garniturku, uśmiecha się do nas i opowiada o Wielkim Lewackim Zagrożeniu, o ANTIFIE i o wielu, wielu innych, niemalże cywilizacyjnych zagrożeniach. Robi to po to, żeby nikt nie mówił o jej własnych dokonaniach. Skrajna prawica tłumaczy nam, że może i czasem przemoc jest konieczna, ale cóż zrobić takie czasy. Skrajna prawica się przyczaiła i czeka. Czeka na moment, w którym nie będzie się musiała obawiać konsekwencji swoich działań. Biorąc pod rozwagę to, że Bosakowi według rankinguzaufania ufa ponad 37% Polaków, a jedna trzecia naszych rodaków popierała działania Bąkiewicza na granicy, skrajna prawica nie będzie musiała długo czekać na „swój moment”. Największym absurdem jest to, że nikt nam skrajnie prawicowej przemocy nie narzuci – sami sobie ją wybierzemy. Jak się pewnie domyślacie, w tym ponad dwugodzinnym odcinku jest bardzo mało optymistycznych akcentów, ale cóż zrobić, taki mamy klimat. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

    2h 18m
  2. 30/12/2025

    137. Czy Trump i prawica pomogą Putinowi rozwalić Unię Europejską?

    Uwaga natury technicznej. Piknikowy mikrofon momentami niedomagał (tak więc to nie tak, że macie szumy w uszach) Niestety nie było tego słychać w trakcie nagrywania i zorientowaliśmy się dopiero w trakcie montażu, a wtedy było już trochę za późno na nagrywanie tak długiego materiału od nowa. Rosja chce rozwalić Unię Europejską - to fakt znany od dawna. Dlaczego? Dlatego, że zjednoczona UE to gospodarka większa od rosyjskiej prawie dziesięciokrotnie - a jako taka zawsze będzie miała lepszą pozycję negocjacyjną niż jakaś, dajmy na to, Łotwa. Dlatego, że zjednoczona UE skuteczniej może opierać się naciskom politycznym i siłowym, co ostatnio widzieliśmy przy okazji pożyczki dla Ukrainy. Belgia dała się Putinowi zastraszyć, ale UE jako całość i tak wyasygnowała 90 mld euro, co na pewno się w Moskwie nie spodobało. Możemy sobie wyobrazić jak bardzo zastraszyć dawałyby się zastraszać inne kraje, z Polską włącznie. Dlatego, że zjednoczona UE podejmuje na poziomie kontynentalnym strategiczne inicjatywy, których poszczególne państwa prawdopodobnie nigdy by nie podjęły. Dlatego, że UE ma ambicję zdekarbonizować gospodarkę, co oczywiście nie podoba się takiemu eksporterowi ropy i gazu jak Rosja.Dlatego, że UE to obszar wartości i swobód, który inspiruje innych do domagania się demokracji, transparentności, dialogu czy praw człowieka. Innych - w tym także Rosjan, których reżim na Kremlu od 25 lat przekonuje, że alternatywa dla zamordyzmu nie istnieje. Dlatego nieprzypadkowo Rosja wspiera w Europie przede wszystkim ruchy i partie antyunijne, nawet jeśli Korwin mówi, że jest dokładnie odwrotnie. Dowodów na to w ostatnich latach było więcej niż wystarczająco. Korelacja jest oczywista dla każdego, kto nie chce na nią zamykać oczu. Z drugiej strony, Unię chętnie rozwaliłaby europejska alt-prawica. Dlaczego? Dlatego, że często-gęsto jest to prawica z zapędami dyktatorskimi. Unijne instytucje, mechanizmy praworządności, sądy, trybunały i inne ciała, bardzo to zadanie komplikują. W latach 2015-2023 widzieliśmy to w Polsce na żywo. Opór unijnych instytucji był jednym z czynników hamujących dyktatorskie zapędy Prezesa. Gdyby ich nie było, władza mogłaby więcej. Dlatego, że UE nie tylko gada o prawach, tolerancji i ograniczaniu dyskryminacji, ale także wprowadza to w życie. A w prawicowym umyśle nie mieści się taki nowoczesny wynalazek jak tolerancja na przykład wobec mniejszości seksualnych. Europejska prawica otwarcie mówi, że UE trzeba zaorać, zniszczyć, ograniczyć, cofnąć do 1950 roku, odrzucić “neomarksistowską ideologię”, wyzwolić się z brukselskiej tyranii i tak dalej. Wystarczy ich posłuchać. Ano właśnie. Tak to wyglądało to tego roku. I wtedy przyszła zmiana. Bowiem od teraz, UE chce rozwalić także administracja USA. Dlaczego? Dlatego, że, podobnie jak w przypadku Rosji, z 27 państwami, z czego tylko kilka jest gospodarczymi potęgami, łatwo się negocjuje. A raczej: łatwiej się na nich coś wymusza. Trump jest zbyt głupi, by zrozumieć, że to się na dłuższą metę bardzo nie opłaca. Dlatego, że za trumpizmem stoi także ruch religijnych fundamentalistów, przy których europejska prawica uszłaby za co najwyżej agnostycką. I tym fundamentalistom jeszcze bardziej nie podobają się te wszystkie “lewackie miazmaty”. Czyli znowu: chodzi o gejów i aborcję, tyle że bardziej. Dlatego, że trumpiści wierzą w koncert mocarstw i ta “lewacka” Europa nijak im do tego nie pasuje. Więc lepiej, by jej nie było. Teraz zatem mamy nie jeden, nie dwa, a trzy podmioty, które chcą Unię Europejską zniszczyć. Nie mówimy, że UE się rozpadnie dziś, jutro, za dwa lata. Nie mówimy, że w ogóle. Mówimy tylko, że realny staje się scenariusz, w którym UE się rozpada albo ulega permanentnemu paraliżowi. Albo ktoś z niej wyjdzie. Na przykład my. I zostaniemy ze swoja suwerennością jak Himilsbach z angielskim. W ruskim mirze. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

    2h 36m
  3. 22/12/2025

    136. Dwa lata "Koalicji 15 października"

    Koalicji rządzącej stuknęły dwa lata, tak więc przyszła pora na odcinek podsumowujący jej dokonania. Porozmawialiśmy więc o tym, co się koalicji udało (niewiele), ale też o tym, co się jej nie udało (tutaj lista jest znacznie dłuższa). Porozmawialiśmy również o tym, jakie są widoki na przyszłość. Tutaj też nie było niespodzianek, bo są one prawie wyłącznie źle. Gdy "Koalicja 15 października" kończyła rok, wiele wskazywało na to, że jeszcze przez jakiś czas będzie się musiała przemęczyć z wrogim prezydentem, a potem być może zacznie wreszcie robić te wszystkie rzeczy, o których mówiono, że "teraz nic z tego nie wyjdzie bo Duda i tak to zawetuje". Teraz, koalicja kończy dwa lata i sytuacja wygląda tak, że do końca swoich rządów będzie musiała się liczyć z tym, że (eufemizujac) Prezydent RP jej nie sprzyja. Co prawda do wyborów są jeszcze prawie dwa lata, ale wszystko wskazuje na to, że koalicja ma "matematyczne szanse" na utrzymanie większości w 2027 roku. O ile sytuacja "zewnętrzna" względem koalicji zmieniła się na gorsze , to jej sytuacja "wewnętrzna" pod wieloma względami pozostaje bez zmian. Doskonałym przykładem będzie tu PSL, który nadal z uporem godnym lepszej sprawy jest zawzięty na elgiebety. W związku z powyższym lojalnie uprzedzamy, że w tym odcinku będzie bardzo mało pozytywów. No, ale z drugiej strony - będziecie mieli całe święta na to, żeby to wszystko na spokojnie przetrawić. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

    2h 29m
  4. 15/12/2025

    135. Wywiad #36 "Oślizgłe macki, wiadome siły" - o teoriach spiskowych w USA rozmawiamy z Piotrem Tarczyńskim

    Czy da się opowiedzieć historię jakiegoś kraju w teoriachspiskowych? Da się i jest to fascynująca lektura. W najnowszym odcinku rozmawiamy z Piotrem Tarczyńskim, amerykanistą, tłumaczem i współautorem Podkastu Amerykańskiego o jego najnowszej książce "Oślizgłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych". Tarczyński pokazuje jak myślenie spiskowe było obecne w USA od zarania tego państwa. Jak bywało motorem napędzającym politykę i ewolucję światopoglądu Amerykanów. Kierowani przekonaniem o istnieniu spisku katolików, iluminatów, Żydów, komunistów czy właścicieli niewolników, zakładali własne organizacje i media, a często, de facto, spiski, w celu ich zwalczania. Ruchy te czasem osiągały wielkie rozmiary i docierały do milionów obywateli. Często wprost przekładały się na działania polityczne: inicjowały powstanie partii lub "zarażały" partie już istniejące swoimi paranojami (jak w czasach makkartyzmu). Sporo uwagi poświęcamy trumpizmowi. Choć myślenie spiskowe istnieje tak długo jak Stany Zjednoczone, w ostatnich latach doszło do istotnych zmian. Teorie spiskowe nie są kolportowane tylko przez ruchy oddolne, ale także, a może przede wszystkim, przez władzę. Nie są tylko jednym z elementów oficjalnej ideologii, ale jej osią. A sądząc po rozwoju mediów społecznościowych i AI oraz powtarzającym się cyklu radykalizacji Partii Republikańskiej - w niedalekiej przyszłości może być w tej materii jeszcze gorzej. Na koniec zastanawiamy się czy można mówić o spiskowej symetrii między Republikanami, a Demokratami. Czy widać jakieś oznaki opamiętania się Trumpa. Czy możliwy jest scenariusz, w którym trumpistowski konspiracjonizm zadziała jak wehikuł, wynoszący do władzy coś jeszcze gorszego. I czy uzasadnionym jest nazywanie tego czegoś faszyzmem. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: ⁠https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny⁠

    1h 32m
4.8
out of 5
29 Ratings

About

Autorzy „TrumPolaków”, Adam Sokołowski (Doniesienia z putinowskiej Polski ) i Robert Kowalczyk (Piknik na skraju głupoty) łączą siły w podkaście poświęconym dezinfomacji, teoriom spiskowym i polityce.

You Might Also Like